DZIEŃ NA RYNKACH: Czerwony poniedziałek na Wall Street; S&P 500 spadł 1,7 proc., najwięcej do maja | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
20 wrz 2021, 22:36

DZIEŃ NA RYNKACH: Czerwony poniedziałek na Wall Street; S&P 500 spadł 1,7 proc., najwięcej do maja

Poniedziałkowa sesja na Wall Street przyniosła mocne spadki głównych indeksów, którym przewodził Nasdaq Composite (-2,2 proc.). Indeks S&P 500 stracił 1,7 proc. i zanotował najgorszą sesję od maja. Powodów do wyprzedaży ryzykowanych aktywów nie brakuje: inwestorzy obawiają się przeniesienia problemów z chińskiego rynku nieruchomości na inne rynki; w środę posiedzenie kończy Fed, który może zapowiedzieć ograniczenie wsparcia dla gospodarki ze strony polityki monetarnej; obniżenie temperatury sprzyja dalszemu rozwojowi fali zakażeń koronawirusem w USA

Indeks S&P 500 spadł na poniedziałkowym zamknięciu o 1,7 proc. do 4.357,73 pkt., Dow Jones Industrial zniżkował o 1,8 proc. do 33.970,47 pkt., a Nasdaq Composite poszedł w dół 2,2 proc. i zakończył notowania na 14.713,90 pkt.

Jeszcze niecałą godzinę przed końcem notowań spadki indeksów były dużo głębsze - Dow Jones Industrial i S&P 500 zniżkowały ponad 2,5 proc., a Nasdaq Comp. tracił ponad 3 proc. Jednak pod koniec sesji do głosu doszli kupujący, co zaowocowało wzrostem S&P 500 o ponad 50 pkt. w ciągu ok. 40 minut. Mimo tego i tak indeks zakończył notowania na najniższym poziomie od dwóch miesięcy, oddalają się od historycznego maksimum z 2 września na 4 proc.

Na poniedziałkowej sesji mocno ucierpiały kursy spółek, których zyski zależą od globalnej koniunktury. Takich, jak na przykład koncerny samochodowe - notowania Forda spadły 5,4 proc., a General Motors zniżkował 3,8 proc. Kurs akcji produkującego dobra inwestycyjne Caterpillar spadł 4,5 proc.

Mocno ucierpiały także spółki powiązane z ropą naftową, której notowania spadły w poniedziałek o ok. 2 proc. Kurs akcji Eccon Mobile spadł 2,7 proc., a notowania Occidental Petroleum zniżkowały 5,4 proc.

Poniedziałek był kolejnym dniem zaostrzania się kryzysu wokół chińskiej deweloperskiej firmy China Evergrade Group. Jak poinformowała agencja Bloomberg powołując się na anonimowe źródła zbliżone do sprawy chińskie Ministerstwo Mieszkalnictwa, Rozwoju Miast i Obszarów Wiejskich powiadomiło główne banki, że China Evergrande Group nie będzie w stanie zapłacić dziś odsetek od kredytów. Wśród inwestorów narastają obawy, że ewentualne bankructwo Evergrande, które bez interwencji państwa wydaje się nieuniknione, przeniesie kryzys z chińskiego rynku nieruchomości na inne rynki.

"Pogorszenie nastrojów w Chinach i wzrost napięć geopolitycznych doprowadziły do spadku sentymentu na rynku. Inwestorzy zaczynają się denerwować, że narracja o przejściowej inflacji zostanie podważona przez utrzymujące się silne dane, co może doprowadzić do zaostrzenia polityki monetarnej, które jest obecnie bliższe niż oczekiwano” - powiedział Altaf Kassam, szef strategii i badań inwestycyjnych State Street EMEA.

Obawy inwestorów o politykę monetarną mogą się zrealizować już w środę, kiedy o 20.00 opublikowany zostanie komunikat po posiedzeniu Fed.

Według ankiety przeprowadzonej wśród ekonomistów przez agencję Bloomberg Rezerwa Federalna USA prawdopodobnie zasugeruje, że zmierza w kierunku ograniczenia miesięcznych zakupów aktywów i wyda oficjalne oświadczenie w tej sprawie w listopadzie.

Ankieta przeprowadzona wśród 52 ekonomistów przewidywała również, że amerykański bank centralny utrzyma stopy procentowe w pobliżu zera do 2022 r., zanim podniesienie stopy proc. o 50 pb do końca 2023 roku.

"Wariant Delta Covid-19 i pewne unormowanie inflacji powinny pozwolić Fedowi na cierpliwość w zmniejszaniu tempa skupu obligacji, z ogłoszeniem redukcji prawdopodobnie w listopadzie lub grudniu, w zależności od danych gospodarczych. Wzrost stóp procentowych jest jeszcze daleko (najprawdopodobniej druga połowa 2023 r.)” - powiedział Scott Brown, główny ekonomista Raymond James Financial.

Według niektórych analityków spadki na Wall Street mogą potrwać nieco dłużej.

"Wzrostowa narracja na rynku się kończy. Wycena tych wstrząsów zajmuje rynkowi więcej czasu niż się spodziewałem, a rynek jest znacznie bardziej realistyczny, ponieważ mentalność kupowania na spadkach zanika wraz ze strachem przed inflacją” – powiedział Sebastien Galy, starszy strateg makro w Nordea Investment Funds SA.

Mocnych spadków kursów doświadczyła większość europejskich rynków akcji. Paneuropejski indeks Europe Stoxx 600 stracił 1,7 proc. i znalazł się na najniższym poziomie od dwóch miesięcy. Niemiecki DAX zniżkował o 2,3 proc., francuski CAC 40 spadł o 1,7 proc., brytyjski FTSE 100 stracił 0,9 proc.

Dolar umocnił się o 0,05 proc. wobec koszyka walut do 92,246 pkt.

Eurodolar rośnie o 0,03 proc. do 1,1729.

Rentowność 10-letnich UST spada o 6 pb do 1,31 proc. Również o 6 pb zniżkuje dochodowość 30-letnich obligacji do 1,85 proc.

Na rynku ropy notowania październikowych kontraktów na gatunek WTI spadły o 2,3 proc. do 70,29 USD za baryłkę, a listopadowe futures na Brent poszły w dół o 1,9 proc. do 73,92 USD/b. (PAP Biznes)

kkr/ ana/ tj/

Ostatnie wiadomości