DZIEŃ NA RYNKACH: Wall Street w górę, S&P 500 od dołka w marcu zyskał już 40 proc. | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
02 cze 2020, 22:14

DZIEŃ NA RYNKACH: Wall Street w górę, S&P 500 od dołka w marcu zyskał już 40 proc.

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się solidnymi wzrostami, a inwestorzy skupiają się na sygnałach dotyczących możliwego ożywienia gospodarczego i kolejnych pakietach stymulacyjnych, przykładając mniejszą wagę do protestów społecznych w USA. Od marcowego dołka indeks S&P 500 zyskał już 40 proc.

Dow Jones Industrial na zamknięciu zyskał 1,05 proc. i wyniósł 25.742,65 pkt.

S&P 500 zwyżkował 0,82 proc. i wyniósł 3.080,82 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w górę 0,59 proc., do 9.608,38 pkt.

Po raz kolejny najmocniej zyskiwały na Wall Street spółki, które najbardziej skorzystają z otwarcia gospodarki. Rosły akcje banków, w tym Wells Fargo i Bank of America. Zyskała sieć odzieżowa Gap.

Spadały natomiast firmy technologiczne, w tym Facebook, Netflix, Amazon, Alphabet i Apple.

Giełdy ignorują trwające zamieszki w amerykańskich miastach, chociaż analitycy są zdania, że to się zmieni, jeśli inwestorzy nabiorą przekonania, że mogą one potrwać przez całe lato, zakłócając plany poszczególnych stanów dotyczące otwierania gospodarki po pandemii koronawirusa i pogarszając nastroje konsumentów.

„Niezwykłe jest to, że rynek pozostaje w tym pozytywnym nastroju. Mimo fali protestów w USA i obecnej sytuacji w Hongkongu, inwestorzy nie odpuszczają i widzą miejsce na optymizm” - powiedział Elwin de Groot, szef strategii makro w Rabobank.

„Ten optymistyczny odczyt ryzyka może się utrzymywać tylko wtedy, gdy odczyty danych takich jak zamówienia i zatrudnienie będą się poprawiać z miesiąca na miesiąc” - ocenił Alan Ruskin, główny międzynarodowy strateg w Deutsche Banku.

"Dobre informacje o szczepionach wspierały rynki akcji w maju, ale relacje USA-Chiny i społeczne niepokoje mogą wejść na główny plan w czerwcu. Indeks S&P pozostaje bardzo wrażliwy na pojawiające się newsy" - dodaje Lori Calvasina, główny strateg amerykańskich akcji w RBC.

Prezydent USA Donald Trump wezwał w poniedziałek gubernatorów do wykorzystania oddziałów Gwardii Narodowej przeciwko trwającym na terenie Stanów Zjednoczonych protestom, które wybuchły po zabiciu czarnoskórego George’a Floyda w Minneapolis w zeszły poniedziałek.

Trump dodał, że może wysłać wojsko do pacyfikowania demonstracji, jeśli uzna, że gubernatorzy poszczególnych stanów nie podjęli wystarczających działań do powstrzymania protestów.

Protesty odbywały się w wielu miastach, mimo godziny policyjnej. Dochodziło do starć z funkcjonariuszami i zamieszek. Policja używa wobec protestujących gazu łzawiącego, granatów hukowych i gumowych kul.

Podczas telekonferencji z gubernatorami, w której udział wzięli przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, policji i rady ds. bezpieczeństwa narodowego, Trump zaatakował gubernatorów za to, co uznaje za ich niewystarczająco ostrą reakcję na zamieszki - relacjonuje agencja Associated Press.

W trakcie poniedziałkowych protestów w Louisville w Kentucky zginął mężczyzna, gdy policja i Gwardia Narodowa otworzyły ogień, by rozproszyć tłum - informuje agencja Associated Press. Łącznie w zamieszkach w USA śmierć poniosło już pięć osób.

Były wiceprezydent USA, rywal prezydenta Donalda Trumpa w listopadowych wyborach, Joe Biden oskarżył Trumpa o wykorzystywanie wojska "przeciwko Amerykanom". Były prezydent Barack Obama potępił stosowanie przemocy podczas protestów i pochwalił demonstrujących pokojowo.

Na zamknięciu sesji indeks Euro Stoxx 50 wzrósł o 2,63 proc., niemiecki DAX zwyżkował o 3,75 proc., francuski CAC 40 poszedł w górę o 2,02 proc., a brytyjski FTSE 100 zyskał 0,87 proc. Indeks Stoxx Europe 600 poszedł w górę o 1,57 proc. (PAP Biznes)

kkr/ pr/

Ostatnie wiadomości