Przejdź do treści

udostępnij:

DZIEŃ NA RYNKACH: Wall Street w górę, ale zmienność wciąż się utrzymuje

Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami głównych indeksów, gdyż inwestorzy trochę mniej obawiają się już przeceny na rynku metali szlachetnych i kryptowalut. Analitycy zwracają uwagę, że zmienność może się jednak utrzymywać, a giełdy może czekać dalsza przynajmniej łagodna korekta.

Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 1,05 proc. i wyniósł 49.407,66 pkt.

REKLAMA 

 

S&P 500 na koniec dnia zyskał 0,54 proc. i wyniósł 6.976,44 pkt.

Nasdaq Composite zwyżkował o 0,56 proc. do 23.592,11 pkt.

Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 rośnie o 1,02 proc. do 2.640,28 pkt.

Indeks VIX spada o 6,31 proc. do 16,34 pkt.

"Rynki są nerwowe. (…) Wraz ze wzrostem zmienności na rynku złota, a także srebra, inwestorzy muszą ograniczyć ryzyko” – powiedział Ulrich Urbahn, dyrektor ds. strategii i badań w Berenberg.

W poniedziałek cena złota spada o 1,47 proc. do 4.672 USD za uncję, a srebro drożeje o 1,42 proc. i kosztuje 79,70 USD.

W ocenie analityków wybór Kevina Warsha jako kandydata na szefa Fedu przez Trumpa osłabił przekonanie, że następca Powella będzie naciskał na agresywne luzowanie polityki pieniężnej, i umocnił dolara, który - gdy rośnie - podnosi ceny surowców dla posiadaczy innych walut, co negatywnie wpływa na popyt.

Chociaż Warsh obecnie opowiada się za obniżeniem stóp procentowych, w czasie swojej kadencji w Fedzie miał opinię jastrzębia w kwestii inflacji.

Jastrzębie nastawienie Fedu sygnalizuje, że stopy procentowe pozostaną wyższe przez dłuższy czas, co wspiera dolara i podnosi koszt alternatywny posiadania złota i srebra, zmniejszając ich atrakcyjność.

„Wall Street Journal” doniósł, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą, że plany firmy Nvidia dotyczące zainwestowania 100 miliardów dolarów w OpenAI utknęły w martwym punkcie, a dyrektorzy producentów chipów wyrażają wątpliwości co do tej transakcji. Akcje Nvidii spadły o 2 proc.

„Wydaje nam się, że główne trendy, które są w większości pozytywne, nadal obowiązują” – powiedział Tim Holland, dyrektor ds. inwestycji w Orion.

„Teraz liczą się zyski, polityka fiskalna – która jest nadal konstruktywna nawet pomimo tymczasowego zamknięcia – oraz sezonowość” - dodał.

W tym tygodniu ma opublikować raporty ponad 100 spółek z indeksu S&P 500. W tym Amazon i Alphabet. Akcje obu spółek wzrosły w poniedziałek.

Jak dotąd sezon publikacji wyników jest udany, ale po ogłoszeniu wyników doszło do kilku głośnych wyprzedaży, w tym akcji Microsoftu.

Disney tydzień rozpoczął się od publikacji wyników finansowych, które przewyższyły oczekiwania analityków. Jednak akcje spadły o 7 proc. po tym, jak spółka ostrzegła przed trudnościami wynikającymi z obecności zagranicznych turystów w parkach narodowych.

Stratedzy Deutsche Banku zauważyli w ten weekend, że wzrost zysków jest na dobrej drodze do osiągnięcia najwyższego poziomu od czterech lat. Jak dotąd około jedna trzecia spółek z indeksu S&P 500 opublikowała raporty, a około 78 proc. z nich przekroczyło oczekiwania, według danych FactSet.

„Jeśli pomyślimy o tym, co w kraju niepokoiło ludzi o ceny akcji, to były to wyceny, zwłaszcza spółek o wyższej kapitalizacji” – powiedział Tim Holland z Orion.

„Dwucyfrowy wzrost zysków… piąty kwartał z rzędu w znacznym stopniu złagodziłby obawy dotyczące wyceny, z którymi wszyscy zmagaliśmy się przez ostatnie kilka lat” - dodał.

Bank of America ostrzega przed „łagodną korektą” na światowych rynkach akcji. Wskaźnik Global Equity Risk-Love banku wzrósł do 95, co jest niedźwiedzim sygnałem wskazującym na przegrzanie rynków.

„Obecnie optymizm jest widoczny w niemal każdej głównej kategorii – zmienności, korelacjach, spreadach, alokacjach gotówki, ankietach inwestorów, wskaźnikach put-call i analizach technicznych” – napisał Ritesh Samadhiya z Bank of America.

Strateg dał do zrozumienia, że bank nie postrzega tego jako końca hossy, lecz raczej jako zapowiedź „okresu konsolidacji lub łagodnej korekty”. Co więcej, może to nie być uniwersalny spadek: bardziej rozwinięte rynki byłyby prawdopodobnie bardziej narażone na ewentualną korektę, napisała Samadhiya.

„Poza dobrymi nastrojami – czyli większością innych czynników – dynamiką zysków, trwającym cyklem wzrostu gospodarczego” – napisał – „oraz akomodacyjną polityką pieniężną, które w dalszym ciągu zapewniają sprzyjające warunki dla aktywów ryzykownych”.

Akcje Robinhood spadły w poniedziałek o 10 proc., gdyż kryptowaluty, w tym bitcoin, kontynuowały mocne zniżki.

Bitcoin kosztuje około 78,4 tys. USD, co oznacza spadek o 11 proc. w ciągu ostatnich pięciu dni na skutek wzrostu napięć geopolitycznych, a także oczekiwań na zmiany w polityce pieniężnej USA, które skłoniły inwestorów do wycofania się z aktywów ryzykownych.

Obrót aktywami cyfrowymi od dawna stanowi znaczną część przychodów Robinhood. W zeszłym roku platforma handlowa rozszerzyła swoje usługi kryptowalutowe, wprowadzając kontrakty futures, staking i tokeny giełdowe.

Wskaźnik aktywności w przemyśle w USA w styczniu wyniósł 52,6 pkt. wobec konsensusu 48,5 pkt. i 47,9 pkt. w poprzednim miesiącu - podał Instytut Zarządzania Podażą (ISM).

Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze przemysłowym, przygotowywany przez S&P Global, wyniósł w styczniu 52,4 pkt. wobec 51,8 pkt. w poprzednim miesiącu - podano w drugim wyliczeniu. Wstępnie szacowano tę wartość na 51,9 pkt.

Na rynku ropy kontrakty na WTI na marzec zniżkują o 4,46 proc. do 62,30 USD za baryłkę, a marcowe futures na Brent spadają o 4,15 proc. do 66,44 USD/b.

(PAP Biznes)

pr/

udostępnij: