Rynek spożywczy w Polsce w '26 wzrośnie o 5 proc. rdr - PMR Market Experts by Hume's Institute
Rynek spożywczy w 2026 roku w Polsce wzrośnie o 5 proc. rdr - ocenia firma badawcza PMR Market Experts by Hume's Institute.
"Zgodnie z najnowszymi estymacjami i prognozami PMR Market Experts by Hume's Institute, rok 2026 nie przyniesie rewolucji strukturalnej na rynku spożywczym w Polsce. Prognozujemy wzrost wartości rynku na poziomie ok. 5 proc. rdr (nominalnie), co oznacza raczej kontynuację już widocznych trendów niż nagłe przetasowania" - napisano.
REKLAMA
Według prognoz w 2026 r. ponadprzeciętną dynamikę odnotują dyskonty, supermarkety proximity, sklepy convenience, kanał online (e-commerce spożywczy).
"To właśnie te formaty będą konsekwentnie wygrywać walkę o portfele konsumentów i zwiększać swoje udziały rynkowe, głównie dzięki przewadze wygody, dostępności i powtarzalnej jakości doświadczenia zakupowego" - napisano.
Zgodnie z prognozami dyskonty pozostaną największym kanałem sprzedaży na rynku spożywczym w Polsce – z udziałem zbliżającym się do 39 proc. w 2026 r.
"Sama Biedronka będzie odpowiadać za ok. 1/4 całego rynku, co dodatkowo podkreśla wysoki poziom koncentracji" - napisano.
PMR pisze, że supermarkety proximity pozostaną drugim co do wielkości kanałem.
"Ich znaczenie wzmacnia rosnąca rola sieci Dino Polska, która nadal napędza wzrost całego formatu" - napisano.
Prognozy ekspertów PMR wskazują, że najszybciej rosnącym kanałem w 2026 r. będzie e-commerce spożywczy.
"Coraz większą rolę będą odgrywać platformy marketplace, choć w całym horyzoncie prognozy dominującą rolę utrzymają sklepy internetowe" - napisano.
"Jednocześnie rynek FMCG nadal wykazuje wyraźną różnicę między całym rynkiem, a udziałem sprzedaży online, co wynika przede wszystkim z przyzwyczajeń konsumentów i natury produktów spożywczych" - dodano.
Z analiz PMR wynika, że spadek udziałów supermarketów jest efektem utrwalonych zachowań konsumentów takich jak częstsze, szybkie zakupy blisko domu, przewaga wygody i czasu po stronie dyskontów, proximity i convenience, presja konkurencyjna w segmencie non-food ze strony e-commerce oraz wyspecjalizowanych dyskontów niespożywczych.
"Nawet jeśli duże formaty zachowują konkurencyjność cenową, to wygoda, bliskość i elastyczność formatów mniejszych przeważają w decyzjach zakupowych" - napisano.
(PAP Biznes)
map/ ana/
