DZIEŃ NA RYNKACH: W piątek na Wall Street wzrosty, ale ciężko będzie odrobić straty z poprzednich dni | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
16 sie 2019, 16:08

DZIEŃ NA RYNKACH: W piątek na Wall Street wzrosty, ale ciężko będzie odrobić straty z poprzednich dni

W pierwszej godzinie handlu amerykańskie indeksy odbijają w górę, ale cały tydzień Wall Street może zakończyć na minusach. Na rynek powraca optymizm, choć sytuacja wciąż jest niestabilna - obawy o osłabienie światowej gospodarki i rozmowy handlowe między USA a Chinami utrzymują inwestorów w nerwowych nastrojach.

Indeks S&P500 rośnie o 0,84 proc., Dow Jones Industrial zwyżkuje o 0,48 proc., a Nasdaq zyskuje 1,11 proc.

Mimo wzrostów, amerykańskie indeksy mogą zakończyć cały tydzień na minusach. Od poniedziałku DJI stracił ok. 2 proc., S&P500 spadł o ponad 1,6 proc., a Nasdaq poszedł w dół o 1,4 proc.

W Europie wzrosty - indeks Euro Stoxx50 rośnie o 1,1 proc., niemiecki DAX zwyżkuje o 0,88 proc., francuski CAC40 idzie w górę o 0,94 proc., a brytyjski FTSE100 rośnie 0,44 proc.

W piątek drożeją akcje włoskich banków - po czwartkowej świątecznej przerwie na rynki powrócili krajowi inwestorzy. Prawie 3 proc. zyskuje też Commerzbank, w reakcji na ustępowanie z rynków negatywnego sentymentu związanego z inwersją krzywej rentowności obligacji.

Tymczasem na rynku walutowym euro kosztuje 1,108 USD, po spadku o 0,20 proc., japoński jen 106,3 za 1 USD, a brytyjski funt zyskuje 0,4 proc. do 1,216 USD.

Rentowność 10-letnich UST rośnie o 2 pb do 1,55 proc.

Z kolei dochodowość 10-letnich niemieckich bundów spada o 1 pb do: -0,70 proc.

SŁABE NASTROJE WŚRÓD AMERYKAŃSKICH KONSUMENTÓW

Sierpniowy odczyt indeksu poziomu optymizmu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, okazał się znacznie niższy od oczekiwań analityków. Wskaźnik wyniósł w sierpniu 92,1 pkt., podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie 97,0 pkt. wobec 98,4 pkt. w lipcu.

Z danych makro, w piątek inwestorzy poznali też odczyty z amerykańskiego rynku nieruchomości.

Liczba rozpoczętych inwestycji w zakresie budowy domów mieszkalnych w USA w lipcu wyniosła 1,191 mln w ujęciu zanualizowanym (SAAR). W ujęciu mdm wskaźnik spadł o 4,0 proc. Analitycy spodziewali się, że liczba rozpoczętych, nowych inwestycji wyniesie 1,256 mln (+0,2 proc. mdm).

Z kolei liczba wydanych nowych pozwoleń na budowę domów w USA w lipcu (wskaźnik aktywności w przyszłości w tym sektorze) wyniosła w ujęciu zanualizowanym (SAAR) 1,336 mln. W ujęciu mdm wskaźnik wzrósł o 8,4 proc. tU analitycy spodziewali się, że liczba wydanych nowych pozwoleń na budowę domów wyniesie 1,270 mln (+3,1 proc. mdm).

PERSPEKTYWY DLA RYNKU ROPY NIECO SŁABSZE, MIMO WYŻSZEGO POPYTU - OPEC

Globalne rynki ropy naftowej stają w obliczu nieco słabszych perspektyw na resztę roku, przy spowolnieniu wzrostu gospodarczego i przedłużających się wojnach handlowych - ocenia w opublikowanym w piątek raporcie Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC).

OPEC, która pompuje około jednej trzeciej światowej ropy naftowej, zwiększyła swoje szacunki na światowy popyt w 2019 r. i następnych latach. Organizacja obniżyła jednocześnie prognozy produkcji ropy przez swoich rywali. Niemniej jednak, w miesięcznym raporcie OPEC ostrzega, że sytuacja na rynku może się osłabić.

W piątek po południu ropa WTI na NYMEX rośnie o 0,8 proc. do 54,9 USD za baryłkę, a Brent na ICE idzie w górę o 1 proc. do 58,8 USD/b.

WIDMO RECESJI NIEPOKOI INWESTORÓW

Analitycy zwracają uwagę na efekt domina związany z inwersją - zaczęło się od Argentyny, potem doszły słabe Chiny, następnie Niemcy ze swoim rozczarowującym PKB, a na zakończenie odwrócenia krzywej rentowności doświadczyła Wielka Brytania i Stany Zjednoczone.

Ekonomiści wskazują na pojawienie się potężnej mieszanki "niespodzianek" wyborczych, rozczarowań wzrostem gospodarczym, zmieniających się zakładów wśród inwestorów - a to wszystko przyczyniło się do największego w tym roku osłabienia zaufania graczy do światowej gospodarki.

Dwa najbardziej niepokojące źródła problemów ekonomicznych pochodziły z krajów - motorów wzrostu - w Azji i Europie: wzrost produkcji przemysłowej w Chinach w lipcu był najsłabszy od 17 lat, do tego doszły słabsze dane o sprzedaży detalicznej i spowolnienie wzrostu cen na rynku nieruchomości. Na dodatek okazało się, że największa europejska gospodarka - Niemcy - "flirtuje" z recesją i to w sytuacji, gdy nastroje niemieckich inwestorów coraz bardziej się pogarszają.

Analitycy zwracają uwagę, że światowe ostrzeżenia o recesji zaczynają się coraz mocniej piętrzyć nawet, jeśli nie wszyscy wierzą w moc predykcyjną krzywych dochodowości.

"Recesje są nieuniknione, jedyne pytanie brzmi: kiedy nastąpią? Myślę, że w ciągu najbliższych dwóch lat, powiedzmy przed następnymi wyborami, szanse na recesję (w USA - PAP) wynoszą 40 proc." - ocenił w rozmowie z CNBC Ray Dalio, założyciel jednego z największych funduszy hedgingowych Bridgewater Associates.

ROZMOWY USA-CHINY WCIĄŻ W CENTRUM UWAGI

Inwestorzy z uwagą przyglądają się też rozwojowi sytuacji na linii USA-Chiny. Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek, że wierzy, iż spór handlowy między USA a Chinami będzie stosunkowo krótki. Dodał, że Chiny chcą zawrzeć umowę handlową.

Komentarze Trumpa pojawiły się po zapowiedziach Pekinu, że Chiny odpowiedzą odwetem na dodatkowe taryfy importowe USA na towary z Chin. Pekin wezwał jednak USA do "spotkania się w połowie drogi" w celu dojścia do porozumienia.

"Chiny będą zmuszone podjąć konieczne środki odwetowe, jeśli USA zrealizują swoje zapowiedzi oclenia kolejnych chińskich towarów wartych 300 mld dolarów rocznie" – ogłosił w czwartek rząd ChRL, określając groźby celne jako sprzeczne z obietnicami Waszyngtonu. (PAP Biznes)

pat/ osz/

Ostatnie wiadomości