Spółki obrotu będą mogły wystąpić o zniesienie rygoru dla decyzji URE ws. niedopłat do FWRC - Mroczek
Po zakończeniu kontroli w spółkach obrotu energią elektryczną, URE ma 30 dni na wydanie decyzji ws. wysokości niedopłat do FWRC - poinformowała w TOK FM prezes URE Renata Mroczek. Dodała, że decyzje te będę objęte tzw. rygorem, czyli obowiązkiem zapłaty niezależnie od tego czy spółki będą się odwoływać od tych decyzji czy nie, ale mogą one wystąpić do sądu o zniesienie tego rygoru.
Prezes URE oceniła, iż dobrze się stało, że w Polsce nie są już mrożone ceny energii elektrycznej, bo stwarza to przestrzeń do tego, żeby sprzedawcy energii zaczęli konkurować ze sobą i oferować nowe rozwiązania.
REKLAMA
Pytana o postępowania URE wobec spółek z udziałem Skarbu Państwa ws. funduszu, który miał finansować koszty mrożenia cen prądu, poinformowała, że URE wszczął kontrole w ubiegłym roku.
"Czekaliśmy na to aż zakończy się cały etap ostatecznego rozliczenia, bo ten odpis na fundusz był płacony w grudniu 2022 r. i przez cały 2023 r. Miał sfinansować m.in. mrożenie cen. Cała kwestia rozbiła się o interpretację przepisów, które powstawały szybko, nie do końca były precyzyjne. Spółki interpretują te przepisy inaczej, my do tego podchodzimy inaczej. Jestem głęboko przekonana, że nasza interpretacja jest prawidłowa" - powiedziała Mroczek.
Dodała, że środki z nadmiarowych zysków spółek gromadzi zarządca rozliczeń funduszu, który wypłaca z kolei wyrównania spółkom, które sprzedawały prąd do odbiorców po niższych cenach niż te zatwierdzone w taryfach.
"Tych środków nie wpłynęło tam na tyle dużo, na ile było szacowane. Dzisiaj robimy te kontrole - część skończyliśmy w ubiegłym roku i spółki się od tych decyzji nie odwołały, kolejne kontrole wszczęliśmy w ubiegłym roku, prowadzimy je dalej, jesteśmy na etapie kończenia. Zgodnie z przepisami mamy wydać decyzję określającą wysokość niedopłaty" - wyjaśniła prezes URE.
Pytana, czym zakończą się te postępowania, odparła, że po zakończeniu kontroli URE ma 30 dni na wydanie decyzji określających wysokość zobowiązania spółek.
"Zgodnie z przepisami ta decyzja jest objęta +rygorem+, to znaczy spółki muszą zapłacić te pieniądze niezależnie od tego czy się od tych decyzji będą odwoływać, czy też nie (...) w ciągu 30 dni" - poinformowała Mroczek.
"Jest taka ścieżka, że mogą wystąpić do sądu o zniesienie tego rygoru, to znaczy zwolnienie ich z obowiązku zapłaty. Przy tych dużych kwotach myślę, że rzeczywiście takie szanse mają, ale to wszystko już zależy od decyzji spółek, jaką strategię procesową sobie przyjmą" - podsumowała.
W pierwszym tygodniu lutego URE wszczęło postępowanie wobec PGE Obrót, Enei, Tauronu Sprzedaż oraz Tauronu Sprzedaż GZE, a także Energi ws. wydania decyzji o obowiązku przekazania przez spółki na rachunek Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny kwot stanowiących różnice między odpisami na FWRC obliczonymi przez URE a odpisami na FWRC wpłaconymi przez te spółki.
Różnica między sumą odpisów wpłaconą przez spółki a skalkulowaną przez URE i wskazaną w protokole z kontroli wynosi: ok. 605 mln zł w przypadku PGE Obrót, 139,9 mln zł w przypadku Enei, ok. 277 mln zł w przypadku obu spółek Tauronu oraz ok. 550,9 mln zł w przypadku Energi. W sumie chodzi więc o kwotę przekraczającą 1,5 mld zł.
Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny (FWRC) to mechanizm finansowy, który był wprowadzony w związku z mrożeniem cen prądu dla gospodarstw domowych i tzw. podmiotów wrażliwych. Fundusz został powołany pod koniec 2018 r.
(PAP Biznes)
jz/ ana/
