DZIEŃ NA RYNKACH: Na Wall Street spadki, Apple pociągnął indeksy w dół | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
11 sie 2020, 22:10

DZIEŃ NA RYNKACH: Na Wall Street spadki, Apple pociągnął indeksy w dół

Wtorek na Wall Streeet przyniósł korektę po ostatnich wzrostach głównych indeksów. Inwestorzy śledzą najnowsze dane gospodarcze i informacje dotyczące pakietu stymulacyjnego w USA. Wśród zniżkujących firm znalazły się Apple oraz inne największe koncerny technologiczne.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł 0,38 proc. i wyniósł 27.686,91 pkt.

S&P 500 zniżkował 0,80 proc. i wyniósł 3.333,69 pkt. To pierwszy spadek tego indeksu od ośmiu dni.

Nasdaq Comp. poszedł w dół 1,69 proc., do 10.782,82 pkt.

Pomimo wtorkowych lekkich spadków inwestorzy pozostają w dobrych nastrojach po serii kilku udanych sesji na Wall Street.

"Rynki liczą, że nadchodzą lepsze czasy. Chociaż czas jest niepewny, giełda wyraża przekonanie, że pandemia ostatecznie zakończy się wraz z wprowadzeniem szczepionki i przy pomocy lepszych metod leczenia" - powiedział Jeff Buchbinder, strateg kapitałowy w LPL Financial.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że "bardzo poważnie" rozważa obniżenie podatku od zysków kapitałowych i obniżenie podatku dochodowego od średnich dochodów.

Doradcy prezydenta oceniają, że Trump mógłby wydać rozporządzenie wykonawcze, które obniżyłoby koszty podatkowe dla inwestorów, którzy sprzedają aktywa.

Apple tracił na wartości ponad 2 proc. W dół szły też notowania m.in. Netfiksa, Microsoftu, Amazona i Alphabet.

Wśród zwyżkujących firm znalazły się m.in. Gap (w górę ponad 3 proc.), Norwegian Cruise Line (4 proc..). Zyskiwał też Simon Property.

Akcje Prudential rosły 3 proc., gdyż skorygowany zysk operacyjny spółki w pierwszej połowie roku wyniósł 2,54 mld USD wobec oczekiwanych 2,39 mld USD.

Akcje Casper Sleep spadały ponad 10 proc. mimo że skorygowana strata na akcję wyniosła 16 centów wobec oczekiwanych 18 centów.

Producent konopi indyjskich Tilray szedł w dół o 10 proc. – przychody w II kw. były niższe od oczekiwań.

Ceny produkcji sprzedanej przemysłu PPI w USA w lipcu wzrosły o 0,6 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca, rok do roku spadły o 0,4 proc. Analitycy spodziewali się, że PPI wzrośnie o 0,3 proc. mdm.

W USA zanotowano spadek wskaźnika optymizmu wśród drobnych przedsiębiorców. W VII indeks ten wyniósł 98,8 pkt. wobec 100,6 pkt. miesiąc wcześniej. Oczekiwano 100,5 pkt.

Media podają, że przedstawiciel handlowy USA Robert Lighthizer rozważa wprowadzenie ceł na szkocką whisky, angielski gin i niemieckie piwo wobec ciągnącego się sporu o dotacje rządowe dla koncernów lotniczych - Airbusa we Francji i Boeinga w USA.

Według doniesień medialnych, USA chcą w ten sposób zmusić Wspólnotę do zwrócenia subsydiów, które miały zostać wypłacone Airbusowi. Sprawa toczy się przed Międzynarodową Organizacją Handlu od 15 lat.

Według Ivana Menezesa, dyrektora generalnego londyńskiego koncernu produkującego napoje alkoholowe Diageo, posunięcie to uderzy w branżę hotelarką, która zatrudnia w większości młodych ludzi.

"Jedno na dziesięć miejsc pracy na świecie w większości krajów znajduje się w branży hotelarskiej, w większości pracują w niej młodzi ludzie. To nie jest dobry czas na karanie branży hotelarskiej” - powiedział Menezes.

Liczba osób zakażonych koronawirusem na świecie przekroczyła w poniedziałek 20 mln według obliczeń agencji Reutera. USA, Brazylia i Indie odpowiadają za ponad połowę zdiagnozowanych infekcji. Bilans ofiar śmiertelnych Covid-19 wynosi ponad 736 tys.

Według obliczeń agencji, opartych na raportach rządowych, tempo rozprzestrzeniania się pandemii przyspiesza.

W Stanach Zjednoczonych odnotowano w ciągu ostatniej doby co najmniej 541 ofiar śmiertelnych Covid-14. Od początku pandemii ich liczba sięgnęła tym samym w USA 163 160 - informuje Uniwersytet Johnsa Hopkinsa w Baltimore.

Zgodnie z najnowszymi statystykami w minionych 24 godzinach zarejestrowano w USA co najmniej 48 405 nowych zakażeń koronawirusem. Oznacza to, że od wybuchu pandemii zdiagnozowano w tym państwie ponad 5,08 mln infekcji SARS-CoV-2.

W skali całego kraju średnia siedmiodniowa nowych przypadków Covid-19 spada od ponad dwóch tygodni, z ponad 67 tys. do 53 813 w niedzielę.

Spadek liczby potwierdzonych zakażeń może być jednak częściowo związany ze zmniejszeniem liczby testów na obecność koronawirusa.

Według Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w 27 stanach i stolicy USA średnia siedmiodniowa liczba testów na 1000 osób zmalała w poniedziałek w porównaniu z tygodniem wcześniej. Zapotrzebowanie na testy przewyższyło podaż, mimo że badania i monitorowanie kontaktów zakażonych osób są uważane przez ekspertów w dziedzinie zdrowia za niezbędne do powstrzymania transmisji SARS-CoV-2. (PAP Biznes)

kkr/ pr/

Ostatnie wiadomości