
Uptick rule – nie tylko inwestorom indywidualnym rynek gra na nosie
Inwestowanie na giełdzie jest wielce frustrującym zajęciem. Właściwie każdy inwestor zaangażowany na rynku prędzej czy później doświadcza zjawiska stresu, towarzyszącemu inwestowaniu. Inwestorzy giełdowi narażeni są na ciągły stres niezależnie od sytuacji na rynku oraz wartości portfela. Inwestowanie to stress i ciągłe poczucie popełniania błędu. Żeby to lepiej zobrazować przyjrzyjmy się kilku hipotetycznym sytuacjom.

Umiesz liczyć? Licz na siebie!
Psychologia inwestowania, czyli zaufaj samemu sobie
Od kiedy pamiętam, większość decyzji w moim życiu starałem się podejmować sam, lub w porozumieniu z innymi. Rzadko pozwalałem innym decydować za mnie. Wyjątkiem były sytuacje, w których nie miałem na to żadnego wpływu. Jak to zwykle bywa nie wszystkie moje wybory okazywały się strzałem w dziesiątkę. Bywało i tak, że gorszego wyboru nie dało już się dokonać. Jednak to właśnie błędy są najlepszym nauczycielem i nieodłącznym elementem osiągnięcia zamierzonego celu. Nie ma ludzi, którzy ich nie popełniają!

Im głębiej wpadasz tym bardziej śliski staje się dołek
Problem, który chcę opisać w poniższym artykule dotyczy chyba najczęstszego błędu z dziedziny psychologii inwestowania popełnianego przez początkujących inwestorów. Przedstawię przykład na dwóch spółkach Netii i Waripmex i opiszę dlaczego ten błąd może prowadzić do sporych kłopotów.

Rynek ma zawsze racje
Kto ma rację, czyli Twoja psychologia inwestowania
Jakiś czas temu poznałem bardzo interesującego inwestora. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że to po prostu król parkietu. Całkowity wymiatacz, znał praktycznie wszystko, analizę techniczną i fundamentalną miał w jednym palcu.

Najważniejsze jest przeżycie
W tym artykule pobawimy się nieco rachunkiem prawdopodobieństwa.
Postaram się zaprezentować Ci do czego może doprowadzić nierozsądne inwestowanie i brak zarządzania ryzykiem.
Pokażę też, że inwestor, który wydaje się, że jest skazany na porażkę może wbrew pozorom odnieść sukces. Zaprezentuję tutaj rachunek, którym kieruje się w swoich inwestycjach.

Czynnik, który zawsze prowadzi do katastrofy inwestycyjnej
Czy wiesz co jest najważniejszym czynnikiem w efektywnym inwestowaniu? Dużo na ten temat piszę w artykule pt. "Najważniejsze jest przeżycie".
Tutaj jednak wspomnę o innych błędach, które popełniają inwestorzy. Otóż najczęstszym powodem katastrofy inwestycyjnej wbrew pozorom nie są żadne krachy giełdowe, ale nieodpowiednie zarządzanie ryzykiem. W poniższym artykule przytoczę kilka zasad, których powinno się przestrzegać, aby nie zakończyć swojej kariery giełdowej w wielkich bólach.

Fundament inwestycyjnego sukcesu
Odkąd zacząłem prowadzić bloga inwestorskiego mam kontakt z coraz większą liczbą inwestorów oraz osób które zastanawiają się nad zainwestowaniem pieniędzy. Zauważyłem, że duża liczba osób ma często podobne, powtarzające się wątpliwości. Często zadają mi następujące pytanie:
Paweł a co jeżeli zainwestuje i stracę te pieniądze?
Zaraz potem pada mnóstwo argumentów za tym, żeby się wstrzymać od inwestowania. Ja na takie pytanie odpowiadam zawsze w jeden i ten sam sposób:
