Spółki odzieżowe przyznają, że wolne niedziele od handlu negatywnie wpływają na ich sprzedaż | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Anna Mazurek
12 lip 2018, 07:01

Spółki odzieżowe przyznają, że wolne niedziele od handlu negatywnie wpływają na ich sprzedaż

Jeszcze pół roku temu każdy zastanawiał się, czy zakaz handlu w niedzielę wpłynie negatywnie na sprzedaż i sytuację gospodarczą. Teraz jedno jest pewne. Nawet jeśli nie ucierpiały przychody, to spadła dynamika sprzedaży. Potwierdzają to spółki odzieżowe notowane na GPW.

W lipcu są aż trzy niedziele wolne od handlu. To samo czeka nas w kolejnych miesiącach. Docelowo od 2020 r. sklepy mają być zamknięte we wszystkie niedziele w miesiącu. Jak z zakazem handlu w niedzielę radzą sobie spółki odzieżowe z GPW? Choć nie wszystkie, to otwarcie to wiemy, że odczuwają ich negatywny wpływ.

- Kolejne wolne niedziele od handlu niewątpliwie mogą przełożyć się na wyniki sprzedaży spółek odzieżowych. Nie wierzę w zapowiedzi prezesów niektórych spółek, że zakaz handlu w niedzielę nie odbije się na przychodach. Ten negatywny wpływ można już zauważyć po publikacji pierwszych twardych danych miesięcznych – wskazuje Rafał Irzyński, analityk Strefy Inwestorów.

Spada dynamika sprzedaży spółek odzieżowych

W dobie dynamicznego wzrostu PKB (4,6% w 2017 r. – dane GUS) spółki handlowe łatwiej osiągają wyższe przychody. Jednak w ich przypadku aby mieć czytelny obraz trzeba analizować nie tylko wielkość sprzedaży, ale także tempo wzrostu powierzchni handlowej. Dzięki temu można ocenić, jaki jest prawdziwy rozwój spółki.

- Należy pamiętać, że podczas analizy spółek handlowych trzeba porównać wielkość dynamiki sprzedaży do tempa wzrostu powierzchni handlowej. Dobrym przykładem jest CCC, której powierzchnia handlowa rośnie 17% r/r, biorąc pod uwagę dane za I kwartał br., a od momentu wprowadzenia wolnych niedziel tylko w kwietniu sprzedaż przekroczyła tę liczbę – tłumaczy Rafał Irzyński, analityk Strefy Inwestorów.

Spółka CCC przyznała nam, że zakaz handlu w niedzielę faktycznie negatywnie wpłynął na jej przychody w I półroczu 2018 r. To samo dotyczy spółki Vistula Group, która zaznaczyła wyraźnie, że ucierpiała przede wszystkim dynamika sprzedaży.

- Nie zakładamy proporcjonalnego przełożenia wprowadzonych ograniczeń na spadek sprzedaży i wyniku operacyjnego grupy, ale biorąc pod uwagę fakt, iż Polacy przyzwyczaili się do niedzielnych zakupów, to szczególnie w pierwszym okresie wprowadzenia zakazu handlu w niedziele należy się liczyć ze zmniejszeniem przychodów. Zauważamy zmniejszenie się ilości wejść klientów do centrów handlowych, a tym samym do sklepów naszych marek, co w części przekłada się na obniżenie dynamiki wzrostu sprzedaży. Generalnie można stwierdzić, że nasze przychody rosną wolniej, niż mogłyby, gdyby nie zostało wprowadzone ograniczenia dotyczące handlu w niedziele – powiedział Strefie Inwestorów Erwin Bakalarz z biura zarządu Vistula Group S.A.

Zobacz także: Zakaz handlu w niedzielę – które spółki z GPW mogą na nim zyskać, a które stracić

Polacy przyzwyczaili się do zakupów w niedzielę

Polacy przyzwyczaili się do robienia zakupów w niedzielę. Z tego względu spółki handlowe i odzieżowe - szczególnie te mające swoje sklepy w centrach handlowych - obawiały się znacznego odpływu klientów. Dla Vistula Group niedziela była czwartym najważniejszym dniem handlowym w tygodniu.

- Podtrzymujemy nasze dotychczasowe stanowisko, iż wprowadzone przepisy dotyczące stopniowego wprowadzania całkowitego zakazu handlu w niedzielę mogą oznaczać dla naszej grupy istotny spadek przychodów realizowanych w sklepach stacjonarnych. Niedziela była czwartym najważniejszym dniem handlowym w tygodniu, a jej procentowy udział w sprzedaży w roku 2017 wyniósł 14% i wahał się w zależności od poszczególnych marek w przedziale od 11 do 17% – tłumaczy przedstawiciel spółki Vistula Group.

Jednak zwyczaje zakupowe polskich konsumentów stopniowo się zmieniają. Spółka CCC zauważyła częściowy transfer przychodów na pozostałe dni tygodnia, zwłaszcza na soboty i poniedziałki. Ponadto, obie spółki przyznały, że w obecnej chwili koncentrują swoje działania na rozwoju sprzedaży internetowej.

E-commerce w centrum uwagi

Coraz więcej Polaków korzysta z zakupów przez Internet. Ponad połowa z nas kupuje w polskich e-sklepach, wynika z raportu Gemius opublikowanego w 2017 r.
 

gemius

Zobacz także: "Branża e-commerce będzie dalej dynamicznie rosnąć, a nasza spółka będzie na tym wzroście korzystać" - rozmowa z Piotrem Szczeblewskim, CEO PROJPRZEM-MAKRUM

Dlatego jedną z możliwości zwiększenia przychodów przez spółki odzieżowe jest rozwój sprzedaży online na dużą skalę. Wagę do rozwoju e-commerce przywiązuje zarówno Vistula Group, jak i CCC.

- Wzrost przychodów w sklepach stacjonarnych w inne dni tygodnia nie rekompensuje w pełni spadku sprzedaży w niedziele. Dlatego szczególną wagę przywiązujemy do wykorzystania rosnącego potencjału internetowego kanału sprzedaży. Zakładamy, że poczynione i planowane inwestycje w zakresie usprawnień prezentacji oferty, doboru rozmiarów i realizacji transakcji pod względem finansowym i logistycznym pozwolą w bieżącym roku uzyskać 50-procentową dynamikę wzrostu sprzedaży w kanale online w segmencie fashion i w segmencie jubilerskim oraz umożliwią na koniec 2018 roku przekroczenie 10% udziału sprzedaży online w przychodach grupy – tłumaczy Erwin Bakalarz z biura zarządu Vistula Group S.A.

Spółka CCC wkrótce uruchomi własną platformę online Reserve&Collect, a rozwiązania e-commerce w pełnym zakresie planowo chce wprowadzić w 2019 r.

- Wzmacniamy kanały online. W tym roku zostanie uruchomiona platforma CCC online Reserve&Collect. Dostępna będzie także aplikacja mobilna dla tej platformy. Natomiast w II kwartale 2019 planujemy start pełnego e-commercu CCC o bardzo szerokiej funkcjonalności. Ponadto w zeszłym tygodniu do grupy CCC dołączył sklep internetowy Deezee. Jego przejęcie to kolejny krok do umocnienia pozycji CCC na rynku e-commerce – powiedział Strefie Inwestorów, Tomasz Pokora z Relacji Inwestorskich spółki CCC.

Jak widać zakaz handlu w niedzielę nie pozostał bez wpływu na spółki odzieżowe. Wprawdzie przychody nie spadły znacząco, ale dynamika sprzedaży nie jest już tak duża, jak przed wprowadzeniem obowiązującej regulacji. Dlatego jeśli spółki z GPW chcą dalej dynamicznie rosnąć, to muszą skupić się na rozwoju innych kanałów sprzedaży, niż tylko sprzedaż w sklepach stacjonarnych.

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.