Dane o PKB sugerują ograniczoną przestrzeń do dalszych obniżek stóp proc. (opinia)
Głównym źródłem wzrostu gospodarczego w Polsce w IV kw. 2025 r. był popyt konsumpcyjny, którego tempo w 2026 r. prawdopodobnie spowolni, ale pozostanie powyżej średniej wieloletniej; wskazuje to na ograniczoną przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych w trakcie kończącego się cyklu łagodzenia polityki pieniężnej - oceniają ekonomiści Banku Millennium.
"Naszym zdaniem, głównym wnioskiem płynącym z danych (o PKB w IV kw. - PAP) dla polityki pieniężnej w Polsce jest to, że wzrost PKB przekracza potencjał gospodarki (według NBP ok. 3,0–3,1 proc. rdr). Co więcej, głównym źródłem wzrostu w IV kw. był popyt konsumpcyjny, czyli komponent o największym znaczeniu dla ścieżki inflacji w Polsce. Cel inflacyjny banku centralnego odnosi się właśnie do cen płaconych przez konsumentów" - napisali w komentarzu po danych GUS ekonomiści.
REKLAMA
"W 2026 r. tempo wzrostu konsumpcji prawdopodobnie spowolni, choć pozostanie powyżej średniej wieloletniej. Wskazuje to na ograniczoną przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych w trakcie kończącego się cyklu łagodzenia polityki pieniężnej" - dodali.
Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że PKB Polski w IV kw. 2025 r. wzrósł o 4,0 proc. rdr wobec wzrostu o 3,8 proc. rdr w III kw. 2025 r. W ujęciu kwartał do kwartału PKB w IV kw. wzrósł o 1,0 proc., po wzroście o 0,9 proc. kdk kwartał wcześniej.
"Opublikowane dane są spójne z naszym scenariuszem zakładającym obniżkę stóp procentowych NBP o 25 pb. na najbliższym posiedzeniu Rady polityki Pieniężnej w marcu. Kolejne cięcie przewidujemy w II kw. 2026 r., co powinno zakończyć cykl łagodzenia polityki pieniężnej i sprowadzić stopę referencyjną do poziomu 3,50 proc." - prognozują ekonomiści Banku Millennium.
"Czujemy się dość komfortowo z takim scenariuszem, tym bardziej, że zbieżne oczekiwania przedstawili po lutowym posiedzeniu niektórzy członkowie Rady Polityki Pieniężnej (prezes A.Glapiński, P.Litwiniuk, H.Wnorowski, G.Masłowska). Sygnalizowali oni wysokie prawdopodobieństwo marcowej obniżki stóp, uzależniając ją od wyników nowej projekcji NBP i stabilności otoczenia makroekonomicznego" - dodają.
Zdaniem ekonomistów, spodziewane silne przyspieszenie aktywności inwestycyjnej nie powinno znacząco podbijać inflacji – chyba że przełoży się na wyraźny wzrost presji płacowej w gospodarce.
"Ryzyko takiego scenariusza nie jest marginalne, ponieważ prognozowana na 2026 r. kumulacja inwestycji może napotkać ograniczenia podażowe po stronie wykonawców" - zaznaczają.
"Po publikacji danych podtrzymujemy naszą prognozę wzrostu PKB w 2026 r. o 3,8 proc." - dodają.
(PAP Biznes)
pat/ asa/
