Przejdź do treści

udostępnij:

DZIEŃ NA RYNKACH: W Europie na giełdach duże spadki

Na europejskich giełdach nowy tydzień rozpoczyna się od dużych spadków indeksów. Globalni inwestorzy oceniają sytuację po tym, jak prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę nałożenie ceł na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Na rynku walutowym USD jest słabszy do euro i JPY. Bitcoin jest wyceniany po ok. 92.500 USD za token. Złoto i srebro rosną do nowych rekordowych poziomów - informują maklerzy.

Wskaźnik Stoxx 600 Europe zniżkuje o 1,07 proc.

REKLAMA 

 

FTSE 100 idzie niżej o 0,23 proc.

CAC 40 zniżkuje o 1,46 proc.

DAX idzie niżej o 1,26 proc.

Bayer drożeje o 7,5 proc. w reakcji na postanowienie amerykańskiego Sądu Najwyższego, że rozpatrzy apelację spółki w sprawie Roundupu, która może podważyć tysiące pozwów związanych z tym środkiem chwastobójczym.

WH Smith zyskuje 7,5 proc. po mianowaniu nowego prezesa Leo Quinna - od 7 kwietnia.

Galapagos NV spada o 4,2 proc. po tym, jak Arrowstreet Cap Limited Partner zmniejszył swoją krótką pozycję netto w Galapagos o 7,38 proc.

Mocno tanieją akcje spółek motoryzacyjnych. BMW traci 7 proc., Mercedes-Benz zniżkuje o 6,7 proc., a Volkswagen spada o 5,4 proc. w reakcji na groźby USA dot. taryf celnych.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii.

Taryfy mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy.

Amerykański przywódca napisał na platformie społecznościowej Truth Social, że 1 lutego nałoży 10-procentowe cła na towary z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii i Wielkiej Brytanii.

Francja, Niemcy, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Holandia i Wielka Brytania wysłały niewielkie grupy żołnierzy na Grenlandię. Mają oni wziąć udział w kierowanych przez Danię ćwiczeniach "Arctic Endurance".

1 czerwca cła mają wzrosnąć do 25 proc. i mają obowiązywać, do chwili, gdy "uzgodniona zostanie umowa w sprawie całkowitego i totalnego zakupu Grenlandii" przez USA – wynika z wpisu Donalda Trumpa.

Według prezydenta USA kraje te "wybrały się na Grenlandię z niewiadomych powodów", co doprowadziło do "bardzo niebezpiecznej sytuacji dla bezpieczeństwa, ochrony i przetrwania naszej planety".

"Stany Zjednoczone Ameryki są otwarte na natychmiastowe negocjacje z Danią i/lub którymkolwiek z tych krajów, które wystawiły tak wiele na ryzyko mimo tego, co dla nich zrobiliśmy, w tym maksymalnej ochrony przez wiele dziesięcioleci" – napisał prezydent USA.

Donald Trump wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone, a z początkiem roku zaostrzył swoją retorykę. W ostatnim czasie spekulował, że jeśli USA nie przejmą kontroli nad Grenlandią, zrobią to Chiny albo Rosja.

Obawy o taryfy celne USA powracają na rynki w czasie, gdy apetyt inwestorów na ryzyko był wspierany przez stabilne zyski spółek i trwałe inwestycje w AI.

Analitycy wskazują, że najnowsze groźby Donalda Trumpa dotyczące ceł stanowią dla rynków akcji spore wyzwanie w czasie, gdy zwyżkowały one do rekordowych poziomów, napędzane entuzjazmem związanym ze sztuczną inteligencją.

"Skutek tych nowych napięć handlowych jest niejasny, ale od dawna wiadomo, że nie ma na rynku czegoś takiego jak pewność w handlu czy taryfach celnych" - napisał w nocie dla klientów Carsten Brzeski, globalny szef makro w ING Bank.

"Jasne jest, że pełnowymiarowa wojna handlowa pomiędzy USA a UE przyniosłaby same straty" - dodał.

Charu Chanana, główna strateg ds. inwestycji w Saxo Markets, wskazuje zaś, że napięcia związane z Grenlandią różnią się od zeszłorocznych taryf celnych z "Dnia Wyzwolenia".

"Napięcia wokół Grenlandii różnią się od ceł z zeszłego roku, z +Dnia Wyzwolenia+, ponieważ wskazują na głębszą linię podziałów geopolitycznych" - powiedziała Chanana.

"Wykorzystywanie gróźb taryfowych w ramach sojuszu to rodzaj szoku zaufania, który może prowadzić do wyższej premii za ryzyko" - dodała, odnosząc się do sojuszu NATO.

Na rynkach wzrósł popyt inwestorów na bezpieczne aktywa, a ceny złota i srebra osiągnęły w poniedziałek nowe historyczne poziomy. Na wartości traci Bitcoin i inne kryptowaluty.

"Ryzyko geopolityczne stale rośnie" - powiedział Kyle Rodda, analityk Capital.com Inc.

"Nowa niepewność w handlu osłabia perspektywy wzrostu, a polityka zagraniczna USA podważa zaufanie do dolara amerykańskiego" - dodał.

"To idealna kombinacja dla złota i srebra" - podkreślił.

Analitycy wskazują, że chociaż groźby taryfowe Donalda Trumpa na nowo rozpaliły handel "Sprzedaj Amerykę", to jednak możliwe jest szybkie odbicie i wsparcie dla USD.

"Rynek będzie wypatrywał transakcji +TACO+, ponieważ prezydent USA może wykorzystać groźby jako chwyt negocjacyjny" - powiedział David Forrester, starszy strateg w Credit Agricole, nawiązując do schematu: Donald Trump najpierw groził, a potem się wycofywał.

Strategię tę niektórzy analitycy nazywają TACO, czyli "Trump Always Chickens Out".

Na rynku walutowym japoński jen kosztuje 157,80 za 1 USD, wyżej o 0,2 proc.

Euro jest po 1,1630 USD, w górę o 0,3 proc.

Bitcoin kosztuje 92.524 USD za token, niżej o 3,0 proc.

Złoto w dostawach spot jest wyceniane po 4.678 USD za uncję, wyżej o 1,8 proc.

Srebro zyskało ponad 4 proc. do ponad 94 USD za uncję.

W poniedziałek, z uwagi na święto, nie działają rynki w USA. Amerykanie świętują Dzień Martina L. Kinga.

Ropa WTI na NYMEX jest po 59,05 USD za baryłkę - niżej o 0,66 proc., a Brent na ICE zniżkuje o 0,81 proc. do 63,61 USD.

(PAP Biznes)

aj/ osz/

udostępnij: