Listopadowa projekcja pokaże ścieżkę inflacji wyższą niż lipcowa - Hardt, RPP (opis) | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Wiadomości
24 wrz 2021, 10:17

Listopadowa projekcja pokaże ścieżkę inflacji wyższą niż lipcowa - Hardt, RPP (opis)

Płynące z rynku sygnały sugerują, że dosyć kluczowa dla polityki pieniężnej listopadowa projekcja inflacji pokaże wyższą ścieżkę tego wskaźnika od lipcowej - powiedział członek Rady Polityki Pieniężnej Łukasz Hardt podczas wystąpienia na corocznej konferencji CFA Society Poland. Członek RPP wskazał, że dostrzega symptomy występowania w gospodarce efektów II rundy. Podkreślił przy tym, że nie uważa, by gospodarka była na początku spirali płacowo cenowej.

"Już przed pandemią mieliśmy bardzo podwyższoną inflację w sytuacji eksplodujących oczekiwań inflacyjnych, przełom 2019-2020 roku, na które polityka pieniężna nie zareagowała. Mamy teraz podwyższoną inflację i wydaje się – na co wskazują także analitycy Narodowego Banku Polskiego, chociażby w listopadowej projekcji inflacji, że inflacja będzie podniesiona przez dwa, nawet trzy lata" - powiedział podczas wystąpienia członek RPP.

"Te sygnały, które teraz płyną z rynku, my to wszystko widzimy, raczej tę ścieżkę inflacyjną podnoszą. Także wydaje mi się, że listopadowa projekcja inflacji, dosyć kluczowa dla polityki pieniężnej w Polsce, wydaje się, że ścieżka inflacji w listopadowej projekcji będzie wyższa od ścieżki lipcowej" - dodał.

Członek RPP wskazał, że dostrzega symptomy występowania efektów II rundy w gospodarce.

"Wydaję się, że być może, mówię dosyć ostrożnie, mamy do czynienia z wystąpieniem efektów II rundy. To znaczy pracownicy widzą, że rośnie inflacja, żądają wyższych wynagrodzeń, przedsiębiorcy widzą co się dzieje na rynku pracy, podnoszą ceny produktów itd." - powiedział Łukasz Hardt.

"Nie stawiam tezy, że jesteśmy na początku spirali płacowo cenowej. Nie oto chodzi. Wskazuję jedynie na pewne ryzyka, które wydaje mi się, że zaczynają się powoli materializować" - dodał.

Łukasz Hardt podtrzymał swój pogląd o potrzebie łagodnego podniesienia stóp procentowych o 15 pb. Równocześnie podkreślił, że takie działanie nie musiałoby być równoznaczne z zakończeniem skupu aktywów.

"Wydaje mi się, że NBP nie musi 'na ostro' komunikować końca skupu w sytuacji sygnalnej podwyżki stop. Skup sam naturalnie będzie wygasał" - wyjaśnił.

(PAP Biznes)

luk/ map/ kk/ asa/

Ostatnie wiadomości