Mo-Bruk liczy na 20 proc. wzrost przychodów w '26; jednym z priorytetów sfinalizowanie akwizycji (wywiad)
Mo-Bruk liczy na 20 proc. wzrost przychodów w 2026 r. m.in. dzięki wykorzystaniu pełnych zainstalowanych mocy, ale już planuje pozyskanie kolejnych pozwoleń na przetwarzanie - poinformował prezes Henryk Siodmok. Grupa rozważa kilka podmiotów do przejęcia, a jednym z priorytetów zarządu na przyszły rok jest sfinalizowanie akwizycji.
"Zmierzamy do tego, aby 2025 r. zakończyć z ponad 300 mln zł przychodów oraz zbliżyć się do 50 proc. rentowności EBITDA na działalności podstawowej (z wyłączeniem one-off). Na przyszły rok też patrzymy pozytywnie, bo w 2026 r. wykorzystamy maksimum naszych zainstalowanych mocy. 2025 r. był okresem, mimo wszystko, rozruchowym dla naszych inwestycji – mieliśmy nieprzewidziane postoje, ale w 2026 r. wchodzimy już bez ograniczeń" – powiedział prezes.
REKLAMA
"Jednym z priorytetów na przyszły rok jest walka o zwiększenie mocy, wystąpienie o nowe pozwolenia na przetwarzanie. Chcemy rosnąć dalej – w 2026 r. mamy szansę na co najmniej 20 proc. wzrost przychodów rdr. Będziemy starali się też utrzymać rentowność, chociaż to zawsze jest wyzwaniem" – dodał.
Dalszy rozwój grupa planuje też poprzez akwizycje i – jak poinformował prezes – zarząd jest zaangażowany w rozmowy z kilkoma podmiotami.
"Naszym celem strategicznym jest przesuwanie się w kierunku total waste management, czyli kompleksowej obsługi odpadowej, i potencjalne przejęcia będą ten rozwój wspierać. Musimy zbudować kompetencje w obszarze obsługi wytwórców odpadów. Odbieramy odpady bezpośrednio, ale nie w takim zakresie i takiej złożoności, jak byśmy chcieli, bo np. nie odbieramy odpadów od mniejszych wytwórców przemysłowych" – powiedział Siodmok.
Dodał, że grupa szuka możliwości konsolidacji mocy wytwórczych i rozszerzenia zakresu przetwarzanych odpadów, co pozwoliłoby na stabilizację marż, ale bierze pod uwagę także projekty bardziej innowacyjne, start-upowe.
"Mam nadzieję, że jeden taki projekt uda się zrealizować w przyszłym roku" – ocenił prezes.
"Prowadzimy rozmowy, zbliżamy się w nich do fazy due diligence. Myślę, że mamy możliwości zrealizowania trzech akwizycji w 2026 r." – dodał.
Zdaniem prezesa, na polskim rynku wiele firm z branży boryka się z kwestią sukcesji, co może sprzyjać możliwościom akwizycyjnym.
Przejęcia Mo-Bruk chce finansować ze środków własnych oraz kredytów bankowych – emisji akcji obecnie nie planuje.
"Projektów na rynku jest bardzo dużo, więc jeśli akcjonariusze wyrażą chęć emisji, to te środki na pewno szybko zostałyby zainwestowane. Ale nie planujemy emisji, na pewno nie w 2026 r." – dodał Siodmok.
WYPŁATA DYWIDENDY W '26 NIE JEST WYKLUCZONA
Mimo planów akwizycyjnych oraz wyników obciążonych zdarzeniami jednorazowymi, prezes nie wyklucza możliwości wypłaty dywidendy przez spółkę w przyszłym roku.
"Wynik za 2025 r. będzie obciążony zdarzeniami jednorazowymi, więc trudno powiedzieć jaka kwota byłaby potencjalnie do podziału. Dotychczas regularnie wypłacaliśmy dywidendę i chcielibyśmy to utrzymać. Końcowa decyzja należy do akcjonariuszy" – powiedział prezes.
W 2026 r. Mo-Bruk czeka także potencjalna wypłata odroczonych środków z transakcji zakupu El-Kajo.
"Jest duża szansa, że kwota earn-out będzie maksymalna, co nas cieszy. To dowód na to, że dokonaliśmy dobrej transakcji” – ocenił Siodmok.
W październiku Mo-Bruk sfinalizował przejęcie 100 proc. akcji w spółce Eco Point PSA za 46 mln zł, minus dług netto. Umowa zakłada możliwość uzyskania wyższej ceny za sprzedane akcje w formie earn-out w wysokości maksymalnie 10 mln zł, w zależności od osiągnięcia ustalonych przez strony celów biznesowych.
Grupa wyróżnia w działalności segmenty: spalanie odpadów przemysłowych i medycznych, zestalanie i stabilizacja odpadów, produkcja RDF, a od czwartego kwartału także segment przetwarzanie olejów i wód zaolejonych.
"W przypadku spalarni mamy uruchomione maksymalnie dostępne mocne - zgodnie z pozwoleniami - na poziomie 35 tys. ton. W dwóch zakładach produkujemy energię elektryczną z odpadów, która zasila instalacje spalarni, a jej nadwyżki sprzedajemy m.in. do Orlenu" – powiedział Siodmok.
Prezes spodziewa się wysokiej podaży odpadów w przyszłym roku ze względu na zapowiadane środki na neutralizację tzw. bomb ekologicznych. Mo-Bruk wygrał m.in. przetarg na utylizację bomby ekologicznej w Nowym Miszewie – kontrakt ma wartość ok. 95 mln zł brutto.
"Wartość kontraktacji jest najwyższa w historii – to umowy na 180 mln zł w grupie" – dodał.
Jak poinformował, grupa chce starać się o zwiększenie poziomu pozwoleń w swoich spalarniach.
"Mamy w zakładach potencjał na zwiększenie mocy, dlatego będziemy ubiegać się o zwiększenie poziomu pozwoleń, ale to długotrwały proces, więc efektu oczekiwałbym dopiero w 2027 r." – powiedział Siodmok.
W ocenie prezesa dobrze rozwija się segment produkcji paliwa RDF w grupie.
"Pozyskaliśmy szereg nowych odbiorców w kraju i za granicą, dzięki czemu będziemy bardziej odporni na przestoje w polskich cementowniach, które w tym roku były bardzo długie. Pozyskujemy nowe notyfikacje, co powinno przyłożyć się do wzrostu przychodów w przyszłym roku" – dodał.
W segmencie zestalania i stabilizacji na ukończeniu są inwestycje w zakładzie w Niecwi. Mo-Bruk czeka także na nowelizację pozwoleń zintegrowanych.
"Z kolei El-Kajo osiąga wyniki powyżej naszych założeń. Poprzedni rok był jeszcze okresem rozruchowym, ale w tym wyniki są bardzo dobre. El-Kajo już posiada wolumen zakontraktowany na poziomie 2025” – powiedział prezes.
Nowym segmentem w grupie jest przetwarzanie oleju i wód zaolejonych – segment ten będzie konsolidowany od czwartego kwartału 2025 r.
"Ten rynek będzie rósł wraz z rozwojem stoczni i portów. Eco-Point posiada wyłączność na obsługę portu w Gdańsku na najbliższe jeszcze dwa lata. Mamy wykorzystane w połowie pozwolenia zintegrowane i instalacje, więc będziemy starali się w tym czasie wypełnić te moce" – powiedział Siodmok.
"Mam nadzieję, że rozszerzymy tę działalność też na lądzie, bo istnieją takie możliwości - zarówno w zakresie zbierania odpadów, jak i przetwarzania. Planujemy inwestycje rozwojowe w tym segmencie – nie będą one znaczące, chcielibyśmy zacząć je realizować już w 2026 r." – dodał.
Mo-Bruk na 2026 r. planuje CAPEX na poziomie ok. 20-30 mln zł.
"To będą przede wszystkim inwestycje odtworzeniowe, np. podnoszące efektywność logistyki wewnętrznej - to jest kilka mln zł w każdym zakładzie" – dodał Siodmok.
Zdaniem prezesa, 2026 r. powinien być spokojniejszy dla grupy.
"Zamknęliśmy kwestie opłat podwyższonych. W tym roku mieliśmy też ciągłe kontrole różnych urzędów, co angażuje dużą część zasobów" – dodał.
Prezes zwrócił także uwagę na wchodzące w życie regulacje, które będą istotne dla branży.
"To regulacje realizujące głównie wytyczne unijne – wspierają one koncepcję gospodarki obiegu zamkniętego. Wzmacniają one rynek i są na naszą korzyść – np. regulacje w budownictwie dotyczące wykorzystania kruszyw z recyklingu" – ocenił.
Dominika Antoniak
(PAP Biznes)
doa/ ana/
