Przejdź do treści

udostępnij:

Budimex chce zaprezentować nową strategię w 2026 r.

Budimex chce zaprezentować nową strategię w 2026 r. i przyspieszyć rozwój, spodziewając się wysokiej skali inwestycji w Polsce, a także mocniej rozwijać nowe obszary, jak np. centra danych - poinformował zarząd. Wyzwaniami dla grupy i całej branży będą m.in. silna konkurencja oraz przedłużające się procesy administracyjne.

"2025 r. był wymagający, ale bardzo dobry. Przed budownictwem bardzo dobry okres, kolejne lata będą okresem rozwoju branży budowlanej, ale będziemy się też zmagać z wyzwaniami. Jako spółka pracujemy nad strategią i chcielibyśmy ją zaprezentować w tym roku” – powiedział prezes Artur Popko podczas spotkania z dziennikarzami.

REKLAMA 

 

"Naszym celem jest długoterminowa strategia. Przygotowujemy strategię 5-letnią, z perspektywą rozwoju w okresie dziesięciu lat. Mamy też cele krótkoterminowe do osiągnięcia w 2026 r. Jesteśmy optymistycznie nastawieni do tego, co będzie się działo w tym okresie w kraju i w branży budowlanej” – dodał.

Prezes ocenił, że patrząc na planowaną skalę inwestycji, grupa chce przyspieszyć rozwój.

"W poprzednich latach rośliśmy na poziomie 6-7 proc., ale patrząc na skalę inwestycji chcemy przyspieszyć ten proces, przy utrzymaniu rentowności” – dodał.

Budimex podał w prezentacji, że szacowana skala inwestycji w Polsce do 2040 r. ma wartość ok. 1,5 biliona zł.

Portfel zamówień grupy do realizacji na koniec grudnia 2025 r. osiągnął szacunkową wartość 16,2 mld zł. Zarząd poinformował, że kontrakty w poczekalni mają wartość ok. 6 mld zł.

Jak ocenił członek zarządu Cezary Łysenko, stojącym przed rynkiem, jak i grupą Budimex, wyzwaniem na 2026 r. jest m.in. silna konkurencja kontraktowa.

"Po pierwszej połowie 2025 r., gdy liczba przetargów była niewielka (...) notujemy obecnie ogromną konkurencję w postępowaniach” – powiedział.

"Mamy komfortową sytuację, bo portfel mamy wypełniony na kolejne 2-3 lata realizacji, co pozwala nam bezpiecznie składać oferty, ale jest wojna cenowa na rynku - składane oferty są bardzo agresywne” – ocenił prezes.

Wyzwaniem będzie też przewidywana kumulacja inwestycji.

"Liczba przetargów cieszy, ale jeśli będą one realizowane w jednym czasie, na rynku będzie walka o zasoby, czy pracowników” – dodał Cezary Łysenko.

Rynek będzie mierzył się także z przedłużającymi się terminami decyzji administracyjnych.

"To wyzwanie, nad którym pracować będą musieli wszyscy uczestnicy rynku. Wydłużają się okresy uzyskiwania pozwoleń na budowę” – ocenił Łysenko.

Zdaniem prezesa, pozytywnie na rynek wpłynęła decyzja TSUE ograniczająca dostęp do przetargów dla firm spoza UE.

"To, co dziś staje się barierą i wyzwaniem dla branży, to skala odwołań do KIO. W ostatnich trzech latach, proces od złożenia oferty do podpisania umowy wydłużył się prawie trzykrotnie” – powiedział.

"Problemem jest to, że odwołanie do KIO nie jest kosztowne, co może zachęcać do odwołań nawet bez dokładnego uzasadnienia. (...) Przekonujemy administrację publiczną, by postępowania odwoławcze były zmienione” – dodał.

Pod względem certyfikacji i przygotowania wyzwaniem dla Budimeksu będzie także obszar energetyki jądrowej, w którym grupa planuje rozwijać działalność.

Jak poinformował zarząd, Budimex inwestuje także w obszar centrów danych, do czego zdecydował się utworzyć docelowe struktury organizacyjne, odpowiedzialne za rozwój tego segmentu.

"Chcemy w tej branży istnieć nie tylko jako wykonawca, ale i usługodawca i ten, kto będzie centrami zarządzał” – dodał Łysenko.

Budimex planuje inwestycje także w obszar OZE, gdzie ma zabezpieczone grunty pod 1,2 GW projektów wiatrowych oraz 0,5 GW projektów PV. Grupa kontynuuje również działalność w obszarze nieruchomości mieszkaniowych.

(PAP Biznes)

doa/ gor/

udostępnij: