Przejdź do treści

udostępnij:

Ekonomiści BNP Paribas prognozują dynamikę PKB Polski w '26 na 3,7 proc., a CPI na 2,1 proc. (opinia)

Ekonomiści BNP Paribas prognozują, że dynamika PKB Polski w 2026 r. wyniesie 3,7 proc., po 3,5 proc. w 2025 r., a w 2027 r. lekko spowolni do 3,2 proc. Ich zdaniem średnioroczna inflacja w 2026 r. uplasuje się na poziomie 2,1 proc., a w 2027 r. będzie równa 2,5 proc.

"Przewidujemy, że wzrost gospodarczy będzie nabierał rozpędu, a krótkookresowo roczna dynamika PKB może w trakcie 2026 roku przekroczyć nawet 4 proc. Spodziewamy się również, że dzięki funduszom europejskim inwestycje wyraźnie przyśpieszą. Prawdopodobna poprawa koniunktury w Europie Zachodniej, w tym również w Niemczech, powinna z kolei korzystnie przekładać się na eksport. Realne dochody gospodarstw domowych zwiększą się o około 3,5 proc., co przy stabilnej stopie oszczędności oznacza, że już kolejny rok z rzędu konsumpcja będzie solidnie rosnąć. (...) Inwestycje będą w tym roku odgrywać kluczową rolę w napędzaniu aktywności gospodarczej" - ocenia główny ekonomista Banku BNP Paribas Michał Dybuła.

REKLAMA 

 

Jak podano w prezentacji BNP, w bieżącym roku głównym katalizatorem wzrostu inwestycji mogą być fundusze europejskie. Napływ funduszy inwestycyjnych z UE może przekroczyć nawet 40 mld euro. Złożą się na to zarówno środki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) - dotacje i pożyczki - jak i finansowanie z regularnego wieloletniego budżetu UE.

"Impulsem dla inwestycji powinny być zwłaszcza środki z KPO, w tym w szczególności dotacje. Cały plan musi być bowiem rozliczony do końca bieżącego roku. W przypadku pożyczek oznacza to jednak jedynie konieczność podpisania umów kredytowych – ich faktyczna wypłata może być odroczona nawet do 2030 r. W części dotacyjnej KPO Polska powinna otrzymać łącznie około 108 mld zł. Szacujemy, że na koniec ubiegłego roku do finalnych beneficjentów mogło trafić ok. 40 mld zł grantów. Oznacza to, że w tym roku transfery z tego tytułu mogą wynieść blisko 70 mld zł. Według danych Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej do połowy grudnia 2025 roku w części dotacyjnej KPO podpisano umowy na kwotę ponad 81,3 mld zł (z 108 mld zł)" - napisano.

BNP szacuje dynamikę inwestycji w polskiej gospodarce w 2026 r. na 10,0 proc., a w 2027 r. na 4,0 proc.

Zdaniem analityków, inflacja CPI w bieżącym roku wyniesie średniorocznie 2,1 proc. rdr i przez dużą część roku będzie znajdować się nieznacznie poniżej 2,5 proc. W takim układzie w 2026 r. ekonomiści BNP spodziewają się dwóch obniżek stóp proc., łącznie o 50 pb., co sprowadzi stopę referencyjną NBP do poziomu 3,50 proc.

"Biorąc pod uwagę sytuację na rynku surowców, w tym zwłaszcza ropy naftowej, oraz kurs USD/PLN w ostatnich miesiącach, oceniamy, że presja inflacyjna z tytułu cen importu pozostanie znikoma. W efekcie nie widzimy ryzyka istotnego wzrostu cen towarów. W przypadku cen usług ich dynamika wciąż wyraźnie przekracza cel inflacyjny NBP. Sądzimy jednak, że i w ich przypadku skala podwyżek będzie mniejsza. Konsumpcja gospodarstw domowych, choć solidna, nie powinna presji inflacyjnej, zwłaszcza że w ostatnim czasie wydatki przeznaczane są w większym stopniu na towary, a nie usługi. Dodatkowo tempo wzrostu płac - istotny czynnik kosztowy w sektorze usług - będzie w kolejnych miesiącach zwalniać" - powiedział, cytowany w komunikacie prasowym, starszy ekonomista Banku BNP Paribas Marcin Kujawski.

"Ważny wpływ na kształtowanie się inflacji CPI w tym roku będą miały również ceny energii. W styczniu rachunki za prąd powinny wzrosnąć o około 3 proc. W naszym scenariuszu bazowym zakładamy natomiast, że od lipca 2026 roku opłaty za gaz spadną o 6 proc. Łącząc te czynniki, w naszej ocenie inflacja w Polsce w tym roku nie będzie stanowić istotnego zagrożenia i pozostanie spójna z pożądanym przez bank centralny poziomem" - dodał Kujawski.

Odnosząc się do perspektyw dla kursu walutowego, analitycy spodziewają się względnej stabilizacji złotego i prognozują, że notowania pary EUR/PLN będą przez cały rok oscylować wokół poziomu 4,20.

"Szybszy niż w Europie Zachodniej wzrost gospodarczy powinien w tym roku pozostawać czynnikiem wspierającym krajową walutę. Niekorzystnie na kurs PLN oddziaływać może z kolei zawężająca się różnica w poziomie stóp procentowych między Polską a strefą euro. Dotychczas jednak obniżki stóp procentowych w Polsce nie przełożyły się na presję na osłabienie kursu PLN. Nie pociągnęły bowiem za sobą faktycznego odpływu kapitału inwestycyjnego. Jeśli taki stan rzeczy się utrzyma, same w sobie obniżki stóp procentowych nie powinny mieć negatywnego wpływu na notowania krajowej waluty" - powiedział Kujawski.

Jego zdaniem ryzykiem dla słabszej krajowej waluty są czynniki geopolityczne wpływające na przepływy kapitału na rynki wschodzące. Z kolei czynnikiem, który mógłby umocnić PLN względem EUR może być polityka Ministerstwa Finansów w zakresie wymiany na złotego otrzymywanych z UE funduszy.

"Co do zasady konwersja ta odbywa się głównie w NBP, bez wpływu na kurs, jednak część środków jest wymieniana 'na rynku'. Zwiększenie wolumenu takich transakcji w sytuacji wzmożonego napływu funduszy europejskich w tym roku mogłoby wspierać kurs PLN" – dodał Kujawski.

(PAP Biznes)

tus/ osz/

udostępnij: