DZIEŃ NA RYNKACH: Na koniec sesji na giełdach w Europie przeważyły spadki
Główne indeksy giełdowe w Europie zakończyły piątkową sesję głównie na minusach, zyskał niemiecki DAX. W pierwszych godzinach handlu na Wall Street indeksy zniżkują. Inwestorzy obserwują rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie i analizują dane makroekonomiczne.
Na zamknięciu sesji indeks Euro Stoxx 600 spadł o 0,21 proc., niemiecki DAX zwyżkował o 0,51 proc., francuski CAC 40 stracił 0,16 proc., a brytyjski FTSE spadł o 0,21 proc.
W piątek inwestorzy poznali kilka odczytów makroekonomicznych z USA i Europy.
Eurostat podał w drugim wyliczeniu, że Produkt Krajowy Brutto w strefie euro w II kwartale 2026 roku wzrósł 0,4 proc. kdk, zgodnie ze wstępnym szacunkiem. Rdr PKB w strefie euro wzrósł w II kw. o 1,0 proc. Tu wstępnie szacowano +1,0 proc.
Z kolei dane z USA wykazały nieoczekiwany spadek sprzedaży detalicznej w lipcu. Statystycy Departamentu Handlu podali, że sprzedaż spadła o 0,6 proc. miesiąc do miesiąca wobec oczekiwanego wzrostu na poziomie 0,1 proc. Bazowa sprzedaż detaliczna spadła o 0,3 proc. mdm; tu oczekiwano +0,2 proc.
Niższy od oczekiwań okazał się też odczyt indeksu nastrojów konsumentów w USA Uniwersytetu Michigan w sierpniu, który wyniósł 51,0 pkt. wobec 55,2 pkt. w poprzednim miesiącu i wobec oczekiwań na poziomie 54,4 pkt.
"W sierpniu tego roku nastroje konsumentów spadły, przerywając tym samym trwającą dwa miesiące poprawę. Chociaż oceny sytuacji finansowej gospodarstw domowych odnotowały jedynie niewielki spadek, prognozy dotyczące koniunktury gospodarczej pogorszyły się w perspektywie krótko- i długoterminowej" – wskazała kierowniczka badania Joanne Hsu.
"Wśród wszystkich konsumentów tylko 8 proc. spodziewa się, że w nadchodzącym roku wzrost ich dochodów przewyższy inflację, co stanowi spadek z 18 proc. odnotowanego w grudniu 2024 r. i odzwierciedla przekonanie, że wysokie ceny będą nadal stanowić obciążenie" - dodała.
Pod koniec tygodnia inwestorzy śledzą rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie po tym, jak Stany Zjednoczone w czwartek ogłosiły, że mogą utrzymać blokadę morską Iranu w nieskończoność i zwiększą presję gospodarczą na Teheran, ponieważ rozmowy o zawieszeniu broni utknęły w martwym punkcie.
Minister skarbu USA Scott Bessent zapowiedział w czwartek, że Iran zostanie poddany izolacji gospodarczej, jakiej świat nigdy wcześniej nie widział. Nowe środki mają zostać wprowadzone w przyszłym tygodniu, niezależnie od trwającej blokady cieśniny Ormuz - przekazała agencja Reutera.
Wypowiedź Bessenta pojawiła się po tym, jak sekretarz obrony USA Pete Hegseth poinformował dziennikarzy, że siły amerykańskie mogą utrzymywać blokadę irańskich portów przez czas nieokreślony. Ostrzeżenia te pojawiły się po tym, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały w czwartek wieczorem, że Iran zaatakował dwa statki należące do państwowej spółki Abu Dhabi National Oil Company, które przepływały przez cieśninę.
W reakcji na eskalację konfliktu ceny ropy w piątek zwyżkują. Baryłka ropy West Texas Intermediate kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 81,6 USD - wyżej o prawie 0,4 proc. Brent na ICE jest wyceniana po 87,7 USD za baryłkę, wyżej o 0,8 proc.
W USA w pierwszych godzinach handlu na Wall Street indeksy notują spadki - ok. godz. 18.00 S&P500 traci 0,2 proc., Nasdaq Comp. idzie w dół 0,4 proc., a DJI spada o 0,3 proc.
Ten tydzień okazał się rekordowy dla S&P500 – w czwartek indeks ten po raz pierwszy przekroczył poziom 7.800 punktów, osiągając w ciągu dnia historyczne maksimum na poziomie 7.816,70 punktów.
Biorąc pod uwagę kolejne wzrosty indeksu S&P 500 po opublikowaniu w środę i czwartek danych wskazujących na umiarkowaną inflację, Jay Hatfield z Infrastructure Capital Advisors ocenił, że piątkowa konsolidacja jest zapowiedzią tego, co może wydarzyć się w pozostałej części sierpnia i we wrześniu.
"Dzisiejszy dzień to tak jakby początek fazy stabilizacji po ogłoszeniu wyników finansowych" – ocenił Hatfield w rozmowie z CNBC.
Według danych FactSet ponad 90 proc. spółek z indeksu S&P 500 opublikowało już wyniki za drugi kwartał, a wzrost zysków w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku utrzymuje się na poziomie około 50 proc.
Zakładając, że wzrost zysków utrzyma się na obecnym poziomie do końca sezonu, ceny ropy będą nadal oscylować powyżej 80 dolarów w związku z zamknięciem cieśniny Ormuz oraz utrzymaniem stóp procentowych na niezmienionym poziomie przez amerykańską Rezerwę Federalną, Hatfield przewiduje, że indeks S&P500 osiągnie poziom 8.100 punktów do końca roku.
Na rynku walutowym dolar nieznacznie osłabia się względem euro; notowania EUR/USD rosną o 0,4 proc. do 1,1577. Kwotowanie USD/JPY spada o 0,1 proc. do 159,27.
(PAP Biznes)
pat/ gor/
