4-proc. wzrost polskiego PKB w 2026 r. nie zwiększy istotnie presji inflacyjnej - Pekao (opinia)
Ekonomiści Banku Pekao prognozują, że 4-proc. tempo wzrostu polskiego PKB w 2026 r. nie zwiększy istotnie presji inflacyjnej, ze względu na domykającą się lukę popytową przy szybkim wzroście produktywności w gospodarce. RPP może obniżyć w takim układzie stopę referencyjną do 3,25 proc.
"Prognozowane wysokie, 4-proc. tempo wzrostu polskiego PKB w 2026 r. nie zwiększy istotnie presji inflacyjnej, ze względu na dopiero domykającą się lukę popytową przy wysokim tempie wzrostu produktywności w gospodarce. Sytuacja ta przypomina lata 2017–2018, kiedy stabilnej inflacji na poziomie 1,5-2,0 proc. towarzyszył napędzany inwestycjami bardzo szybki wzrost PKB (5-6 proc)" - napisano w raporcie Pekao.
REKLAMA
"Z perspektywy fazy cyklu gospodarczego, w 2026 r. polska gospodarka przesunie się w kierunku ekspansji, co zamyka cykl „pocovidowy”. Wybiegając jeszcze dalej w przyszłość oznacza to, że kolejne lata (od 2027 r.) przyniosą stopniowe wejście gospodarki w fazę spowolnienia. Jednocześnie cykl koniunkturalny w Polsce - podobnie jak w innych gospodarkach rozwiniętych - wykazuje cechy spłaszczania, tj. bardziej stabilnego wzrostu przy mniejszej amplitudzie wahań. Oczywiście pomijając szok pandemiczny, który był wyjątkiem, a nie nową normalnością – teraz wracamy do stabilizacji gospodarczej z niską inflacją" - dodano.
Po długim okresie utrzymywania się ujemnej luki popytowej (od 2023 r.) jej domknięcie nastąpi wg ekspertów Pekao w 2026 r., jednak nie osiągnie ona wysokiego dodatniego poziomu. Dlatego inflacja, szczególnie bazowa, w 2026 r. będzie spadać wyraźnie wolniej, a w drugiej połowie roku może nawet lekko wzrosnąć.
Głównym motorem wzrostu gospodarczego w Polsce mają być inwestycje, które w relatywnie mniejszym stopniu przekładają się na presję inflacyjną.
Według prognoz PKB średniorocznie wskaźnik CPI w Polsce wyniesie 1,9 proc. w bieżącym roku i 2,2 proc. w przyszłym, przy inflacji bazowej 2,2 proc.
"Presja inflacyjna ze strony cen regulowanych pozostanie ograniczona: ceny energii dla gospodarstw domowych na 2026 r. utrzymają się na zbliżonym poziomie, mimo „odmrożenia” cen prądu; umiarkowane podwyżki akcyzy na wyroby alkoholowe i tytoniowe oraz brak podniesienia opłaty cukrowej - prezydenckie weto potencjalnie obniżyło ścieżkę inflacji o ok. 0,2 pp." - napisano.
"Inflacja bazowa staje się coraz mniejszym problemem, choć inflacja usług pozostanie znacznie wyższa niż towarów ze względu na "lepkość" wysokich kosztów pracy" - dodano.
W 2026 r. powinny utrzymać się wg Pekao także stabilne ceny surowców przemysłowych czy energetycznych, a dodatkowo rosnący udział taniego importu towarów z Chin będzie oddziaływać dezinflacyjnie.
Rynek żywności także może sygnalizować niską presję cenową, w miarę wygasania wcześniejszych zaburzeń podażowych.
Jednocześnie na początku roku czynniki statystyczne i regulacyjne (zmiana wag koszyka oraz wdrożenie klasyfikacji COICOP 2018) zwiększą krótkoterminową niepewność danych, nie zmieniając jednak średniookresowego trendu.
Biorąc wyżej zarysowany scenariusz pod uwagę RPP może obniżyć w 2026 r. stopę referencyjną o kolejne 75 pb. do 3,25 proc.
"Konsensus rynkowy zakłada, że stopa referencyjna osiągnie poziom docelowy (co najmniej 3,50 proc.) najpóźniej do połowy 2026 r. W ocenie Prezesa NBP docelowy poziom stopy referencyjnej wynosi 3,50 proc., przy realnej stopie w przedziale 1,0-1,5 proc., co implikuje inflację na poziomie 2,0-2,5 proc. Widzimy asymetryczne ryzyka w kierunku niższej inflacji, co w naszym scenariuszu uzasadnia niższy poziom docelowy stóp (3,25 proc.)" - napisano.
"Według naszych szacunków, od II połowy 2026 r. polityka pieniężna przestanie oddziaływać dezinflacyjnie, co oznacza wyczerpywanie się przestrzeni do większych cięć stóp procentowych. W bazowym scenariuszu stabilnych czynników egzogenicznych (m. in. surowce, energia, kurs walutowy), na znaczeniu zyskują krajowe determinanty inflacji. Lekko proinflacyjny wpływ polityki pieniężnej od II połowy 2026 r. będzie sprzyjać umiarkowanemu odwróceniu spadkowego trendu inflacji bazowej" - dodano.
(PAP Biznes)
tus/ ana/
