DZIEŃ NA RYNKACH: Indeksy na Wall Street kończą dzień na plusach, ale oddały część zysków | StrefaInwestorow.pl

 Publiczna oferta obligacji PCC Rokita

Obrazek użytkownika Wiadomości
09 paź 2019, 22:10

DZIEŃ NA RYNKACH: Indeksy na Wall Street kończą dzień na plusach, ale oddały część zysków

Indeksy w USA zakończyły środową sesję na plusach, ale skala wzrostów z pierwszej części dnia została nieco ograniczona, gdyż pojawiły się sygnały, że Chińczycy są mniej optymistycznie nastawieni do rozpoczynających się w czwartek rozmów handlowych USA-Chiny.

Dow Jones Industrial na zamknięciu zwyżkował 0,70 proc., do 26.346,01 pkt.

S&P 500 wzrósł 0,91 proc. i wyniósł 2.919,40 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w górę 1,02 proc., do 7.903,74 pkt.

Kurs akcji Johnson & Johnson spadł ponad 1 proc. - sąd w Filadelfii przyznał 8 mld USD odszkodowania mężczyźnie, który wnosił, że J&J nie poinformował, że jednym ze skutków ubocznych zażywania leku przeciwpsychotycznego firmy może być rozwinięcie się piersi.

Notowania Apple rosły 1 proc. po tym, jak Canaccord Genuity podniósł cenę docelową dla akcji spółki do 260 USD z 240 USD.

Walory American Airlines rosły, chociaż linie lotnicze przedłużą uziemienie samolotów Boeing 737 Max do połowy stycznia, ponieważ przeciągają się konsultacje proponowanych zmian oprogramowania samolotów z amerykańskim organem nadzoru lotniczego FAA.

W indeksie S&P 500 najwięcej zyskiwały spółki sektorów IT i energii. Zyskują zwłaszcza producenci półprzewodników - Qualcomm rosły 2,5 proc., a Microchip i Nvidia szły w górę o 1,5 proc.

W środę opublikowano zapisy z wrześniowego posiedzenia Fed, na którym zapadła decyzja o drugiej w tym roku obniżce stóp procentowych w USA.

Podczas tego posiedzenia trwała dyskusja, w jaki sposób zakończyć proces łagodzenia polityki monetarnej. W dokumencie wskazano, że ryzyka dla perspektyw wzrostu PKB w USA wzrosły od ostatniego posiedzenia.

"Kilku uczestników zasugerowało, że komunikat FOMC po posiedzeniu powinien zapewnić większą jasność na temat tego, kiedy rekalibracja poziomu stóp procentowych w odpowiedzi na niepewność handlową prawdopodobnie dobiegnie końca" - napisano w protokole z posiedzenia FOMC, które odbyło się w dniach 17-18 września.

Z protokołu wynika, że decydenci byli podzieleni ws. prognoz dotyczących najlepszej przyszłej ścieżki dla stóp procentowych. Pięcioro członków FOMC uważało, że obniżenie stóp było błędem, kolejnych pięcioro zgodziło się, że to powinna być ostatnia obniżka w tym roku, a siedmioro opowiedziało się za kolejnym obniżeniem kosztów kredytu do grudnia. Protokoły pokazały, że handel był nadrzędnym problemem, dyskutowanym podczas posiedzenia.

Liczba nieobsadzonych etatów w USA, według ankiety JOLTS, w sierpniu wyniosła 7,051 mln wobec 7,174 mln odnotowanych w lipcu, po korekcie z 7,217 mln - podało Biuro ds. Statystyki amerykańskiego Departamentu Pracy. Oczekiwano, że liczba wolnych miejsc pracy w sierpniu wyniesie 7,250 mln.

Zapasy amerykańskich hurtowników w sierpniu wzrosły o 0,2 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca - poinformował w końcowym odczycie Departament Handlu. We wstępnym odczycie zanotowano wzrost zapasów o 0,4 proc. mdm.

W czwartek i piątek w Waszyngtonie odbędzie się kolejna runda amerykańskich i chińskich negocjacji handlowych. Do USA przybywa chińska delegacja, z wicepremierem Chin Liu He i gubernatorem banku centralnego Chin Yi Gang.

Pod koniec dnia optymizm co do szans na powodzenie rozmów nieco osłabł, gdyż pojawiły się nieoficjalne sygnały, że Chińczycy obniżyli swoje oczekiwania co do przebiegu rozmów.

Wcześniej nastroje były dużo lepsze, gdyż z informacji źródłowych wynikało, że Chiny są otwarte na uzgodnienie "częściowej" umowy handlowej z USA, co sygnalizuje, że Pekin koncentruje się na ograniczeniu szkód dla swojej gospodarki.

"Chiny są nadal otwarte na częściowe porozumienie handlowe z USA i zaakceptują ograniczoną umowę, o ile prezydent USA Donald Trump nie nałoży już żadnych taryf celnych, w tym dwóch rund ceł, które mają wejść w życie w tym miesiącu i w grudniu" - powiedział urzędnik.

"W zamian Pekin zaoferowałby inne ustępstwa, takie jak zakupy produktów rolnych, nie rezygnując jednak z głównych punktów spornych" - wskazał.

Chiny zaoferowały już zakup amerykańskich towarów rolnych o wartości 10 mln dolarów - podał dziennik "Financial Times". Według „FT” Chiny miałyby zwiększyć zakupy amerykańskiej soi do 30 mln ton rocznie z 20 mln ton obecnie.

Wcześniej w środę relacje USA-Chiny wydawały się dużo bardziej napięte. Dyplomacja ChRL potępiła nałożone przez USA restrykcje wizowe na chińskich urzędników podejrzanych o prześladowanie muzułmanów w regionie Sinciang. Pekin rozważa podobne ograniczenia dla Amerykanów związanych z grupami antychińskimi – podała w środę agencja Reutera.

O nałożeniu restrykcji poinformował we wtorkowym komunikacie sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Ocenił, że chiński rząd prowadzi "wysoce represyjną kampanię przeciwko Ujgurom, etnicznym Kazachom, Kirgizom i członkom innych mniejszości muzułmańskich w regionie autonomicznym Sinciang".

Według źródeł Reutersa, chińskie ministerstwo bezpieczeństwa publicznego opracowuje reguły ograniczające możliwość wjazdu do ChRL osobom zatrudnionym lub sponsorowanym przez amerykański wywiad lub organizacje praw człowieka.

"Sądząc po wpisaniu kolejnych chińskich firm na czarną listę przez USA, negocjacje handlowe mogą nie przynieść przełomowego efektu, co spowoduje wzrost niepewności wokół światowego wzrostu PKB. W związku z brakiem bodźców stymulacji fiskalnej, uwaga skieruje się na banki centralne, by stłumiły negatywne ryzyka za pomocą bardziej pogłębionej akomodacji w polityce monetarnej" - powiedziała Nema Ramkhelawan-Bhana, analityczka w FirstRand Banku.

"Zapewnienia, że Chiny chcą podpisania małej umowy handlowej brzmią zachęcająco. Jeśli obie strony zgodzą się, by już nie podnosić ceł, to będzie pozytywny znak" - powiedział Randy Frederick, wiceprezes ds. handlu i derywatów w Charles Schwab.

Na zamknięciu sesji indeks Euro Stoxx 50 wzrósł o 0,85 proc., niemiecki DAX zwyżkował o 1,04 proc., francuski CAC 40 poszedł w górę o 0,78 proc., a brytyjski FTSE 100 zyskał 0,33 proc.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan poinformował w środę na Twitterze, że siły tureckie rozpoczęły planowaną ofensywę wojskową przeciwko kurdyjskim Ludowym Jednostkom Samoobrony (YPG) w północno-wschodniej Syrii.

Turecką operację w Syrii przeprowadza lotnictwo wspierane ogniem artyleryjskim - przekazał przedstawiciel tureckich sił bezpieczeństwa.

Większość obszarów syryjskiej północy kontrolują wspierane dotychczas przez USA Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego (IS) w Syrii. Trzon tego sojuszu stanowią syryjskie kurdyjskie YPG.

W niedzielę USA ogłosiły, że amerykańskie oddziały w Syrii wycofają się z obszaru przy granicy z Turcją oraz poinformowały Kurdów, że wojska USA nie będą bronić ich przed tureckimi atakami.

Prezydent USA Donald Trump napisał w środę na Twitterze, że wejście sił USA na Bliski Wschód było "najgorszym błędem w historii kraju". Bronił też swojej decyzji dotyczącej wycofania amerykańskich żołnierzy z północno-wschodniej Syrii.

Nakaz wycofania sił USA z Syrii skrytykowali nawet niektórzy Republikanie, a bliski sojusznik prezydenta, senator Lindsey Graham, powiedział w wywiadzie dla telewizji Fox News, że jest to "największy błąd", jaki Trump popełnił, odkąd objął urząd.

Ambasador USA w Ankarze został w środę wezwany do MSZ Turcji, gdzie ma zostać poinformowany o planowanym przebiegu tureckiej ofensywy Syrii - podała CNN Turk. (PAP Biznes)

kkr/ pr/

Ostatnie wiadomości