Credit Agricole obniżył prognozę wzrostu PKB Polski w '20 do 3,0 proc. z 3,5 proc. (opinia) | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
09 gru 2019, 09:14

Credit Agricole obniżył prognozę wzrostu PKB Polski w '20 do 3,0 proc. z 3,5 proc. (opinia)

Ekonomiści Credit Agricole obniżyli prognozę dynamiki PKB Polski w 2020 r. do 3,0 proc. z 3,5 proc. poprzednio - wynika z poniedziałkowego raportu. Bank obniżył też prognozę wzrostu gospodarczego w 2019 r. do 4,2 proc. z 4,4 proc. W 2021 r. ekonomiści szacują, że polska gospodarka urośnie o 3,3 proc.

"Biorąc pod uwagę napływające w ostatnim czasie dane dotyczące realnej sfery gospodarki, jak i tendencje sygnalizowane w badaniach koniunktury, zrewidowaliśmy nasze prognozy makroekonomiczne. Oczekujemy, że tempo wzrostu PKB w 2019 r. wyniesie 4,2 proc. rdr (4,4 proc. przed rewizją), w 2020 r. będzie równe 3,0 proc. (poprzednio 3,5 proc.) i w 2021 r. zwiększy się do 3,3 proc." - napisano w raporcie.

"Rewizja w dół prognozowanego przez nas tempa wzrostu gospodarczego w latach 2019-2020 jest w dużej mierze podyktowana wyraźnie niższą od naszych oczekiwań dynamiką PKB w III kw. br. Co więcej, struktura wzrostu gospodarczego wyglądała niekorzystnie – za spowolnienie odpowiadały niższe niż prognozowaliśmy wkłady inwestycji i konsumpcji. Uważamy, że negatywne tendencje w zakresie kształtowania się tych dwóch składowych PKB będą się utrzymywały, co przyczyni się do dalszego spowolnienia wzrostu gospodarczego w kolejnych kwartałach" - dodano.

Autorzy raportu oceniają, że ze względu na wygasanie cyklu w inwestycjach publicznych, mniejszą absorbcję środków unijnych i zakłócenia związane z silnym wzrostem kosztów realizacji inwestycji publicznych w obszarze infrastruktury transportowej, inwestycje publiczne będą spadały do końca 2020 r.

"Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia już w III kw. br. Inwestycje firm będą nadal rosły, jednak ich dynamika utrzyma się w trendzie spadkowym. Głównymi czynnikami ograniczającymi aktywność inwestycyjną przedsiębiorstw będą niepewność dotycząca kształtowania się koniunktury za granicą, rosnące obciążenia związane z wyższymi kosztami pracy (składki na Pracownicze Programy Kapitałowe i wyższa płaca minimalna) oraz krótki cykl inwestycyjny" - napisano.

"Wraz z trwającym ożywieniem na rynku nieruchomości mieszkaniowych kontrybucja inwestycji gospodarstw domowych do wzrostu PKB w horyzoncie prognozy utrzyma się na stabilnym poziomie. W rezultacie w 2020 r. nakłady brutto na środki trwałe będą rosły w wolniejszym tempie niż PKB prowadząc do spadku stopy inwestycji. W 2021 r., wraz ze zbliżającym się końcem obecnej unijnej perspektywy finansowej, inwestycje ponownie przyspieszą" - dodano.

Ekonomiści Credit Agricole zaznaczają jednak, że ryzyko dalszego pogorszenia koniunktury u głównych partnerów handlowych Polski zmalało.

"W świetle ostatnich badań PMI w strefie euro i Niemczech uważamy, że zmalało ryzyko dalszego, znaczącego pogorszenia koniunktury u głównych partnerów handlowych Polski. Naszym zdaniem, wciąż jednak mało prawdopodobne jest osiągnięcie porozumienia na linii USA-Chiny. Scenariuszem bazowym wciąż jest przedłużający się (w perspektywie kilku kwartałów) konflikt pomiędzy tymi krajami. Dopuszczamy możliwość eskalacji wojny handlowej pomiędzy Chinami i USA w II poł. 2020 r." - napisano w poniedziałkowym raporcie.

"Wciąż dużą niepewnością obarczone jest ewentualne wprowadzenie ceł na importowane do USA samochody z UE. W świetle powyższych tendencji nasza prognoza dynamiki eksportu nie uległa znaczącym zmianom w porównaniu do tej przygotowanej we wrześniu. Jednocześnie ze względu na prognozowany przez nas wolniejszy wzrost konsumpcji i inwestycji obniżyliśmy oczekiwaną ścieżkę importu. W rezultacie zwiększyła się oczekiwana przez nas kontrybucja eksportu netto do PKB, co będzie czynnikiem stabilizującym wzrost gospodarczy w horyzoncie prognozy" - dodano. (PAP Biznes)

pat/ ana/

Ostatnie wiadomości