mBank spodziewa się, że TSUE w czwartek podzieli opinię rzecznika generalnego
mBank spodziewa się, że w czwartkowym wyroku dotyczącym umów kredytowych opartych o wskaźnik WIBOR Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podzieli wcześniejszą opinię w tej sprawie rzecznika generalnego TSUE - poinformował wiceprezes mBanku Marek Lusztyn.
"Oczekujemy, że wyrok TSUE będzie zgodny z wnioskami przedstawionymi przez większość uczestników tego postępowania, czyli rzecznika generalnego TSUE, Komisję Europejską, nasz kraj i Portugalię" - powiedział Marek Lusztyn podczas wtorkowej telekonferencji z dziennikarzami.
REKLAMA
"Najbardziej prawdopodobny naszym zdaniem scenariusz zakłada, że TSUE podzieli opinię Rzecznika Generalnego i dopuści badanie powiązanych z WIBOR-em klauzul, jednocześnie sprzeciwiając się jakiejkolwiek kontroli samego wskaźnika WIBOR. Naszym zdaniem, orzeczenie to powinno ograniczyć próby kwestionowania umów opartych o WIBOR" - dodał.
Wiceprezes zapewnił, że mBank zawsze przestrzegał wszystkich obowiązujących wymogów dotyczących stosowania WIBOR-u i związanych z nim obowiązków informacyjnych.
"Na tym etapie trudno zidentyfikować jakiekolwiek negatywne konsekwencje, które mogłyby wynikać z tego wyroku" - powiedział Marek Lusztyn.
W czwartek spodziewane jest rozstrzygnięcie w sprawie skierowanej do TSUE przez Sąd Okręgowy w Częstochowie w lipcu 2024 roku. Sędzia zapytał Trybunał m.in. o to, czy postanowienia umowy odwołujące się do WIBOR-u mogą być uznane za nieuczciwe warunki umowne w rozumieniu dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Opinia rzecznika Generalnego TSUE z 11 września 2025 roku stwierdza, że klauzule WIBOR w umowach kredytowych podlegają ocenie pod kątem ich nieuczciwości, jeśli banki nie zapewniły kredytobiorcom pełnych i przejrzystych informacji o mechanizmie wskaźnika i związanych z nim ryzykach.
Dla kredytobiorców oznacza to potencjalną możliwość usunięcia WIBOR z umów i obniżenia rat, co może wywołać falę pozwów podobną do tej w sprawach frankowych, jednocześnie stwarzając znaczące ryzyko finansowe dla sektora bankowego.
Rzecznik generalny TSUE uznał przy tym, że sądy krajowe nie mogą kwestionować samej metody ustalania wskaźnika WIBOR jako takiego, co regulują odrębne przepisy unijne.
O potencjalnym ryzyku związanym z ewentualnymi masowymi pozwami kwestionującymi ważność kredytów opartych o WIBOR mówił we wtorek również prezes mBanku Cezary Kocik.
"O ile franki to jest problem sektora bankowego, to WIBOR jest problemem Polski. Wiem, że wszyscy uważają, że nie da się przewrócić sektora bankowego, ale w paru różnych regionach geograficznych to się udało. W wyjściu z kredytów frankowych całemu sektorowi bankowemu pomogły rekordowo wysokie stopy procentowe" - powiedział prezes mBanku.
(PAP Biznes)
pr/ osz/
