AB spodziewa się utrzymania dobrej passy na rynku dystrybucji IT (wywiad) | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
02 mar 2021, 12:38

AB spodziewa się utrzymania dobrej passy na rynku dystrybucji IT (wywiad)

AB spodziewa się utrzymania wysokiej dynamiki wzrostu na rynku dystrybucji IT w Polsce, Czechach i na Słowacji, chce też poprawić rentowność. W ostatnim kwartale branża zanotowała najszybszy wzrost w całym 2020 roku, a AB po raz kolejny zwiększyło udziały rynkowe - poinformował PAP Biznes członek zarządu spółki, Zbigniew Mądry.

„Cały czas w naszej branży jest dobrze, utrzymujemy wysoką dynamikę. Spodziewamy się, że ten stan rzeczy się utrzyma, a wskazuje na to kilka rzeczy. W 2019 roku zajmowaliśmy jako Polska w UE ostatnie miejsce pod względem wydatków na IT per capita, a Czechy i Słowacja – inne kraje, w których operujemy – nie były wiele lepsze. Po tym roku będzie znacznie lepiej. Są już dane o rynku dystrybucji firmy Context – Polska była bezwzględnym liderem, dynamika wzrostu w 2020 roku to 30 proc. Drugie miejsce zajęły Czechy ze wzrostem o 15 proc." - powiedział Mądry.

„Dynamika wzrostu rynku w czwartym kwartale była jeszcze lepsza niż w bardzo dobrym trzecim kwartale. W czwartym kwartale rynki w Polsce, Czechach i na Słowacji wzrosły o 26 proc., podczas gdy w całym roku o 19 proc. My czujemy się z kalendarzowym IV kwartałem bardzo dobrze. Kontynuujemy długofalowy trend wzrostu udziałów rynkowych” - dodał.

Zdaniem rozmówcy PAP Biznes, duża część wzrostu w 2020 roku wynikała z wyjątkowej sytuacji pandemicznej oraz złego stanu infrastruktury technicznej w Polsce.

"Widać to po rynku czeskim, który jest bardziej rozwinięty niż Polska i dynamika była tam dwa razy mniejsza niż u nas. To pokazuje, jak bardzo potrzebowaliśmy sprzętu IT w Polsce" - powiedział.

„Nadal aż co czwarty uczeń, czyli milion dzieci i młodzieży, nie ma wcale lub ma utrudniony dostęp do komputera. Częsta jest sytuacja, w której jest jeden komputer na dwoje dzieci. Dochodzi do tego praca zdalna osób dorosłych. Potrzeba więcej sprzętu. M.in. dlatego branża IT stała się w trakcie pandemii jedną z branż pierwszej potrzeby" - dodał.

Członek zarządu AB podał, że w 2020 roku najwyższą dynamikę, 57 proc., osiągnęła sprzedaż laptopów.

"Nasz kraj wypadł też bardzo dobrze na tle Europy w kwestii sprzedaży smartfonów (49 proc. rdr), a szczególnie dobrze sprzedawały się urządzenia z górnej półki, pomimo dużych problemów z ich dostępnością. To potwierdza zresztą klasyczny mechanizm dobrej passy dóbr luksusowych podczas różnych okresów kryzysowych, ponieważ osoby zamożniejsze nadal dysponują dużymi środkami. A ta grupa w Polsce i w regionie CEE systematycznie się poszerza" - ocenił Mądry.

Dodał, że rekordy sprzedaży biły w 2020 r. wszelkiego rodzaju akcesoria, np. kamerki internetowe, a w drugiej części roku dołączyły do tej grupy m.in. wielofunkcyjne urządzenia drukujące.

"Konsumenci przekonali się, że będą pracować, uczyć się czy załatwiać sprawy urzędowe zdalnie dłużej niż kilka tygodni czy nawet kilka miesięcy, a potrzeby drukowania i skanowania tym bardziej nie ustały" - powiedział członek zarządu.

Członek zarządu AB zwrócił również uwagę, że wsparciem dla rynku w 2020 roku był dynamiczny rozwój sprzedaży internetowej.

"Odsetek osób kupujących przez internet w 2020 roku w Polsce wzrósł bardzo istotnie, a wartość rynku e-commerce wzrosła o 35 proc. do 100 mld zł. I to cały czas przyspiesza, doganiamy Europę. Wskazuje na to raport firmy Dell, który pojawił się kilka miesięcy temu. Polska jest w nim krajem numer jeden pod względem chęci zmian w kierunku cyfryzacji. Wcześniej ten odsetek był bardzo niski. To jest dla naszej branży bardzo optymistyczne na przyszłość" - powiedział.

Duże zapotrzebowanie na elektronikę sprawiło, że rynek doświadczył problemów z dostępnością wielu towarów. Jak wyjaśnił Mądry, AB zdecydowało w związku z tym o weryfikacji polityki zakupowej i w wielu istotnych kategoriach planowało i składało zamówienia z półrocznym wyprzedzeniem, co w normalnej sytuacji nie zdarza się.

"Dzięki temu nie mamy braków towarów i spokojnie patrzymy na kolejne miesiące" - powiedział, oceniając jednocześnie, że spółka dobrze radzi z zarządzaniem stanami magazynowymi również w najbardziej nieprzewidywalnych kategoriach sprzętu, takich jak karty graficzne oraz pamięć.

Członek zarządu AB podał, że w kolejnych latach grupa widzi dodatkowy potencjał do wzrostu w ramach platformy chmurowej do dystrybucji oprogramowania, jak również poszerza ofertę w segmencie infrastruktury jako usługi, rozpoczynając m.in. współpracę w ramach Hewlett Packard GreenLake.

"Mamy też zapowiedzi innych dostawców, którzy chcą być u nas obecni z podobnymi modelami sprzedażowymi. Ten trend będzie się nasilał, ponieważ daje firmom elastyczność" - ocenił.

Firma uruchomiła ponadto m.in. sieć Alsen Instalacje, która oferuje rozwiązania dla resellerów z zakresu smart home, internetu rzeczy i fotowoltaiki.

"Wielu resellerów wyszło poza produkty i usługi z wąsko rozumianego IT, bo wykorzystują szanse biznesowe w obszarach, do których IT mocno wkroczyło. Dzięki naszemu wsparciu kolejni resellerzy będą mogli poszerzyć swoją ofertę. Tego zresztą oczekują finalni użytkownicy – formatu one stop shop, w którym jedna firma wykona wiele systemów teleinformatycznych, monitoringu i np. fotowoltaikę, a systemy te przecież najczęściej ze sobą współpracują" - powiedział.

GRUPA AB SPODZIEWA SIĘ POPRAWY RENTOWNOŚCI

"Zamierzamy walczyć o wzrost rentowności w kolejnych okresach dzięki oszczędnościom logistyczno-finansowym i poprawy ekonomiki naszej działalności, również dzięki korzystaniu na dźwigni efektywnościowej wynikającej ze skali działania" - powiedział Mądry.

"Nasz dział zarządzania produktem jest obecnie rozliczany z wypracowanego zysku, uwzględniającego koszty finansowe całego cyklu sprzedaży, koszty transportu i dostaw. Wcześniej nie było uwzględnionych wiele czynników. To jeden z elementów, które oceniam jako pozytywne długoterminowo na ścieżce poprawiania marży netto" - dodał.

W trzecim kwartale kalendarzowym 2020 roku marża netto grupy wzrosła do 0,7 proc. z 0,5 proc.

Jak wyjaśnił członek zarządu, dystrybutor wprowadził m.in. narzędzia z zakresu uczenia maszynowego do zwiększania efektywności pracy w dziale handlowym, korzysta też z narzędzi business inteligence przy optymalizacji oferty.

"W zaledwie kilkanaście miesięcy zwiększyliśmy odsetek produktów z magazynu sprzedawanych w ciągu jednego dnia z już obiektywnie bardzo dobrych 20 proc. do ponad 30 proc. To działanie w kierunku podnoszenia rentowności naszego biznesu, dalszego zwiększania efektywności" - powiedział.

"Postawiliśmy również na weryfikację rentowności operacji z poszczególnymi klientami. I wbrew prostej logice liczba klientów nam wzrosła" - dodał.

W poprawie efektywności ma pomagać również postępująca automatyzacja.

"Jesteśmy jedynym dystrybutorem IT w tej części Europy, który posiada prawdziwy system automatyki w magazynie. Mamy okresy, gdzie poziom transakcji realizowanych całkowicie automatycznie przekracza 85 proc. To jest bardzo ważne w kontekście rosnącego rynku e-commerce. Jesteśmy w stanie obsłużyć sezonowe szczyty zleceń w e-commerce bez zwiększania liczby pracowników" - powiedział Mądry.

"Grupa AB jest firmą technologiczną, jest firmą e-commerce. Inwestorzy z GPW jeszcze jednak w małym stopniu tak na nas patrzą. Tak jak my operacyjnie się zmieniliśmy, tak w zakresie wycen na GPW również liczymy na jakościową zmianę" - dodał.

PO KONSOLIDACJI PRESJA KONKURENCYJNA MOŻE SIĘ ZMNIEJSZYĆ

W 2020 roku na rynku dystrybucji IT w Polsce sfinalizowano przejęcie firm ABC Data oraz Veracomp. Jak tłumaczy Mądry, właśnie z powodu domykanych przejęć ubiegły rok był jeszcze okresem istotnej walki konkurencyjnej.

"Udało nam się utrzymać i wzmocnić pozycję lidera, ale działaliśmy selektywnie. Świadomie oddaliśmy konkurencji część najmniej atrakcyjnego biznesu, bo mamy przekonanie, że dla naszych akcjonariuszy liczy się rentowność i masa zysków, a nie tylko pozycja przychodów" - powiedział.

"Mam nadzieję, że poziom konkurencji na rynku polskim będzie się już stabilizował na normalnym poziomie dla rynków rozwiniętych. Mamy dwóch dużych graczy oraz większą liczbę dystrybutorów wspierających z węższym portfolio lub specjalistycznych" - dodał.

Grupa sama jest otwarta na akwizycje, zarówno w Polsce jak i za granicą.

„Widzimy, że rozwój w pewnych obszarach, których nie chciałbym jeszcze nazywać konkretnie, byłby najlepszy poprzez akwizycję. Obecnie widzimy jednak, że po dobrym roku 2020 rok ci, którzy myśleli o sprzedaży biznesu, nie chcą tego robić lub są bardzo drodzy. Szanujemy pieniądze naszych akcjonariuszy, dlatego też nie przeprowadzamy transakcji dla samego ich przeprowadzenia" - powiedział.

"Naszym celem jest osiąganie tak spektakularnych sukcesów akwizycyjnych, jak w przypadku czesko-słowackiej grupy spółek, które w ramach Grupy AB stały się dominatorem na tamtych rynkach" - dodał.

AB analizuje również wejście na nowe rynki geograficzne.

"Tutaj również działamy roztropnie. Na przykład tuż obok mamy największy rynek IT w Europie, czyli Niemcy. Ale jest on już, mówiąc obrazowo, 'zabetonowany', zatem rację bytu miałoby tu ewentualnie duże przejęcie. Próby wejścia nowych graczy pojawiają się, ale wszystkie w naszej ocenie skazane są na niepowodzenie. Rozglądaliśmy się również po krajach bałtyckich i nadal patrzymy w tym kierunku. Jest też przykład Węgier, ale ten rynek jest jeszcze nieprzewidywalny" - powiedział.

"Ważne, żeby zdać sobie sprawę, że 75 proc. rynku IT w regionie CEE znajduje się w Polsce, Czechach i na Słowacji. Zatem niekoniecznie jest uzasadnione ekonomicznie tworzenie spółek dystrybucyjnych czy przejmowanie biznesów w małych krajach, które zresztą możemy obsługiwać z Polski i to robimy. Pilnujemy też, żeby nie przejmować firm, które dadzą nam np. dodatkowo 1 proc. obrotu, a zajmą tyle samo czasu jak coś, co przyniosłoby wzrost o 20 proc." - dodał.

Łukasz Kucharski

(PAP Biznes), #ABE

kuc/ pr/

Zobacz także: AB SA - notowania, wyniki finansowe, dywidendy, wskaźniki, akcjonariat

Ostatnie wiadomości