Przejdź do treści

udostępnij:

Polski przemysł obawia się braku konkurencyjności wobec firm spoza UE

Polski przemysł obawia się braku konkurencyjności wobec firm spoza UE - mówili podczas debaty polscy przedsiębiorcy. Poruszyli w niej również temat kondycji polskiego przemysłu po wprowadzeniu unijnych regulacji takich jak ETS-y, raportowania ESG czy Zielonego Ładu.

W debacie "Polski przemysł tu i teraz" w ramach konferencji EEC Trends prelegenci nawiązali m.in. do tematu konkurencyjności polskich i europejskich firm wobec firm spoza Unii Europejskiej. Pojawiającym się argumentem były ETS-y, raportowania ESG oraz Zielony Ład.

Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognor Holding powiedział, że Zielony Ład całkowicie zniszczył przemysł w Unii Europejskiej.

"My nie przetrwamy. Dokonuje się eutanazja przemysłu, całego, nie tylko stalowego, nie tylko chemii, azotów. Powiedzmy sobie szczerze Zielony Ład zniszczył całkowicie przemysł Unii Europejskiej. To jest eutanazja na żywym organizmie" - powiedział.

Prezes dodał, że jako hutnictwo są za Zielonym Ładem, ale nie za sposobem, w którym został wprowadzony.

Kolejnym problemem, który widzi jest nieograniczone dopuszczenie importu do Unii Europejskiej.


Poznaj Saxo Bank – duński bank dla inwestorów, któremu zaufało ponad 1,5 mln klientów, powierzając ponad 150 mld EUR aktywów.

Dzięki platformom Saxo możesz inwestować na ponad 50 giełdach na całym świecie, m.in. w akcje, ETF-y i obligacje.

Polscy inwestorzy mają dostęp do obsługi klienta w języku polskim oraz raportu podatkowego ułatwiającego rozliczenie PIT.

🎁 Sprawdź szczegóły promocji, w ramach której nowi klienci mogą otrzymać równowartość 250 EUR na pokrycie prowizji przy transakcjach na akcjach, ETF-ach i obligacjach przez pierwsze 3 miesiące – sprawdź promocję →

Handel instrumentami finansowymi jest ryzykowny. Zawsze najpierw upewnij się, że rozumiesz to ryzyko.

Reklama Saxo Bank


"My znamy wszystkie koszty produkcji stali jakie są w Japonii (...) Dlatego, że nie płacą żadnych opłat, żadnych ETS-ów, żadnego ESG nie robią" - dodał.

O braku konkurencyjności mówił również Adam Leszkiewicz, prezes Grupy Azoty.

"Chodzi o to, żeby sprzedawać towary produkowane w tych samych warunkach. W tym wypadku mamy do czynienia z wolnym dostępem do polskiego rynku dla nawozów z Białorusi czy z Rosji, ale tamte nawozy są produkowane w innych warunkach. Cena gazu to jest tylko pierwszy z brzegu przykład" - powiedział prezes Grupy Azoty.

Dodał również, że czymś co mogłoby poprawić sytuację europejskich spółek byłyby cła nakładane na firmy spoza Unii. Jego zdaniem dopiero wtedy polskie i europejskie firmy mogłyby skutecznie konkurować z innymi.

Roman Przybylski, wiceprezes zarządu, dyrektor ds. inwestycji i rozwoju Grupy Kęty powiedział, że cele Unii był słuszne, ale nie zostały dobrze wprowadzone. Dodał, że firmy nie otrzymały jasnych wytycznych w sprawie ESG, jak należy raportować i co jest ważne i przez to cała odpowiedzialność została przerzucona na przedsiębiorców.

"To jest właśnie piękny przykład tego, gdzie ta ideologizacja poszła tak daleko, że całkowicie zgubiła rzeczywistość za sobą (...) Cele? Słuszne, natomiast sposób wykonania niestety tragiczny" - powiedział prezes.

(PAP Biznes)

mbi/ ana/

udostępnij: