Przejdź do treści

Partner serwisu
Saxo Bank

Alphabet rozpoczyna sezon wyników Big Tech
Kategorie

Alphabet rozpoczyna sezon wyników Big Tech. Rynek czeka na test monetyzacji AI

Udostępnij

Wyniki Alphabetu za drugi kwartał mogą nadać ton całemu sezonowi raportów technologicznych gigantów. Inwestorzy patrzą przede wszystkim na jedno: jak szybko rosną wydatki na sztuczną inteligencję i czy zaczynają się zwracać.


Spółka publikuje wyniki w środę po zamknięciu sesji, jako pierwsza z grupy tzw. „Mag 7”. To o tydzień wcześniej niż Meta, Microsoft, Amazon i Apple, dlatego liczby i prognozy Google’a będą dla rynku ważną wskazówką, czego oczekiwać po reszcie sektora.

Materiał partnerski, przygotowany w ramach płatnej współpracy z Saxo Bank, partnerem serwisu Strefa Global Market.

 

Wyniki, które ustawią oczekiwania

Konsensus zakłada zysk na poziomie 2,88 USD na akcję przy przychodach sięgających 117,1 mld USD. Największy biznes Alphabetu – reklama – ma zwiększyć sprzedaż o 14% rok do roku do 81,3 mld USD, a segment wyszukiwarki o 17% do 63,4 mld USD. To wciąż fundament modelu biznesowego, choć dziś uwaga rynku przesuwa się gdzie indziej.

Rewolucja AI z fazy wywoływania wzrostów na giełdzie przeszła do fazy wywoływania spadków. Jak interpretować flash crash'e w gamingu i sektorze IT?

Wydatki na AI eksplodują

Kluczowy temat to wydatki inwestycyjne. Oczekiwania są bardzo wysokie – nakłady mają sięgnąć 45,1 mld USD w kwartale, co oznacza wzrost o 101% względem 22,4 mld USD rok wcześniej. To efekt wyścigu o infrastrukturę dla sztucznej inteligencji: centra danych, układy scalone i sieci, które mają utrzymać rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową.

Spółka już wcześniej sygnalizowała, że w 2026 r. przeznaczy na capex 180–190 mld USD. Jednocześnie rosną koszty komponentów, a popyt przewyższa podaż, co może oznaczać dalsze podnoszenie prognoz inwestycyjnych. W czerwcu Alphabet ogłosił plan pozyskania 80 mld USD poprzez emisję akcji, aby sfinansować wydatki w latach 2026–2027 – sygnał, że skala inwestycji może jeszcze przyspieszyć.

Część analityków uważa, że rynek wciąż nie doszacowuje ambicji spółki. Mark Mahaney z Evercore ISI zwraca uwagę, że już w pierwszym kwartale dyrektor finansowa zapowiadała wyraźny wzrost nakładów w 2027 r. względem 2026 r. „300 mld? 350 mld?” – pyta retorycznie analityk, utrzymując rekomendację „Outperform” i cenę docelową 420 USD.

Alphabet i Amazon królują na Wall Street dzięki AI. Wyniki Meta pod presją rekordowych wydatków na infrastrukturę

Chmura jako test monetyzacji AI

Drugim filarem narracji jest chmura. Inwestorzy oczekują przyspieszenia, które potwierdziłoby, że klienci faktycznie zwiększają wydatki na usługi AI. Prognozy mówią o wzroście przychodów Google Cloud o 63% rok do roku do 20 mld USD. Silny wynik w tym segmencie byłby pozytywnym sygnałem także dla Microsoftu i Amazona, które również budują swoje strategie wokół chmury i AI.

Justin Post z BofA Securities ocenia, że Alphabet ma korzystną pozycję w całym łańcuchu wartości AI – od modeli i własnych chipów po dystrybucję do klientów indywidualnych i biznesowych. To ma przełożyć się zarówno na szybki wzrost, jak i poprawę marż w segmencie chmurowym.

Wysokie oczekiwania rynku

Notowania spółki rosną – od początku roku o 12%, a w ujęciu rocznym aż o 82%. To podnosi poprzeczkę. Rynek będzie oczekiwał nie tylko solidnych wyników, ale też jasnych dowodów, że ogromne inwestycje w AI zaczynają się monetyzować. Każde rozczarowanie – czy to w dynamice chmury, czy w skali wydatków – może szybko odbić się na kursie.

Wycena Alphabetu pozostaje też pod mocnym wsparciem konsensusu analityków zebranych przez FactSet który można znaleźć na platformie SaxoTraderGo. Średni rating to „Kupuj”, przy cenie docelowej 437,93 USD i potencjalnym upside sięgającym ok. 26%. Wśród 72 analityków aż 54 rekomenduje kupno, 9 nadwagę, a 9 utrzymanie pozycji, przy braku głosów za niedoważaniem czy sprzedażą, co pokazuje, że rynek instytucjonalny nadal widzi w akcjach Alphabetu relatywnie atrakcyjny profil ryzyka i zwrotu.

To tylko korekta, opinie o końcu hossy AI są przesadzone - uważają analitycy JPMorgan

Na co patrzy rynek

Charu Chanana, główna strateg inwestycyjna Saxo Banku, w najnowszej notce "Wyniki gigantów technologicznych: pięć wskaźników ważniejszych niż samo pobicie prognoz zysku na akcję" zwraca uwagę, że obecny sezon wyników to kolejny test całej tezy inwestycyjnej wokół AI. Kluczowe nie są już same wydatki, ale to, czy przekładają się na przychody, marże i przepływy pieniężne.

Jej zdaniem samo pobicie prognoz zysku na akcję może okazać się niewystarczające. Inwestorzy powinni analizować pięć obszarów: tempo wzrostu przychodów, skalę nakładów inwestycyjnych, poziom marż, wolne przepływy pieniężne oraz prognozy na kolejne kwartały.

W praktyce oznacza to zmianę optyki rynku. Coraz większe znaczenie ma dyscyplina kapitałowa – premiowane będą spółki, które potrafią zamienić inwestycje w infrastrukturę AI na stabilne zwroty, bez ciągłego podnoszenia wydatków.

Dobry sezon wyników, w tej logice, to taki, w którym przychody rosną co najmniej zgodnie z oczekiwaniami, popyt na AI i chmurę pozostaje silny, marże nie ulegają erozji mimo wyższych kosztów, a prognozy nie zakładają kolejnej spirali inwestycji. Jednocześnie przychody powinny rosnąć szybciej niż koszty.

Ropa, diesel i gaz w górę po decyzjach Trumpa. Tym razem kryzys energetyczny może być dłuższy, ostrzega analityk Saxo

Odwrotna kombinacja – wyższy EPS przy słabszych przepływach pieniężnych, spadających marżach lub dalszym skoku nakładów – może być przez rynek uznana za sygnał ostrzegawczy.

W tle pozostaje pytanie, które będzie wracać przy każdym kolejnym raporcie Big Tech: czy sztuczna inteligencja tworzy nowe źródła przychodów, czy jedynie zwiększa koszty prowadzenia biznesu. Odpowiedź zaczyna mieć coraz bardziej wymierny, finansowy charakter.

Udostępnij

Tagi