Przejdź do treści

udostępnij:

Nowa projekcja NBP wspiera oczekiwania stabilnych stóp procentowych (opinia)

Nowa projekcja NBP, ze ścieżkami PKB i CPI zgodnymi ze zrównoważonym stanem polskiej gospodarki, wspiera oczekiwania stabilnych stóp procentowych NBP - oceniają ekonomiści Banku Millennium i Banku Pocztowego.

"Spodziewana inflacja w całym horyzoncie projekcji pozostaje w przedziale dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego. Jednocześnie gospodarka ma rosnąć w tempie zbliżonym do swojego potencjału. Zaprezentowane ścieżki CPI i PKB są zatem zgodne ze scenariuszem polskiej gospodarki w dużym stopniu zrównoważonej (z wyjątkiem sytuacji fiskalnej)" - napisano w raporcie Millennium po lipcowym posiedzeniu RPP.

Taki obraz wspierają, w ocenie autorów raportu, również dane z rynku pracy, gdzie popyt na pracę pozostaje względnie stabilny, a dynamika płac jest nieco niższa od średniej wieloletniej.

"Takie uwarunkowania makroekonomiczne nie sprzyjają propagacji szoku w cenach surowców energetycznych, odkotwiczeniu oczekiwań inflacyjnych ani narastaniu presji kosztowej wynikającej z dynamicznego wzrostu wynagrodzeń" - napisano w raporcie Millennium.

"W świetle ścieżek PKB i inflacji CPI z projekcji lipcowej, istniejących czynników niepewności oraz deklarowanej przez rząd gotowości do ewentualnego przywrócenia działań osłonowych w obszarze paliw w najbliższych kwartałach podtrzymujemy nasz scenariusz bazowy, zgodnie z którym co najmniej do końca br. stopy procentowe NBP pozostaną bez zmian" - dodano.

Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek ocenia, że mimo obniżenia się inflacji w ostatnich miesiącach, pozostaje ona na wyższych poziomach w porównaniu z początkiem br., a wygaśnięcie z końcem czerwca programu CPN (który obniżał ceny paliw) niewątpliwie podbije ją w lipcu.

"To z kolei nie są warunki do obniżki stóp. Opublikowane dziś w komunikacie centralne ścieżki CPI i PKB, zaczerpnięte z lipcowej projekcji NBP, także uzasadniają zachowanie daleko idącej ostrożności jeśli chodzi o łagodzenie polityki monetarnej: w porównaniu do prognoz z marca br. wskaźnik CPI plasuje się wyżej, z kolei dynamiki PKB są nieco niższe" - dodała.

Na to wszystko nakłada się, w ocenie Kurtek, niepewność związana z zakończeniem wojny na Bliskim Wschodzie, gdzie – jak pokazują ostatnie godziny - porozumienie pokojowe pomiędzy USA i Iranem jest bardzo kruche i nie jest wykluczone, że ostatecznie walki zostaną wznowione.

"To w konsekwencji doprowadzi do ponownych wzrostów cen na rynkach surowcowych. W tej sytuacji RPP nie ma innego wyjścia jak czekać i obserwować otoczenie. Stopy nie zostały dziś zmienione i w kolejnych miesiącach, o ile nie wydarzy się coś mocno zaskakującego, nadal pozostaną na obecnych poziomach - moim zdaniem co najmniej do końca br." - dodała.

Uwaga rynku skieruje się teraz na czwartkową konferencję prezesa NBP podsumowującą lipcowe posiedzenie.

"Nie wydaje nam się jednak, aby wypowiedzi Adama Glapińskiego miały istotnie zmodyfikować nasze oczekiwania. Spodziewamy się raczej oceny, że RPP ma komfort kontynuowania strategii „wait-and-see” oraz gotowość do reakcji, gdyby procesy inflacyjne kształtowały się odmiennie od wskazań projekcji" - napisano w raporcie Millennium.

RPP na posiedzeniu w dniach 7-8 lipca 2026 r. utrzymała wszystkie stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie, referencyjna wynosi nadal 3,75 proc. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami rynku.

(PAP Biznes)

tus/ asa/

udostępnij: