Polska obroniła się przed próbami energetycznej destabilizacji; nie było groźby blackoutu - premier
Polska obroniła się przed próbami destabilizacji infrastruktury energetycznej - poinformował na konferencji premier Donald Tusk. Podkreślił, że próby te nie groziły blackoutem; wskazał na prawdopodobieństwo, że cyberataki były przygotowane przez grupy związane z rosyjskimi służbami.
"Polska obroniła się przed próbami destabilizacji infrastruktury energetycznej. Ani przez chwilę nie była zagrożona infrastruktura krytyczna, czyli sieci przesyłowe i to, co decyduje o bezpieczeństwie całego systemu" - powiedział Tusk.
REKLAMA
We wtorek minister energii Miłosz Motyka poinformował dziennikarzy, że w ostatnich dniach ubiegłego roku doszło do najsilniejszego od lat cyberataku na infrastrukturę energetyczną kraju.
Premier zaznaczył w czwartek, że próba ta w żaden sposób nie groziła blackoutem w Polsce.
"To w ogóle nie wchodziło w rachubę. Zaatakowano punktowo niektóre miejsca, w tym np. dwie elektrociepłownie i te ataki były wymierzone w system, które umożliwia zarządzanie prądem pochodzącym z OZE" - dodał.
Podkreślił, że systemy zabezpieczeń w atakowanych miejscach okazały się skuteczne.
"Ten atak praktycznie nie doprowadził do żadnych negatywnych konsekwencji (...). Polski system energetyczny jest, na tyle, na ile to jest możliwe we współczesnym świecie, bezpieczny przeciw tego typu ingerencjom czy atakom (...). Nie ma twardych dowodów, ale wiele na to wskazuje, że te ataki były przygotowane przez grupy wprost związane z rosyjskimi służbami" - powiedział premier.
Zwrócił uwagę na kontekst związany z Ukrainą i wymianę prądu z Ukrainą, której infrastruktura energetyczna jest poddawana atakom wojskowym i cybernetycznym.
"Biorąc pod uwagę charakter tych ingerencji, a więc prawdopodobieństwo, że jest w to zaangażowane także państwo nam jednak wrogie (...), musimy przygotować dodatkowe zabezpieczenia, szczególnie, że to ma także kontekst związany z Ukrainą" - wyjaśnił Tusk.
Poinformował jednocześnie, że kończą się prace nad ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.
"Ustaliliśmy, że po finalizowaniu pracy w Sejmie, poprosimy także Senat o niewprowadzanie poprawek" - powiedział premier.
Dodał, że za pośrednictwem ministrów, którzy spotykają się z prezydentem Karolem Nawrockim, przekaże "gorący apel", aby w sprawie cyberbezpieczeństwa nie zwlekał i podpisał ustawę.
(PAP Biznes)
jz/ asa/
