Przejdź do treści

udostępnij:

W stolicy Wenezueli słychać eksplozje, prezydent Maduro wprowadza stan wyjątkowy

W stolicy Wenezueli, Caracas, odnotowano w sobotę nad ranem głośne eksplozje, którym towarzyszyły dźwięki przypominające przelatujące samoloty - podała agencja AFP. Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro wprowadził stan wyjątkowy.


Rząd Wenezueli oskarżył w sobotę Stany Zjednoczone o atak na instalacje cywilne i wojskowe w kraju oraz poinformował, że wenezuelski przywódca Nicolas Maduro ogłosił w kraju stan wyjątkowy - podały agencje AP i Reuters.

REKLAMA 

 

Rząd w Caracas w oświadczeniu podał, że w jego ocenie celem USA są wenezuelskie złoża ropy naftowej i minerałów. Wezwał też do mobilizacji „wszystkie siły społeczne i polityczne”.

Według dziennikarki CBS, rozkaz w sprawie ataku na obiekty w Wenezueli wydał prezydent USA Donald Trump.

Associated Press podała, że słychać było co najmniej siedem eksplozji. Mieszkańcy różnych dzielnic wybiegli na ulice - relacjonowały media.

„W (dzielnicy) La Carlota doszło do czterech eksplozji” – napisał na X dziennikarz wenezuelskiej gazety „Diario Vea” William Characo.

Dziennikarze wenezuelscy opisujący zdarzenie w serwisach społecznościowych podawali, że w miejscach wybuchów znajdują się bazy wojskowe. Informacji tych na razie nie sposób potwierdzić.

Na portalach społecznościowych użytkownicy udostępnili również nagrania wideo, rzekomo przedstawiające amerykańskie śmigłowce CH-47G „Chinook” przelatujące nad Caracas, oraz zdjęcia, na których widać dym unoszący się nad kilkoma miejsacami w mieście.

Ani strona amerykańska, ani władze Wenezueli nie skomentowały dotąd wybuchów. Reporterka amerykańskiej telewizji CBS Jennifer Jacobs napisała na X, że urzędnicy administracji USA wiedzą o doniesieniach o eksplozjach i samolotach nad stolicą Wenezueli.

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro powiedział w nagranym z wyprzedzeniem wywiadzie wyemitowanym w czwartek, że Stany Zjednoczone chcą wymusić zmianę rządu w Wenezueli i uzyskać dostęp do jej ogromnych rezerw ropy naftowej poprzez trwającą wiele miesięcy kampanię nacisków, która rozpoczęła się od masowej operacji wojskowej na Morzu Karaibskim w sierpniu.

Wcześniej w tym tygodniu CNN poinformowała, że Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) stała za atakiem na wenezuelski port pod koniec grudnia. O ataku po raz pierwszy powiedział w wywiadzie dla nowojorskiego radia WABC prezydent Donald Trump i potwierdził to ponownie w poniedziałek, nie podając jednak szczegółów.

Amerykanie od tygodni wzmacniają presję na wenezuelskie władze i prowadzą ataki na łodzie podejrzane o transportowanie narkotyków do USA. Prezydent powiedział w niedawnym wywiadzie dla portalu Politico, że dni przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro „są policzone”, ale nie ujawnił celu i strategii wobec tego kraju. Jednocześnie odmówił wykluczenia lądowej inwazji na Wenezuelę i zasugerował, że może użyć siły wobec Meksyku i Kolumbii. (PAP)

jbw/ akl/ pr/

udostępnij: