Przejdź do treści

udostępnij:

DZIEŃ NA RYNKACH: Na Wall Street małe wzrosty po długim weekendzie

Wtorkow, pierwsza w tym tygodniu sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi wzrostami głównych indeksów. Trwa proces odchodzenia inwestorów od spółek technologicznych m.in. na akcje największych banków.

Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,07 proc. i wyniósł 49.533,19 pkt.

REKLAMA 

 

S&P 500 na koniec dnia wzrósł o 0,10 proc. i wyniósł 6.843,22 pkt.

Nasdaq Composite zwyżkował o 0,14 proc. do 22.578,38 pkt.

Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 nie zmienił się i wyniósł 2.646,59 pkt.

Indeks VIX spadł o 4,29 proc. do 20,29 pkt.

„Biorąc pod uwagę niepewność dotyczącą przyszłości, inwestorzy w tym momencie, gdy wyceny i rynki akcji oscylują wokół rekordowo wysokich poziomów, starają się zachować spokój i dokonać ponownej oceny sytuacji” – powiedziała Ipek Ozkardeskaya, starsza analityczka rynkowa banku Swissquote.

Inwestorzy kontynuują proces przenoszenia swoich aktywów ze spółek technologicznych na banki. We wtorek z tego powodu rosły kursy m.in. JP Morgan i Citi.

Autodesk oraz Palo Alto Networks spadły o ponad 2 proc. Pierwsza ze spółek zanotowała w tym roku spadek o około 24 proc., a druga spadła o 11 proc.

Salesforce stracił na wartości prawie 3 proc., Oracle zniżkowały o prawie 4 proc.,a ich straty od początku roku wyniosły odpowiednio 30 i 21 proc.

Amazon przerwał serię dziewięciu spadkowych dni z rzędu. W tym okresie kapitalizacja koncernu obniżyła się o ponad 450 mld USD.

„Wydaje się, że postrzeganie sztucznej inteligencji całkowicie się zmieniło: z anioła miłosierdzia stało się pocałunkiem śmierci” – powiedział Stephan Kemper, główny strateg inwestycyjny w BNP Paribas Wealth Management.

Potencjalne ryzyko ze strony chińskich spółek na rynku sztucznej inteligencji również zwiększyło niepewność. W poniedziałek Alibaba zaprezentowała nowy model sztucznej inteligencji, Qwen 3.5, zaprojektowany do samodzielnego wykonywania złożonych zadań.

Sektor oprogramowania od dawna spotyka się z obawami, że narzędzia sztucznej inteligencji mogą zastąpić branżowych dostawców oprogramowania.

"Potrzebujemy tylko czasu, by zobaczyć, jak będą wyglądać zyski niektórych z tych firm" – powiedziała Leah Bennett, główna strateg inwestycyjna w Concurrent Investment Advisors, w wywiadzie dla CNBC.

"Myślę, że ci, którzy nie mogą konkurować i nie mają fos wokół swojego biznesu, zobaczą pogorszenie sytuacji" - kontynuowała, dodając, że takie zakłócenia skłonią rynek do rozpoznania zwycięzców w tej branży.

Obawy związane z zakłóceniami AI dotknęły branże takie jak oprogramowanie, nieruchomości, transport ciężarowy i usługi finansowe w zeszłym tygodniu, co doprowadziło indeks S&P 500 do drugiego z rzędu tygodnia spadków.

"Innowacje AI i ich zakłócenia podważają mnożniki w różnych częściach rynku, które skłaniają inwestorów do skupiania się na konkretnych ryzykach, zamiast na szerszych zmianach ekspozycji" - powiedział Scott Chronert, strateg akcji Citi w USA.

"Na razie narracja jest oderwana od dobrych, średnioterminowych fundamentalnych trendów. To na firmach spoczywa obowiązek przekonania rynków o długoterminowych "fosach biznesowych", co prawdopodobnie będzie tematem sezonu sprawozdawczego pierwszego kwartału, bez ponownego skupienia na makroekonomicznym łagodnym lądowaniu" - dodał.

Te obawy wydawały się przyćmiewać najnowszy odczyt indeksu cen konsumpcyjnych opublikowany w piątek. Główne dane dotyczące CPI były łagodniejsze niż przewidywali ekonomiści ankietowani przez Dow Jones na styczeń. To było następstwem raportu o zatrudnieniu lepszym niż oczekiwano na początku tygodnia.

Inwestorzy otrzymają więcej informacji o kursie inflacji w tym tygodniu, a raport o indeksie cen wydatków na konsumpcję osobistą zaplanowano na piątek. Wcześniej, w środę, przedstawiony zostanie protokół z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej.

Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych była zamknięta w poniedziałek z okazji Dnia Prezydentów.

Na rynku ropy kontrakty na WTI na marzec zniżkują o 1,08 proc. do 62,21 USD za baryłkę, a kwietniowe futures na Brent spadają o 1,98 proc. do 67,29 USD/b.

(PAP Biznes)

pr/

udostępnij: