Przejdź do treści

udostępnij:

Nie wiadomo, czy sprawozdanie komisji Sejmu ws. TS dla prezesa NBP będzie w '26 - Gawlik, KO

Nie wiadomo, czy sprawozdanie sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej ws. wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu (TS) prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego zostanie przygotowane w 2026 r. - ocenia przewodniczący Komisji Zdzisław Gawlik z KO.

W czwartek odbyło się pierwsze w 2026 r. posiedzenie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej ws. wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu prezesa NBP A. Glapińskiego. Komisja obraduje w trybie zamkniętym.

REKLAMA 

 

Przesłuchanych miało być ponownie troje świadków - dyrektorów departamentów NBP (K. Sukiennik - dyr. Dep. Generalnego, K. Senderowicz - dyr. Dep. Operacji Krajowych oraz R. Szumski - dyr. Dep. Audytu Wewnętrznego). Gawlik poinformował, że wszyscy przedstawili w czwartek przed komisją zwolnienia lekarskie.

"Opór świadków jest coraz większy, kłopoty z ich przesłuchiwaniem są coraz większe. Zwłaszcza ze strony osób, które pozostają w stosunku pracy z NBP" - powiedział PAP Biznes Gawlik po posiedzeniu Komisji.

Zapytany, czy sprawozdanie Komisji ws. wstępnego wniosku o pociągnięcie prezesa NBP przed TS może zostać przygotowane w 2026 r., stwierdził, że nie wie.

"Od początku zastrzegam, że żadnej cezury czasowej nie wyznaczam. Także dlatego, że sam ustawodawca kiedyś założył, że w procesie pracy Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która została rozpoczęta, (...) nie ma tego okresu, który wraz z końcem kadencji Sejmu zamyka pracę. Tutaj może kontrolować (prowadzić tę samą sprawę - PAP) nawet Komisja powołana przez następny Sejm. Czyli zakładano, że metoda dyskontynuacji tutaj nie obowiązuje. (...) Trzeba w sposób maksymalny dążyć do tego, żeby nie tylko zebrać dowody, ale przesłuchać tych świadków, którzy w jakikolwiek sposób zostali wskazani" - dodał.

Gawlik, pytany o perspektywy przesłuchania przed Komisją prezesa NBP A. Glapińskiego stwierdził, że na razie jeszcze nie ma takiej potrzeby.

"To będzie raczej w momencie na finał" - wskazał.

Gawlik poinformował, odmawiając podania personaliów, że prokuratura przesłuchała już czterech z piętnastu świadków, o których przesłuchanie wnosiła Komisja w tym trybie.

Wg informacji ze strony Sejmu, Komisja przesłuchała do tej pory bezpośrednio 30 świadków z ponad 60 wymienionych we wstępnym wniosku.

Kolejne posiedzenie komisji ws. wniosku o TS dla Glapińskiego ma odbyć się wg Gawlika 20. stycznia.

Wstępny wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024 r. We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez "należytego upoważnienia" od Rady Polityki Pieniężnej, czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.

NBP uznaje zarzuty za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego. Glapiński informował, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze o postawienie go przed Trybunałem Stanu, a jakiekolwiek decyzje ODK nie są dla banku istotne, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie.

Komisja po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.

Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu prezesa Narodowego Banku Polskiego Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów.

Uchwała powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jednak przepisy w tej sprawie.

Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028 r. Kadencja obecnego prezydenta Karola Nawrockiego upływa w sierpniu 2030 r. Najpóźniej jesienią 2027 r. odbędą się w Polsce wybory parlamentarne.

(PAP Biznes)

tus/ ana/

udostępnij: