Inflacja wróci do pasma wahań, kolejne decyzje ws. stóp proc. to raczej obniżki - Ancyparowicz, RPP | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
14 lut 2020, 13:44

Inflacja wróci do pasma wahań, kolejne decyzje ws. stóp proc. to raczej obniżki - Ancyparowicz, RPP

Inflacja wróci do pasma wahań od celu, ale nie jest pewne czy stanie się to w połowie 2020 r. - powiedziała PAP Biznes członkini RPP Grażyna Ancyparowicz, komentując styczniowy odczyt inflacji GUS. Jej zdaniem, podwyżki stóp proc. byłby obecnie błędem, a w dalszej perspektywie obniżki stóp proc. mogłyby podtrzymać wzrost PKB.

"Rada w swoich projekcjach przewidywała wzrost cen na początku roku, ale nie na poziomie 4,4 proc. Warto zaznaczyć, że w dotychczasowych prognozach zakładaliśmy 8-proc. wzrost cen prądu dla gospodarstw domowych, a nie faktyczny 12-proc. wzrost" - powiedziała Ancyparowicz.

"Mogę założyć z pewną dozą optymizmu, że inflacja po wysokim wybiciu zacznie wracać powoli w pobliże górnego ograniczenia pasma wahań, czyli 3,5 proc. Nie wiem, czy tak jak zakładaliśmy poprzednio, stanie się to do czerwca br. - zobaczymy co pokaże marcowa projekcja - ale inflacja powinna wrócić do celu, przynajmniej do jej górnej granicy i nie będzie przekraczać 3,5 proc. w skali roku" - dodała.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2020 r. wzrosły rdr o 4,4 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,9 proc. To najwyższy odczyt rdr od stycznia 2011 r. Rynek oczekiwał inflacji rdr na poziomie 4,2 proc., a mdm 0,5 proc.

Ancyparowicz uważa, że podwyżki stóp proc. dodatkowo schłodziłyby i tak już spowalniającą gospodarkę, co byłoby błędem, a w dalszej perspektywie obniżki stóp mogłyby wspierać wzrost PKB w Polsce.

"Polityka pieniężna działa w skali roku, przynajmniej 1,5-2 lata. Wobec tego podejmowanie jakichkolwiek decyzji w tej chwili byłoby błędem. Gdybyśmy teraz podnieśli stopy procentowe to dodatkowo schłodziłoby to gospodarkę, która wchodzi na ścieżkę spowolnienia. Z tego punktu widzenia, dopóki nie dostrzeżemy wpływu czynników monetarnych na inflację, to każdy ruch w górę stóp proc. spowodowałby znaczne podniesienie ceny kredytu i być może nawet zatory płatnicze, bo gospodarstwa domowe w okresie dekoniunktury mają znacznie mniejszą siłę przebicia jeśli chodzi o podwyżki płac" - powiedziała.

"Myślę, że ścieżka PKB w najbliższej projekcji może zostać obniżona o 1 pkt proc., a może nawet więcej, biorąc pod uwagę słabnięcie dynamiki konsumpcji, która do tej pory była głównym motorem wzrostu. Po marcu, gdy będziemy mieli więcej danych i będzie możliwość zapoznania się z nową projekcją, z wyraźnie niższą ścieżką PKB, w pewnej perspektywie opowiadałabym się raczej za obniżką stóp proc. niż za ich podnoszeniem, bo w dłuższym okresie będzie trzeba podtrzymywać koniunkturę, a nie zwalczać inflację" - dodała.

Według listopadowej projekcji NBP wzrost PKB Polski w 2020 i 2021 r. miał wynieść 3,6 proc. i 3,3 proc.

Ancyparowicz wskazała, że polityka pieniężna może tłumić inflację, tylko gdy presja cenowa generowana jest przez czynniki monetarne. Obecnie - jak oceniła - inflacja generowana jest przez czynniki obiektywne, szczególnie przez żywność, a także decyzje administracji państwowej.

"Część wzrostów inflacji to też m.in. koszt zrównoważonego budżetu i zapowiedzi podniesienia różnych podatków sektorowych. Moim zdaniem wysoka inflacja i rozbudzone oczekiwania inflacyjne mają także związek z tym, choć nie jest to najważniejszy czynnik, że pojawiły się liczne zapowiedzi bardzo niekorzystnych zmian w podatkach. Ponadto, jeżeli się wprowadza wiele kosztownych zmian w polityce społecznej, to trzeba się liczyć z tym, że pojawi się większa od oczekiwań presja inflacyjna" - dodała.

"Nawet gdyby styczniowy odczyt inflacji zmiał ulec zmianie, to rzeczywiście inflacja jest dosyć wysoka, na co złożyło się kilka czynników obiektywnych, takich jak wzrosty cen żywności, wywołane przez czynniki klimatyczne. Również bardzo mocno rosną ceny usług" - uważa Ancyparowicz.

Zdaniem członkini RPP wzrost cen usług, to w znacznej mierze skutek podwyżek wynagrodzeń w związku z wprowadzeniem wyższej płacy minimalnej.

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

tus/ ana/

Ostatnie wiadomości