DZIEŃ NA FX/FI: Konferencja prezesa NBP bez wpływu na PLN; rynki pod wpływem geopolityki
Czwartkowa konferencja prezesa NBP nie miała większego wpływu na notowania złotego, natomiast przyczyniła się do spadku rentowności krajowych obligacji. Umacniał się dolar. Zdaniem ekonomistów, na koniec tygodnia na rynkach może narastać nerwowość związana z ryzykiem geopolitycznym, przez co amerykańska waluta może utrzymywać się na silniejszych poziomach.
Ok. godz. 17:21 kurs EUR/PLN spada o 0,03 proc. do 4,2131, a USD/PLN idzie w górę o 0,32 proc. do 3,6301. EUR/USD zniżkuje o 0,35 proc. do 1,1606.
REKLAMA
W czwartek uwaga lokalnego rynku koncentrowała się na konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego. Zdaniem Moniki Kurtek, głównej ekonomistki Banku Pocztowego, konferencja nie miała większego wpływu na notowania złotego, natomiast przyczyniła się do spadku rentowności obligacji Skarbu Państwa.
"Rynki są przekonane, że obniżka stóp procentowych będzie miała miejsce w najbliższym czasie. W przeciwieństwie do analityków, rynki finansowe wyceniały, że obniżka mogła nastąpić już wczoraj, ale jej nie było. Natomiast to nie przekreśla scenariusza, że obniżki nastąpią w najbliższej przyszłości. Skoro nie styczeń to może luty lub najbliższe miesiące, a prezes Glapiński na tej konferencji w zasadzie to potwierdził. Zatem rynki finansowe nie są absolutnie niczym zaskoczone" - powiedziała PAP Biznes Monika Kurtek.
Jej zdaniem, w czwartek polska waluta poruszała się w takim trendzie, jak rynki zagraniczne.
"Mieliśmy zejście eurozłotego w okolice 4,206 po otwarciu sesji. Była kolejna próba złamania bariery 4,21, ale ona się nie udała" - powiedziała Monika Kurtek.
"Wydaje się, że złoty trochę żyje swoim życiem, w oderwaniu od decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Mimo tych obniżek, które nastąpiły w roku poprzednim, był dosyć stabilny i na mocniejszych poziomach. W zasadzie mamy zachowaną kontynuację tego trendu" - dodała.
Ekonomistka zwróciła uwagę na zachowanie dolara, który w czwartek umacniał się.
"Amerykańska waluta zyskuje, zwłaszcza w ostatnich godzinach. Być może jest to strach rynków finansowych, związany z Iranem, czy ogólnie niepokoje dotyczące tego, co prezydent Trump robi od początku roku. Chodzi o atak na Wenezuelę, pogróżki w kierunku Kuby, Grenlandię, a teraz jest kwestia Iranu. To sytuacja, która rynki finansowe niepokoi" - powiedziała.
"Pojawiły się informacje, że atak na Iran na razie został wstrzymany, ale nic nie jest przesądzone. Zbliżamy się do weekendu, niewykluczone, że właśnie weekend może być tym czasem, kiedy coś prezydent Trump postanowi. Dlatego myślę, że nerwowość może na koniec tego tygodnia jeszcze narastać. W związku z tym, dolar może utrzymywać się na silniejszych poziomach" - dodała.
W czwartek na rynek napłynęły dane ze Stanów Zjednoczonych, w tym wskaźnik Philadelphia Fed oraz liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych.
"Wskaźnik Philadelphia Fed wyszedł dużo silniejszy od oczekiwań rynkowych, oczekiwany był na minusie, a jest na sporym plusie. Dane dotyczące nowych zasiłków dla bezrobotnych wyszły lepsze od oczekiwań. Te odczyty oddalają obniżki stóp proc. przez Fed, więc to też mógł być czynnik dokładający się do umocnienia dolara w ostatnich godzinach" - powiedziała ekonomistka.
Jak ocenia Monika Kurtek, dalsze umocnienie dolara mogłoby negatywnie wpłynąć na notowania złotego.
"W sytuacji, gdyby umocnienie dolara następowało, złoty mógłby się troszkę osłabiać, ale co do zasady myślę, że te poziomy 4,21-4,22/EUR są do utrzymania w najbliższym czasie" - powiedziała.
RYNEK DŁUGU
"Jeżeli chodzi o rynek długu, no mieliśmy wzrosty rentowności od samego początku sesji, praktycznie i w Stanach Zjednoczonych, i w Niemczech, i u nas również te wzrosty miały miejsce. Po południu na krótkim końcu pojawiły się spadki, być może w kontekście wypowiedzi prezesa Glapińskiego. Nastąpiła korekta tego ruchu wzrostowego właśnie w kierunku delikatnych spadków. Rozumiem z tego, że inwestorzy zaczęli bardziej wyceniać luty jako moment obniżek stóp proc." - powiedziała Monika Kurtek.
"Myślę, że jak rynek już przetrawi ten luty, to szybko wrócimy do trendów na rynkach bazowych" - dodała.
Jak ocenił na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński, poziom docelowy stóp proc. powinien wynosić 3,5 proc., przy realnej stopie 1-1,5 proc. Dodał, że stopy NBP nie mogą zejść za nisko, żeby potem ich szybko nie podnosić. Glapiński nie wykluczył, ani nie zapowiedział obniżek stóp w lutym lub marcu.
Indeks aktywności wytwórczej Philadelphia Fed w styczniu wzrósł do +12,6 pkt. z -8,8 pkt. przed miesiącem - podał Fed z Philadelphii w komunikacie. Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie -1,4 pkt.
Departament Pracy USA podał, że liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu w USA wyniosła 198 tys. Ekonomiści spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 215 tys. wobec 207 tys. poprzednio po korekcie z 208 tys.
| czwartek | czwartek | środa | |
| 17:21 | 09:28 | 14:47 | |
| EUR/PLN | 4,2131 | 4,2098 | 4,2128 |
| USD/PLN | 3,6301 | 3,6185 | 3,6161 |
| CHF/PLN | 4,52 | 4,516 | 4,5155 |
| EUR/USD | 1,1606 | 1,1634 | 1,165 |
| OK0128 | 3,68 | 3,70 | 3,69 |
| PS0131 | 4,49 | 4,51 | 4,51 |
| DS1035 | 5,08 | 5,10 | 5,10 |
(PAP Biznes)
pam/ ana/
