DZIEŃ NA RYNKACH: Dow Jones lekko w dół, w tle rozmowy o pakiecie wsparcia dla gospodarki USA | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
23 paź 2020, 22:08

DZIEŃ NA RYNKACH: Dow Jones lekko w dół, w tle rozmowy o pakiecie wsparcia dla gospodarki USA

Na Wall Street w piątek utrzymywały się mieszane nastroje. Część indeksów lekko wzrosła, spadł Dow Jones, ale w skali całego tygodnia wszystkie główne indeksy są na minusie. Inwestorzy śledzą postępy rozmów o pakiecie wsparcia dla amerykańskiej gospodarki oraz oceniają przebieg debaty prezydenckiej.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł 0,10 proc. i wyniósł 28.335,63 pkt. Indeks przerwał serię trzech wzrostowych tygodni z rzędu.

S&P 500 zwyżkował 0,34 proc. i wyniósł 3.465,39 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w górę 0,37 proc., do 11.548,28 pkt.

Notowania Gilead Sciences rosły 3,5 proc. W czwartek amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła remdesivir firmy Gilead Sciences jako lek na koronawirusa. W maju FDA wydała zezwolenie na stosowanie leku w nagłych wypadkach, umożliwiając szpitalom i lekarzom stosowanie leku u pacjentów hospitalizowanych z powodu choroby. Remdesivir był jednym z preparatów stosowanych w leczeniu prezydenta Donalda Trumpa.

Akcje Intela spadły o 11 proc. Przychody z działalności w zakresie centrów danych w trzecim kwartale były niższe od szacunków analityków.

Producent zabawek Mattel rósł 10,5 proc. W trzecim kwartale zysk na akcję wyniósł 95 centów wobec oczekiwanych 39 centów.

Seagate Technology spadał 2,5 proc. Spółka podała, że jej przychody wyniosły 2,31 mld USD vs konsensus rynkowy na poziomie 2,34 mld USD.

Akcje American Express spadały o 2,5 proc. po tym, jak firma podała, że jej zysk na akcję wyniósł 1,30 USD. Prognozowano 1,35 USD.

Fastly spadał o 7 proc. Piper Sandler obniżył rekomendację dla akcji spółki do "niedoważaj: z "neutralnie".

Przewodnicząca Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi poinformowała o postępach w rozmowach z administracją Trumpa w sprawie kolejnej rundy pakietu fiskalnego, mówiąc, że ustawa może zostać opracowana „już niedługo”.

Wprawdzie przewodnicząca Pelosi i sekretarz skarbu USA Steven Mnuchin poczynili dalsze postępy w negocjacjach, ale ewentualne porozumienie może spotkać się ze sprzeciwem w Senacie, gdzie przywódca większości Mitch McConnell powiedział Republikanom, że ostrzegł Biały Dom, aby nie zawierał umowy w sprawie pomocy dla gospodarki USA przed zbliżającymi się wyborami.

„Ostatnia debata prezydencka w USA była mniej chaotyczna niż pierwsza, ale dostarczyła niewielu nowych informacji, które wpłynęłyby na nastroje na rynkach” - powiedział w komentarzu Stephen Innes z Axi.

Zakończona w Nashville druga i ostatnia debata uwypukliła różnice kandydatów na prezydenta USA w kluczowych politycznych obszarach. Ubiegający się o reelekcję prezydent USA Donald Trump zapewniał, że państwo "mocno walczy" z wirusem. Biden swoją wypowiedź zaczął od przypomnienia, że na Covid-19 zmarło już ponad 220 tys. Amerykanów.

Kandydaci różnili się w kwestii podejścia do otwierania gospodarki po epidemii. Biden wskazywał, że to możliwe przy podejmowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa, powszechnym testowaniu oraz zachowywaniu dystansu społecznego.

Prezydent opowiedział się jednoznacznie za odważniejszym otwieraniem gospodarki. Mówił, że "lekarstwo nie może być gorsze od choroby", wymieniając przy tym problemy wiążące się z lockdownem takie jak rosnące wskaźniki morderstw, zabójstw, depresji oraz alkoholizmu.

Amerykańskie wybory prezydenckie odbędą się 3 listopada. Prognozowana jest rekordowa frekwencja, do której przyczynić się ma masowe głosowanie korespondencyjne. We wczesnym głosowaniu udział wzięło do piątku ponad 47,5 mln obywateli USA. W większości sondaży przewodzi Biden, ale w 2016 roku Trump także nie był przedwyborczym faworytem.

Media w USA oceniają, że druga debata prezydencka była bardziej stonowana od pierwszej, aczkolwiek ataków personalnych nie zabrakło.

Portal Hill wskazywał na "wymianę ciosów" m.in. w kwestii służby zdrowia i wywołanego epidemią kryzysu gospodarczego. Podkreśla, że telewizyjne starcie "było zdecydowanie bardziej uporządkowane" niż poprzednie.

„Rynek nie zmieni się znacząco w perspektywie krótkoterminowej. Nie ma powodu, aby rynki zajmowały dłuższe pozycje, ponieważ wybory mamy za mniej niż 10 dni, a w połączeniu z niepewnością związaną z COVID-19 jest to czas, w którym ludzie będą chcieli wycofać się i zaczekać na rozwój wypadków przed zainwestowaniem” - powiedział Francois Savary, dyrektor ds. inwestycji w Prime Partners.

„Niebieska fala może wywołać obawy o wpływ na sektor technologiczny, podczas gdy zwycięstwo Bidena i podział sił w Kongresie może oznaczać kolejne cztery lata ograniczonych zmian w polityce i gospodarce” - powiedziała Mary Nicola, starszy ekonomista w Pinebridge Investments.

Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze przemysłowym, przygotowywany przez Markit Economics, wyniósł we wrześniu 53,3 pkt. wobec 53,2 pkt. w poprzednim miesiącu - podano we wstępnym wyliczeniu. Oczekiwano 53,4 pkt.

Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze usługowym przygotowywany przez Markit Economics, wyniósł w październiku 56 pkt. wobec 54,6 pkt. w poprzednim miesiącu - podano we wstępnym wyliczeniu. Prognozowano 54,6 pkt.

Liczba potwierdzonych zakażeń koronawirusem na świecie przekroczyła w ciągu ostatnich 24 godzin 41,77 mln – wynika z danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore. W ciągu siedmiu miesięcy pandemii zmarło na Covid-19 ponad 1,138 mln osób.

Uniwersytet Johnsa Hopkinsa w Baltimore poinformował w czwartek, że w ciągu ostatniej doby w Stanach Zjednoczonych zarejestrowano 1124 ofiary śmiertelne koronawirusa. Potwierdzono 62 735 nowych przypadków zakażenia koronawirusem.

Według amerykańskiej uczelni od wybuchu epidemii w USA zdiagnozowano łącznie 8 mln 386 634 przypadków zakażenia koronawirusem. Liczba ofiar śmiertelnych wynosi obecnie 222 766. (PAP Biznes)

kkr/ pr/

Ostatnie wiadomości