Rynek e-commerce znowu mocno rośnie, w 2022 możliwa dwucyfrowa dynamika - prezes InPostu (wywiad) | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
22 wrz 2021, 17:08

Rynek e-commerce znowu mocno rośnie, w 2022 możliwa dwucyfrowa dynamika - prezes InPostu (wywiad)

Rynek e-commerce po wakacyjnej zadyszce wrócił we wrześniu do mocnych wzrostów i zanotuje w 2021 i 2022 roku dwucyfrową dynamikę - ocenia prezes InPostu Rafał Brzoska. Prezes jest zadowolony z efektów przejęcia Mondial Relay, nie zwalnia tempa w instalowaniu paczkomatów w Polsce i za granicą.

"Zachowanie się rynku e-commerce w trzecim kwartale wpisuje się we wzór, który bardzo wielu ekonomistów i analityków rysowało wcześniej. Było kilka znaków zapytania, czy rynek po pandemii wróci do poziomu sprzed pandemii, większość głosów była taka, że już nie wróci i to się potwierdza" - powiedział PAP Biznes Rafał Brzoska.

"Jak się popatrzy na dynamiki e-commerce w Polsce i w Europie, to one pokazują, że rynek nadal rośnie. Może już nie tak gwałtownie, jak w czasie lockdownu, szczególnie w Wielkiej Brytanii, gdzie restrykcje zniesiono wcześniej niż w Polsce. Koniec wakacji pokazał, że to to była typowa zadyszka, bo wrzesień jest już udany, patrząc po liczbie nowych użytkowników wchodzących na rynek" - dodał.

Wskazał, że w kluczowych gospodarkach europejskich, w tym brytyjskiej, polskiej, włoskiej czy francuskiej, widać, że była chwila oddechu dla rynku, ale zaczyna on znowu przyspieszać.

"Czwarty kwartał zwykle jest najmocniejszy, więc patrzymy bardzo optymistycznie na to, w jakim kierunku rynek się rozwija. Podtrzymujemy swoje prognozy dotyczące tego, że e-commerce w Polsce zaliczy bardzo mocny wzrost w tym roku i na pewno nie zwolni w 2022 roku" - powiedział Brzoska.

"Wielu ludzi przekonało się, jak wygodny jest e-commerce i to się już nie zmieni. Nowi użytkownicy, którzy znaleźli się na rynku, będą powtarzać cyklicznie zakupy i będą zamawiać coraz więcej. To będzie koło napędowe dalszego wzrostu na najbliższe kilka lat. Patrząc na prognozy analityków banków inwestycyjnych zakładany jest wzrost e-commerce w większości gospodarek europejskich na poziomie między 8 a 12 proc., ale nie mam wątpliwości, że Polskę czeka kolejny mocny dwucyfrowy wzrost w 2022 roku" - dodał.

InPost prognozuje, że na koniec 2021 roku przychody spółki wyniosą 3-7-3,85 mld zł, a skorygowana marża EBITDA sięgnie 41-43 proc.

Prezes InPostu jest zadowolony z efektów przejętej ponad dwa miesiące temu francuskiej spółki Mondial Relay. Wskazuje, że firma rozwija się nie tylko we Francji, ale również w krajach Beneluksu, w Hiszpanii i Portugalii.

"Przez najbliższe kilka lat spodziewamy się synergii z przejęcia Mondial Relay w wysokości między 100 a 150 mln euro, nic w tej sprawie się nie zmienia. Jesteśmy właścicielem tej spółki dopiero 2,5 miesiąca, żadnych negatywnych rozczarowań po pierwszym okresie nie było. Skupiamy się na trzech kluczowych obszarach. Pierwszy to wzmocnienie kadr - ściągamy najlepszych ludzi z Europy - którego zadaniem jest wsparcie obecnego zespołu. Po drugie wypracowaliśmy katalog inicjatyw operacyjnych, które muszą się wydarzyć w ciągu 18 miesięcy, by znacząco przyspieszyć rozwój. Mondial Relay do tej pory była spółką, która dobrze rozwijała się w segmencie dostaw ekonomicznych D+2 i D+3, a my chcemy, żeby równie dobrze radziła sobie w dostawach ekspresowych D+1" - powiedział Rafał Brzoska.

"Trzecia inicjatywa to rozwój sieci paczkomatów. W ciągu pierwszych 45 dni rozlokowaliśmy już ponad 100 urządzeń, które mimo że nie było żadnej marketingowej komunikacji już dzisiaj lepiej performują niż zakładaliśmy w najbardziej optymistycznym scenariuszu" - dodał.

Brzoska poinformował, że docelowo do końca 2021 roku urządzeń zainstalowanych przez Mondial Relay będzie 300, a do końca przyszłego roku 3000, czyli więcej niż spółka zakładała pierwotnie.

"W Wielkiej Brytanii cel, który sobie określiliśmy, czyli zakończenie 2021 roku trzema tysiącami paczkomatów, będzie na pewno osiągnięty. Już dzisiaj w Londynie, Manchesterze i Birmingham, czyli w tych trzech kluczowych aglomeracjach, rozlokowaliśmy więcej paczkomatów InPostu niż jest tam placówek pocztowych. Teraz zgodnie z naszą strategią wejdziemy głębiej w ten rynek, w kolejne 10- 20 miast, żeby saturacja sieci postępowała bardzo znacząco" - powiedział.

"Przyszłoroczne plany są równie ambitne, może nawet jeszcze podniesiemy poprzeczkę. W tym roku rozlokujemy w Wielkiej Brytanii dwa tysiące nowych paczkomatów, wierzę, że w przyszłym roku uda nam się zwiększyć tę liczbę" - dodał.

W ostatnich dniach pojawiły się informacje dotyczące planów wejścia singapurskiej grupy technologicznej Shopee do Polski. Prezes InPostu zapowiedział, że jego spółka będzie partnerem Shopee.

"Staramy się nie komentować ruchów poszczególnych graczy, ale jest to kolejna platforma zakupowa, która wchodzi do Polski i nawiązuje współpracę z InPostem od pierwszego dnia swojej obecności na rynku. Patrząc po tym, co się dzieje na rynkach, na które wchodzi Shopee, np. ostatnio w Brazylii, uważam, że to zdecydowanie zdynamizuje rozwój całego rynku" - powiedział.

InPost kilka dni temu poinformował o uruchomieniu usługi dostawy w dniu nadania Same Day. Do końca roku usługa ma być uruchomiona w 20 największych polskich miastach.

"Zdajemy sobie sprawę, jak ważna z punktu widzenia odbiorcy końcowego jest szybkość dostaw. Do tej pory wszyscy uważali, że najważniejsza jest cena i przewidywalność, ale badania pokazują, że 80 proc. polskich konsumentów oczekuje jak najszybszej dostawy. Założyliśmy, że jeśli tylko dotrze do nas paczka przed godziną 16:00, to robimy wszystko, żeby ją jeszcze tego samego dnia dostarczyć do odbiorcy. Jesteśmy już nie tylko jedynym graczem, który oferuje usługę przez 7 dni w tygodniu, ale jesteśmy też jedynym graczem, który dostarcza przesyłki tego samego dnia bez dodatkowych opłat" - powiedział Rafał Brzoska.

"Do końca roku planujemy wdrożyć tę usługę w 20 największych miastach Polski. Już jest Łódź, Warszawa, teraz co tydzień będziemy uruchamiać kolejne aglomeracje" - dodał.

Prezes InPostu wskazał, że dostawy żywności zamówionej on-line to niechciane dziecko polskiego e-commerce.

"Nikt tego nie robi dobrze i w dużej skali. Jeżeli ktoś ma to zrobić, to jest tylko jedna firma w Polsce, czyli InPost. Pilotaż, który robimy wspólnie Makro Cash and Carry, już dzisiaj pokazuje, że jest to absolutnie wykonalne" - powiedział.

Co do liczby paczkomatów w przyszłym roku InPost jeszcze nie zdecydował, spółka jest obecnie na etapie planowania.

"Planowanie sieci to kluczowy element naszego procesu budżetowego, który zawsze następuje po wrześniu, bo to wrzesień najczęściej podaje wytyczne co do czwartego kwartału i kolejnego roku" - powiedział Brzoska.

"Wchodząc na giełdę w Amsterdamie oszacowaliśmy, że na polskim rynku jest miejsce na około 30-31 tys. dużych paczkomatów. Z tej liczby w ciągu kilku lat chcemy posiadać co najmniej 26 tys. Inne firmy na pewno będą chciały zagospodarować ten obszar, ale czy w tym czasie zbudują taką sieć jak nasza nie wiemy. Większości firm, które chciały działać na polskim rynku, wydawało się, że wystarczy kupić maszyny, gdzieś je postawić i wtedy będzie kopia tego, co robi InPost. Myślę, że zdały one sobie sprawę, że to nie chodzi o maszyny, ale o stworzenie całego ekosystemu, co zajęło nam 10 lat. Odtworzenie czy replikacja tego ekosystemu, który stworzyliśmy, wymaga mnóstwa czasu i pieniędzy" - dodał.

InPost zakłada, że w tym roku w Polsce zainstaluje ponad 5000 paczkomatów, z czego 60 proc. na wsi.

"Nasi konkurenci skupiają się na dużych ośrodkach miejskich, a mimo to mają dużo mniejsze dynamiki rozstawianych maszyn niż my. Tylko w pierwszym półroczu udało nam się rozstawić 50 razy więcej skrytek niż wszyscy konkurenci razem wzięci" - powiedział.

Prezes Brzoska poinformował, że nie ma obecnie mowy o dual-listingu akcji InPostu na warszawskiej giełdzie, ale zaznacza, że nie można tego wykluczyć w przyszłości w przypadku zainteresowania inwestorów.

"Jako zarząd zawsze powinniśmy wsłuchiwać się w głos inwestorów. Były konkretne powody, dla których uważaliśmy, że debiut InPostu na giełdzie w Amsterdamie jako spółki technologicznej przyciągnie znacznie większe grono inwestorów, którzy być może nie pojawiliby się na naszym rynku gdyby IPO było w Warszawie. Dzisiaj nie zakładamy i nie pracujemy nad dual listingiem, ale nie mówimy, że tak będzie zawsze" - powiedział.

"Jeżeli będą sygnały ze strony inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych, aby iść w tym kierunku, to oczywiście jako zarząd mamy obowiązek, żeby znaleźć na czas na przeanalizowanie tej sprawy. Jeśli okaże się, że bankierzy inwestycyjni uznają, że warto poszerzyć bazę akcjonariuszy i pomyśleć o dual listingu w Warszawie to się tym zajmiemy, na dzisiaj nie ma o tym dyskusji, bo nie ma też takich sugestii płynących ze strony rynku" - dodał.

InPost wyemitował niedawno obligacje o wartości 490 mln euro w celu zmniejszenia wartości emisji droższych papierów złotowych. Wygasające w 2027 r. euroobligacje InPostu wyceniono na stałe 2,25 proc. w skali roku. Emisja notowana jest na rynku Catalyst w Warszawie. Prezes Brzoska zapowiada, że nie ma planów kolejnych emisji dłużnych.

"Wyszliśmy z emisją obligacji na warszawską giełdę z racji tego, że było zainteresowanie inwestorów instytucjonalnych naszymi obligacjami. Na tym etapie nie planujemy kolejnej emisji obligacji, gdyż nie planujemy zwiększania długu. Mamy lewar, co do którego czujemy się komfortowo. W każdym kwartale zmniejszamy poziom zadłużenia, ponieważ generujemy pozytywny cash flow" - powiedział Brzoska.

Piotr Rożek

(PAP Biznes), #IPT

pr/ ana/

Zobacz także: InPost S.A. - notowania, wyniki finansowe, dywidendy, wskaźniki, akcjonariat

Ostatnie wiadomości