DZIEŃ NA RYNKACH: Giełdy w Europie w górę; w centrum uwagi EBC i eskalacja USA-Iran
Na zamknięciu sesji na giełdach w Europie przeważyły wzrosty; na Wall Street indeksy rosną. W czwartek Europejski Bank Centralny podniósł stopy procentowe po raz pierwszy od 2023 r. W centrum uwagi inwestorów znajduje się eskalacja konfliktu USA-Iran.
Na zamknięciu sesji indeks Euro Stoxx 50 wzrósł o 0,78 proc., niemiecki DAX zwyżkował o 0,06 proc., francuski CAC 40 zyskał 0,48 proc., a brytyjski FTSE wzrósł o 0,48 proc.
Notowania spółki Hugo Boss wzrosły o ponad 4 proc. po tym, jak firma Frasers Group Plc złożyła ofertę wykupienia niemieckiej marki za około 2 mld euro.
W czwartek Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego podniosła stopy procentowe o 25 pb. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami ankietowanych przez agencję Bloomberg. EBC podniósł stopy proc. po raz pierwszy od 2023 r.
EBC wskazał w komunikacie, że wojna na Bliskim Wschodzie generuje presję inflacyjną, a decyzja o podwyżce stóp procentowych jest uzasadniona w szeregu scenariuszy obrazujących potencjalny rozwój szoku i jego wpływ na średnioterminowe perspektywy gospodarcze dla strefy euro.
"To ważny moment. To nie tylko pierwsza podwyżka stóp przez EBC od 2023 roku, ale także pierwsza podwyżka stóp przez jeden z głównych banków centralnych w odpowiedzi na kryzys energetyczny" - wskazuje główny ekonomista ds. Europy w Deutsche Bank AG, Mark Wall.
"Pytanie brzmi: jak daleko może posunąć się ten cykl zacieśniania polityki pieniężnej? Nasza odpowiedź brzmi: niedaleko. Istnieje ryzyko wzrostu inflacji, ale istnieje również ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego. Jeszcze jedna podwyżka we wrześniu i to wszystko" – ocenił ekonomista.
Na konferencji po posiedzeniu EBC prezeska banku, Christine Lagarde, wskazała, że decyzja o podwyżce stóp procentowych była jednogłośna. Zaznaczyła, że biorąc pod uwagę poziom niepewności, EBC będzie podejmować decyzje z posiedzenia na posiedzenie, w zależności od napływających danych.
"Po decyzji inwestorzy na rynkach finansowych nieco ograniczyli oczekiwania dotyczące dalszych podwyżek stóp EBC. Obecnie wskazują oni na kolejną we wrześniu, a część inwestorów wycenia dodatkowo trzecią podwyżkę. Biorąc pod uwagę informacje z czerwcowego posiedzenia, które nie zaskoczyło w jastrzębim kierunku oraz niepewność związaną z rozwojem sytuacji wokół cieśniny Ormuz, podtrzymujemy nasz scenariusz zakładający kolejną podwyżkę we wrześniu, która byłaby ostatnią w tym roku" - napisali w raporcie ekonomiści Banku Millennium.
"Nie można oczywiście wykluczyć ruchu już na posiedzeniu 22 lipca, jednak sądzimy, że – podobnie jak obecnie – członkowie EBC będą chcieli poczekać na pełniejszy obraz perspektyw gospodarczych, który wyłoni się z prognoz aktualizowanych we wrześniu" - dodali.
EBC opublikował w czwartek nowe projekcje makro, gdzie zrewidowano w górę prognozy dla inflacji i w dół dla dynamiki PKB. Bank centralny obecnie spodziewa się, iż inflacja w strefie euro wyniesie średnio 3 proc. w 2026 r., a następnie spadnie do 2,3 proc. w przyszłym roku i 2 proc. w 2028 r.
Tymczasem prognozy wzrostu gospodarczego na bieżący i przyszły rok zostały skorygowane w dół. EBC przewiduje obecnie, że wzrost gospodarczy w strefie euro wyniesie średnio 0,8 proc. w 2026 r., 1,2 proc. w 2027 r. i 1,5 proc. w 2028 r.
Pod koniec tygodnia w centrum uwagi inwestorów znajduje się też eskalacja konfliktu USA-Iran.
Prezydent USA Donald Trump napisał na swojej platformie mediów społecznościowych Truth Social, że USA zaatakują bardzo mocno Iran w czwartek i planują zająć irańską wyspę Chark w niedalekiej przyszłości, aby przejąć kontrolę nad irańskim przemysłem naftowym.
Komentarze Trumpa grożą dalszą eskalacją, a zajęcie wyspy Chark prawdopodobnie wymagałoby użycia amerykańskich sił lądowych, co naraziłoby żołnierzy na niebezpieczeństwo i stanowiłoby polityczne wyzwanie dla prezydenta, ponieważ wojna staje się coraz bardziej niepopularna w USA.
"Rynki nie wydają się tym przejmować. Dane o inflacji nie wskazują, by wyższe ceny ropy miały rzeczywisty wpływ na inne sektory, więc fundamenty gospodarki są nadal dość solidne. Dla rynków oznacza to w zasadzie utrzymanie status quo" – wskazał cytowany przez CNBC Thomas Martin, starszy zarządzający portfelem w Globalt Investments.
W USA w pierwszych godzinach handlu na Wall Street indeksy zwyżkują - przed godz. 18.00 S&P500 zyskuje 0,6 proc., DJI idzie w górę o 0,6 proc., a Nasdaq Comp. rośnie o 0,4 proc.
Eskalacja na Bliskim Wschodzie podbija w czwartek ceny ropy. Ok. godz. 18.00 baryłka ropy West Texas Intermediate kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 91,0 USD - w górę o 1,1 proc. Brent na ICE jest wyceniana po 93,6 USD za baryłkę, w górę o 0,5 proc.
Pomimo eskalacji konfliktu firma doradcza Rystad Energy ocenia, że rynek ropy naftowej jest lepiej przygotowany do radzenia sobie z zakłóceniami niż podczas poprzednich kryzysów, powołując się na rekordowy eksport ropy z USA, mniejszy popyt ze strony Chin oraz alternatywne szlaki eksportowe, które zmniejszają zależność od Cieśniny Ormuz.
Cytowany przez CNBC wiceprezes Rystad Energy, Jorge Leon, ostrzegł jednak, że szanse na szybki przełom dyplomatyczny zmalały, przez co ceny ropy są narażone na gwałtowne wahania, ponieważ inwestorzy zastanawiają się, czy ostatnie działania zbrojne pozostaną ograniczone, czy też przerodzą się w długotrwały konflikt.
Na rynku walutowym dolar zyskuje względem euro; notowania EUR/USD spadają o 0,3 proc. do 1,1515. Kwotowanie USD/JPY pozostaje bez większych zmian przy 160,5.
(PAP Biznes)
pat/ gor/
