Przejdź do treści

udostępnij:

Kategorie

Rząd łata budżet kosztem spółek energetycznych. To ważne dla inwestorów

Udostępnij

Rząd pracuje nad projektem ustawy mającej na celu reformę systemu opłat koncesyjnych. Zmianie ma ulec zarówno progi opłat jak i sposób ich naliczania. Rząd zamierza w ten sposób zwiększyć wpływu do budżetu oraz urealnić system opłat koncesyjnych.

SUBSKRYBUJ NASZ NEWSLETTER LEGISLACYJNY

Obszar – opłaty koncesyjne dla sektora energetycznego

Projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo energetyczne (UD457) ma na celu uszczelnienie systemu opłat koncesyjnych i przedkoncesyjnych i tym samym zwiększenie wpływów do budżetu państwa.

Ścieżka legislacyjna

Projekt ustawy jest przedmiotem pracy Rady Ministrów i znajduje się obecnie na etapie opiniowania.
Planowany termin przyjęcia projektu przez RM to ostatni kwartał tego roku.

Rząd uszczelnia system naliczania opłat

Projekt ustawy to cała paleta zmian dotyczących obliczania opłat koncesyjnych oraz przedkoncesyjnych czyli opłat ponoszonych przez przedsiębiorców prowadzących działalność objętą koncesją Prezesa URE.

Wg projektu ustawy minimalna wysokość opłaty koncesyjnej wzrośnie z 1000 zł do 5000 zł i będzie ona co roku waloryzowana średniorocznym wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych za poprzedni rok.


Poznaj Saxo Bank – duński bank dla inwestorów, któremu zaufało ponad 1,5 mln klientów, powierzając ponad 150 mld EUR aktywów.

Dzięki platformom Saxo możesz inwestować na ponad 50 giełdach na całym świecie, m.in. w akcje, ETF-y i obligacje.

Polscy inwestorzy mają dostęp do obsługi klienta w języku polskim oraz raportu podatkowego ułatwiającego rozliczenie PIT.

🎁 Sprawdź szczegóły promocji, w ramach której nowi klienci mogą otrzymać równowartość 250 EUR na pokrycie prowizji przy transakcjach na akcjach, ETF-ach i obligacjach przez pierwsze 3 miesiące – sprawdź promocję →

Handel instrumentami finansowymi jest ryzykowny. Zawsze najpierw upewnij się, że rozumiesz to ryzyko.

Reklama Saxo Bank


Czytaj także: Unimot alarmuje: handel paliwami przestanie się opłacać

Prezes URE ma publikować zwaloryzowaną kwotę w BIP URE

Ważna zmianą jest także likwidacja maksymalnej wysokości opłaty wynoszącej obecnie 2,5 mln zł.

Poza podniesieniem minimalnej wysokości opłaty koncesyjnej do 5 000 zł i usunięciem maksymalnego progu w wysokości 2,5 mln zł projekt przewiduje również 10-krotne zwiększenie współczynników służących do obliczenia opłat.

Projekt zakłada też zmianę zasad zwolnień dla małych instalacji OZE. Limit 5 MW ma być liczony łącznie dla wszystkich instalacji należących do danego przedsiębiorcy, a nie osobno dla każdej z nich.

Jeżeli przedsiębiorstwo należy do grupy kapitałowej w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, przy badaniu progu 5 MW mają być uwzględniane wszystkie instalacje zlokalizowane na terytorium Polski będące we własności, posiadaniu, użytkowaniu lub zarządzie podmiotów należących do tej grupy kapitałowej.

Wg obowiązujących przepisów przedsiębiorstwo wytwarzające energię elektryczną w instalacji odnawialnego źródła energii o łącznej mocy tej instalacji nieprzekraczającej 5 MW jest zwolnione z opłaty koncesyjnej w zakresie wytwarzania energii w tej instalacji.

Jest to swego rodzaju ulga, która (jak to często bywa w ekonomii) jest twórczo wykorzystywana przez przedsiębiorców, którzy budują instalacje o maksymalnej mocy 5 MW, gdzie każda z nich jest zarządzana przez jednego i tego samego przedsiębiorcę lub jest zarządzana przez jedną spółkę celową w ramach jednej grupy kapitałowej.

Rząd chcąc ukrócić tę praktykę, zamierza wprowadzić limit dotyczący wszystkich instalacji związanych z jednym przedsiębiorcą lub grupą kapitałową.

Czytaj także: Widzimy duże zainteresowanie centrami danych, dywidenda pozostaje dla nas kluczowa - Grzegorz Lot, prezes Tauron

Co z tego wynika?

Rządowy projekt ustawy ma na celu zwiększenie wpływów do budżetu państwa, służących finansowaniu jego wydatków, które m. in. na skutek kryzysu energetycznego wywołanego w Cieśninie Ormuz są coraz większe.

Jest to bez wątpienia zła wiadomość dla firm sektora energetycznego, gdyż wszystkie z nich ponoszą opłatę koncesyjną, która w większym lub mniejszym stopniu rzutuje na ich koszty.

Na tę chwile ciężko powiedzieć na ile wzrost opłaty koncesyjnej i prekoncesyjnej wpłynie na koszty spółek oraz ceny energii elektrycznej, benzyny czy oleju napędowego.

Jednak już dziś można powiedzieć, że wzrost wysokości opłat w połączeniu z brakiem stabilności prawa oraz zawirowaniami na rynku gazu i oleju napędowego może wpłynąć niekorzystnie na sytuację prywatnych spółek obrotu gazem i olejem napędowym (jak Unimot, Axpo Polska, Somosierra Commodities czy HANDEN), które nie mając wielkiego państwowego zaplecza finansowego jak ORLEN, muszą dostosowywać się do gwałtownie zmieniających się okoliczności i mimo kryzysu wywiązać się z kontraktów względem klientów końcowych.


 

Udostępnij