Przejdź do treści

udostępnij:

Ceny ropy stabilizują się: zamieszanie związane z Grenlandią słabnie, a zapasy ropy rosną

Ceny ropy naftowej stabilizują się, gdyż zamieszanie na rynkach związane ze sporem o Grenlandię osłabło, a zapasy ropy na świecie i w USA rosną - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na III kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 60,61 USD, niżej o 0,02 proc.

REKLAMA 

 

Brent na ICE na III jest wyceniana po 65,17 USD za baryłkę, niżej o 0,11 proc., po wzroście w ciągu poprzednich 2 sesji o ok. 2 proc.

Ceny ropy stabilizują się po osłabieniu napięć geopolitycznych wokół Grenlandii, co wspiera nastroje inwestorów na szerszych rynkach.

Prezydent USA Donald Trump poinformował w środę, że nie nałoży ceł na osiem europejskich krajów, które miały wejść w życie 1 lutego w reakcji na ich postawę wobec jego roszczeń dotyczących Grenlandii.

Donald Trump powiadomił też, że opracowano ramy przyszłego porozumienia w sprawie Grenlandii.

"W oparciu o bardzo produktywne spotkanie, które przeprowadziłem z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, stworzyliśmy ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii i w zasadzie całego regionu Arktyki" - napisał prezydent Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social.

Do ich rozmowy doszło podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

"Jeśli to rozwiązanie zostanie wdrożone, będzie wspaniałe dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i wszystkich państw NATO" - przekazał Donald Trump.

"W oparciu o te ustalenia nie będę wprowadzał ceł, które miały wejść w życie 1 lutego" - wskazał prezydent USA, który w sobotę 17 stycznia, zapowiedział nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich - Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię - za ich postawę wobec jego roszczeń dotyczących Grenlandii.

Państwa te wysłały na Grenlandię małe grupy żołnierzy na dowodzone przez Danię ćwiczenia "Arctic Endurance".

Zapowiedziane przez Donalda Trumpa cła miały w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawarłyby umowy w sprawie zakupu wyspy będącej autonomicznym terytorium Danii.

"Zaobserwowaliśmy pewne zainteresowanie zakupami ropy przez inwestorów po przemówieniu prezydenta USA w Davos i jego postach w mediach społecznościowych" - powiedział Chris Weston, szef działu badań w Pepperstone Group.

"Mimo to, brakuje jednak przekonania wśród graczy, aby agresywnie dążyć do większych ruchów na giełdach" - dodał.

Tymczasem Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) podtrzymała w swoim styczniowym raporcie prognozę znacznej nadwyżki ropy na świecie w tym roku, chociaż podwyższyła prognozę popytu.

Rosną też w widoczny sposób zapasy ropy naftowej w USA.

Amerykański Instytut Paliw (API) podał w swoim cotygodniowym branżowym raporcie, że zapasy ropy w USA wzrosły w ub. tygodniu o 3 mln baryłek.

Zapasy ropy w hubie Cushing wzrosły zaś o 1,2 mln baryłek - wynika z danych API.

Dużo wyższe są też amerykańskie zapasy benzyny - te wzrosły w ub. tygodniu o 6,2 mln baryłek.

Minimalnie mniej jest paliw destylowanych - ich zapasy w USA spadły o 33 tys. baryłek - podał w raporcie API.

"Sytuacja podażowa związana z ropą naftową nadal działa negatywnie na rynki, ograniczając kontynuację większych wzrostów cen surowca" - wskazał Weston.

(PAP Biznes)

aj/ gor/

udostępnij: