Ceny miedzi na LME spadają po rekordowych wzrostach w czwartek
Cena miedzi na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) spadła z rekordowego poziomu pod koniec wyjątkowo niestabilnego tygodnia; handel został zakłócony przez problemy na Londyńskiej Giełdzie Metali, chińscy inwestorzy wycofali się z zakupów, a dolar amerykański umocnił się.
Miedź w dostawach 3-miesięcznych na LME spada o 3,4 proc. i jest wyceniana po 13.305 USD za tonę. W czwartek miedź przekroczyła rekordowy poziom 14.500 USD za tonę. Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME wzrosła o 532 USD i kosztowała 13.618 USD za tonę.
REKLAMA
Na Comex w Nowym Jorku miedź zniżkuje o 3,3 proc. i kosztuje 5,9980 USD za funt.
Pięć pozostałych kontraktów na metale nieszlachetne – na aluminium, cynk, ołów, nikiel i cynę – było tego dnia niższych. Spadły również ceny złota, srebra, ropy naftowej i rudy żelaza.
Mimo to miedź nadal zmierza w kierunku szóstego w ciągu ostatnich siedmiu wzrostów tygodniowych.
LME, platforma obrotu, która od ponad wieku ustala globalne benchmarkowe ceny metali nieszlachetnych, odnotowała godzinne opóźnienie w rozpoczęciu handlu z powodu problemów technicznych.
Ceny miedzi mocno wzrosły w pierwszych tygodniach nowego roku, na fali entuzjazmu dla metali nieszlachetnych i szlachetnych, która była szczególnie widoczna w Chinach, największej gospodarce Azji i wiodącym konsumencie miedzi. Rajd ten został wzmocniony optymizmem dotyczącym popytu związanego z transformacją energetyczną, a także osłabieniem dolara amerykańskiego, który osiągnął najniższy poziom od czterech lat.
„Oczekiwania rynku stały się na tym etapie zbyt ujednolicone i wymagają pewnej korekty. Zmienność również stała się dość wysoka, dlatego wolimy kontrolować ryzyko i unikać nadmiernego zaangażowania” – powiedział Jerry Zhang, trader w Ningbo Meishan Bonded Port Hongyi Investment Management Partnership.
Dolar umocnił w piątek, co sprawiło, że surowce stały się mniej atrakcyjne dla wielu inwestorów, w związku ze spekulacjami medialnymi, że administracja Trumpa przygotowuje się do nominacji Kevina Warsha na stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej.
Miedź była w ostatnich kwartałach w centrum uwagi w związku z problemami w kopalniach, obawami o możliwe cła importowe w USA oraz perspektywami popytu w związku z globalnym dążeniem do elektryfikacji.
Chociaż ceny utrzymują się na kursie tygodniowego wzrostu, niektóre wskaźniki sugerują, że krótkoterminowe warunki nie są napięte. Spread między cenami spot a trzymiesięcznymi kontraktami terminowymi wynosi ponad 90 dolarów za tonę w contango, co wskazuje na trend spadkowy.
Przed piątkowymi ruchami, Citigroup wskazywał, że cena miedzi może dalej rosnąć w najbliższym czasie, ostrzegając jednocześnie, że opór ze strony odbiorców fizycznych, którzy borykają się z wyższymi kosztami, może być obciążeniem w całym roku.
Według analityków Citi, chociaż wzrost ceny miedzi do 15.000–16.000 USD „nie wydaje się nieprawdopodobny”, scenariusz bazowy nadal zakłada większy opór na rynku fizycznym, co oznaczałoby, że średnia cena miedzi w 2026 r. wyniesie 13.000 USD.
(PAP Biznes)
kek/ ana/
