Ceny ropy w dół po złagodzeniu napięć na Bliskim Wschodzie
Ceny ropy naftowej idą w poniedziałek w dół w reakcji na złagodzenie napięć na Bliskim Wschodzie - słabnie więc ryzyko możliwych zakłóceń w dostawach ropy z tego regionu - informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na III kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 62,92 USD, niżej o 0,99 proc.
REKLAMA
Brent na ICE na IV jest wyceniana po 67,37 USD za baryłkę, w dół o 1,00 proc.
Złagodniały napięcia na Bliskim Wschodzie, a to oznacza, że słabnie ryzyko związane z możliwymi zakłóceniami w dostawach ropy z tego regionu.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że rozmowy z Iranem w Omanie przebiegły bardzo dobrze, a Teheran "bardzo chce" zawrzeć układ ze Stanami Zjednoczonymi.
"Mieliśmy bardzo dobre rozmowy na temat Iranu. Wygląda na to, że Iran bardzo chce zawrzeć umowę" - powiedział Donald Trump podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze na Florydę.
Amerykański prezydent odniósł się w ten sposób do piątkowych rozmów swojego wysłannika Steve'a Witkoffa z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim w Maskacie w Omanie.
"Musimy zobaczyć, jaka to będzie umowa. Ale myślę, że Iran bardzo chce zawrzeć umowę, tak jak powinien był ostatnim razem (...) Może teraz będzie inaczej niż ostatnio" - dodał, przywołując amerykański atak na instalacje jądrowe z czerwca ub.r.
Donald Trump zaznaczył, że "nie jest w pośpiechu" jeśli chodzi o użycie siły w razie fiaska negocjacji, przypominając że podobnie zwlekał z atakiem na Wenezuelę.
Prezydent USA sygnalizował też postępy w rozmowach w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie, określając je jako "bardzo dobre".
"Coś może się zdarzyć" - powiedział Donald Trump.
Przywódca USA ma się też spotkać z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu 11 lutego, przygotowując się do nałożenia taryf celnych na kraje prowadzące interesy w Iranem.
Donald Trump zezwolił swojej administracji na nakładanie ceł na towary pochodzące w krajów prowadzących interesy z Teheranem,, ale nie zdecydował się na natychmiastowe nałożenie nowych taryf.
"Prezydent USA Donald Trump podpisał w piątek rozporządzenie wykonawcze o nałożeniu ceł wobec krajów importujących towary z Iranu" - informował Biały Dom.
Prezydent USA nie sprecyzował, jaka stawka celna może zostać nałożona, ale jako "przykład" podał stawkę 25 proc., którą początkowo groził partnerom handlowym Iranu.
Wcześniej w piątek Departament Stanu USA ogłosił sankcje na 15 podmiotów, dwie osoby i 14 jednostek należących do floty cieni powiązanych z nielegalnym handlem irańską ropą, produktami naftowymi i petrochemicznymi.
Analitycy wskazują tymczasem, że ropa naftowa na świecie zyskuje od początku tego roku pomimo powszechnych obaw inwestorów o zbliżający się nadmiar tego surowca na świecie.
Wzrosty notowań ropy są wspierane przez napięcia geopolityczne, a także wstrzymanie niektórych przepływów surowca, w tym z Kazachstanu.
Mimo to, ceny ropy zaliczyły spadek w ub. tygodniu w związku z oznakami postępów w stosunkach pomiędzy USA a Iranem.
Traderzy przyglądają się też obecnie przepływom ropy do Indii po tym, jak prezydent USA podpisał w piątek rozporządzenie wycofujące nałożone w ub.r. dodatkowe 25 proc. cła na towary z Indii za import rosyjskiej ropy naftowej.
To efekt zawartej umowy handlowej i obietnicy indyjskich władz o odcięciu zakupów z Rosji.
Podpisany dokument wycofuje dodatkowe 25 proc. cła na towary z Indii, które Donald Trump nałożył w sierpniu 2025 r.
Od tego czasu Indie znacząco ograniczyły import surowca z Rosji.
Według nowych warunków, cła na towary z Indii zmaleją z 50 do 18 proc., zaś Indie mają znieść własne cła w szeregu kategorii do zera. Władze zobowiązały się też do zakupu 500 mld USD produktów z USA, w tym ropy naftowej i gazu.
(PAP Biznes)
aj/ gor/
