Przejdź do treści

udostępnij:

DZIEŃ NA RYNKACH: Giełdy w USA z przewagą spadków, Trump grozi nowymi atakami na Iran

Środowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków wśród głównych indeksów, gdyż powrócił temat wojny na Bliskim Wschodzie, a prezydent Donald Trump grozi kolejnymi atakami na Iran. Mocno drożała ropa naftowa.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 1,09 proc. i wyniósł 52.348,39 pkt.

S&P 500 na koniec dnia stracił 0,28 proc. i wyniósł 7.482,71 pkt.

Nasdaq Composite zwyżkował o 0,20 proc. do 25.870,65 pkt.

Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 spada o 0,88 proc. i wynosi 2.956,37 pkt.

Indeks VIX rośnie o 4,77 proc. do 16,90 pkt.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę, że myśli, iż wstępne porozumienie pokojowe z Iranem przestało obowiązywać. Dodał, że nie chce mieć nic do czynienia z Irańczykami, bo są to „chorzy ludzie”.

Trump wypowiedział się na ten temat przy okazji trwającego w Ankarze szczytu NATO. Choć w wojnie między USA a Iranem formalnie trwało dotąd zawieszenie broni, minionej nocy doszło do ponownych ataków z obu stron.

Wznowione działania wojenne na Bliskim Wschodzie grożą nową falą zakłóceń na rynkach energii. Wypowiedź Trumpa nadeszła wkrótce po tym, jak USA rozpoczęły nową falę ataków na Iran i cofnęły zezwolenie na sprzedaż irańskiej ropy.

„Napływające negatywne informacje spychają rynki w dół, a ponieważ w ciągu najbliższych kilku dni nie pojawią się żadne istotne wyniki finansowe, które mogłyby odwrócić ten trend, wydaje się, że rynki nie będą miały chwili wytchnienia” – powiedział Michael Field, główny strateg ds. akcji w Morningstar.

„Odnowienie napięć na Bliskim Wschodzie przerwało coraz bardziej spokojną narrację rynkową, skłaniając inwestorów do ponownej wyceny ryzyka geopolitycznego po kilku tygodniach wyceniania płynnej ścieżki deeskalacji” – napisała w raporcie Daniela Hathorn, starsza analityczka rynkowa w Capital.com.

Niektórzy analitycy wskazują jednak, że przynajmniej na razie skutki eskalacji USA-Iran nie będą mocniej odczuwane przez giełdy.

„Potrzeba znacznie większych wahań cen ropy naftowej, aby zdominować inne czynniki wpływające na rynki akcji. Eskalacja napięć między USA a Iranem stanowi ryzyko spadkowe, ale bez znacznie większego wzrostu cen surowców jest mało prawdopodobne, aby miało to istotny wpływ na rynki akcji” – powiedział Skylar Montgomery Koning, strateg makroekonomiczny w Bloombergu.

Akcje spółek konsumenckich, na które mogą mieć wpływ wyższe ceny energii, spadły. Home Depot

spadł o 2 proc., podczas gdy McDonald’s zniżkował ponad 1 proc. Booking Holdings stracił 4 proc.

Akcje spółek chipowych, które znalazły się pod presją podczas poprzedniej sesji, ustabilizowały się.

„Odnowienie napięć na Bliskim Wschodzie zakłóciło coraz bardziej spokojną narrację rynkową, co skłoniło inwestorów do ponownej oceny ryzyka geopolitycznego po kilku tygodniach wyceniania płynnej ścieżki prowadzącej do deeskalacji” – powiedziała Daniela Hathorn, starsza analityczka rynkowa w Capital.com.

„Najnowsze ataki przypomniały inwestorom, że choć zawieszenie broni nadal obowiązuje, trwałe porozumienie między USA a Iranem jest dalekie od gwarancji. Rynki przyzwyczaiły się do myśli, że konflikt stopniowo zejdzie na dalszy plan, ale ostatnie wydarzenia sugerują, że to założenie mogło być przedwczesne” – dodała Hathorn.

W środę opublikowany został protokół z czerwcowego posiedzenia Rezerwy Federalnej, które było pierwszym posiedzeniem pod przewodnictwem nowego prezesa Kevina Warsha. Protokół pokazał podzielone poglądy banku centralnego. Analitycy odczytali protokół jako sygnał, Że członkowie Fed nie byli pewni, jak postępować w sprawie stóp procentowych, nie mając więcej informacji na temat inflacji.

W protokole stwierdzono, że „wielu uczestników wskazało, że odpowiedni poziom stopy funduszy federalnych będzie mieścił się w obecnym przedziale docelowym lub będzie nieznacznie niższy od niego na koniec tego roku”, jednocześnie stwierdzając, że „wielu innych uczestników oceniło jednak, że odpowiedni poziom stopy funduszy federalnych będzie przekraczał obecny przedział docelowy”.

Reakcja giełdy na publikację protokołu była minimalna.

Według Adama Phillipsa, dyrektora zarządzającego ds. inwestycji w EP Wealth Advisors, najnowsze protokoły z czerwcowego posiedzenia Rezerwy Federalnej podkreślają ryzyko wyższej inflacji, nawet gdy ceny ropy naftowej znacząco spadły.

„Protokół z posiedzenia pokazał jastrzębie nastawienie Fed, podkreślając, że ryzyko wzrostu inflacji utrzymuje się, podczas gdy obawy dotyczące rynku pracy osłabły” – powiedział.

„Chociaż ceny ropy naftowej są nadal niższe niż w czasie posiedzenia w połowie czerwca, ponowne napięcia na Bliskim Wschodzie podkreślają, jak krucha pozostaje sytuacja” - dodał.

Phillips dodał, że z protokołu wynika, iż presja inflacyjna nie ogranicza się wyłącznie do sektora energetycznego, gdyż wzrost kosztów zaczyna być widoczny w innych sektorach, np. w elektronice.

„Biorąc pod uwagę obecną koncentrację na inflacji, oczy wszystkich będą zwrócone na przyszłotygodniowy raport CPI. Oczekujemy, że gwałtowny spadek cen energii pomógł utrzymać inflację bazową na niskim poziomie w czerwcu, ale wzrost cen rok do roku prawdopodobnie utrzyma się na niepokojąco wysokim poziomie około 4 proc.” – dodał.

Środowy zrost cen ropy naftowej spowodował wzrost akcji spółek energetycznych, w tym Chevronu, Exxon Mobil i ConocoPhillips.

Akcje spółek turystycznych i linii lotniczych spadły kilka procent ponieważ wyższe ceny ropy naftowej wywołały obawy dotyczące kosztów i popytu na paliwo.

Operatorzy rejsów również odnotowali spadki, w tym Carnival, Royal Caribbean oraz Norwegian Cruise Line.

Zapasy amerykańskich hurtowników w maju wzrosły o 0,1 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca - poinformował w końcowym odczycie Departament Handlu. Wstępnie szacowano wzrost o 0,3 proc. Miesiąc wcześniej zapasy wzrosły o 0,6 proc.

W USA zanotowano spadek indeksu wniosków o kredyt hipoteczny MBA - indeks wyrównany sezonowo spadł o 2,2 proc. w tygodniu zakończonym 3 lipca. Poprzednio indeks pozostał bez zmian.

Baryłka ropy West Texas Intermediate kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 74,21 USD, po wzroście o 5,35 proc. Ropa Brent na ICE obecnie jest wyceniana po 78,79 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 6,27 proc.

(PAP Biznes)

pr/

udostępnij: