DZIEŃ NA RYNKACH: Na Wall Street spadki, Dow w dół o ok. 400 pkt.
Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się spadkami, choć ich skala zmniejszyła się w stosunku do pierwszych godzin handlu. Dow Jones stracił ok. 400 punktów. Obawy rynków pomogła złagodzić zapowiedź prezydenta USA o możliwej eskorcie tankowców przez Cieśninę Ormuz i zapewnieniu przez Stany Zjednoczone ubezpieczenia dla handlu morskiego w Zatoce Perskiej.
Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,83 proc., czyli ok. 400 pkt. i wyniósł 48.501,27 pkt. W ciągu dnia indeks zniżkował nawet 1,2 tys. pkt.
REKLAMA
S&P 500 na koniec dnia spadł o 0,94 proc. i wyniósł 6.816,63 pkt.
Nasdaq Composite zniżkował o 1,02 proc. do 22.516,69 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 spada o 1,8 proc. i wynosi 2.602,2 pkt.
Indeks VIX rośnie o 10,4 proc. do 23,67 pkt.
Prezydent USA Donald Trump poinformował we wtorek, że jeśli będzie to konieczne, siły amerykańskiej marynarki wojennej będą eskortować tankowce przez Cieśninę Ormuz. Powiadomił też o udostępnieniu amerykańskiego ubezpieczenia wszystkim przewoźnikom działającym w cieśninie.
„Ze skutkiem natychmiastowym poleciłem amerykańskiej Korporacji Finansowania Rozwoju (DFC) udostępnienie po bardzo rozsądnej cenie ubezpieczenia od ryzyka politycznego i gwarancji na rzecz finansowego bezpieczeństwa dla całego handlu morskiego, a przede wszystkim dotyczącego energii, który odbywa się przez Cieśninę. Będzie to dostępne dla wszystkich linii żeglugowych” - napisał Trump w serwisie Truth Social.
Jak dodał, jeśli będzie to konieczne, tak szybko, jak możliwe, amerykańska marynarka wojenna będzie eskortować tankowce przez Cieśninę Ormuz.
Na rynkach panują obawy o dalszą eskalację wojny USA i Izraela z Iranem, która rozprzestrzenia się na cały region, powodując spadek podaży surowców energetycznych i niepokój o wzrost inflacji.
Cena ropy Brent wzrosła we wtorek o 4,7 proc. do 81,4 USD za baryłkę. To kontynuacja poniedziałkowego wzrostu o 6 proc. Cena ropy WTI wzrosła o 4,7 proc. do blisko 75 USD za baryłkę, po tym jak w poprzedniej sesji również odnotowała 6-procentowy wzrost.
Wypowiedź Trumpa o zapewnieniu przez Stany Zjednoczone ubezpieczenia dla handlu morskiego w Zatoce Perskiej spowodowała wyhamowanie wzrostów cen ropy w przedłużonym obrocie giełdowym.
Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w poniedziałek wieczorem zamknięcie cieśniny Ormuz – najważniejszej na świecie trasy tranzytowej dla ropy naftowej - i zagroziła, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć przez ten szlak.
"Patrząc historycznie, rynek amerykański jest w stanie zignorować takie wstrząsy geopolityczne" - powiedział CNBC Jeffrey O’Connor z Liquidnet, ale zauważył, że dalszego zamknięcia Cieśniny Ormuz nie można ignorować, biorąc pod uwagę, że około 20 proc. światowego zużycia ropy naftowej przez nią przechodzi.
Znaczenie Cieśniny Ormuz nie ogranicza się wyłącznie do ropy naftowej: jest to również kluczowy kanał przesyłowy dla produktów rafinowanych, gazu skroplonego LNG i aluminium.
Według danych dotyczących statków i źródeł branżowych, irańskie ataki na statki przepływające przez Cieśninę Ormuz doprowadziły do gwałtownego wzrostu globalnych stawek za transport ropy naftowej i gazu, a także drastycznego ograniczenia ruchu na szlaku.
Prezydent USA Donald Trump we wtorek powiedział serwisowi Politico, że Iranowi kończą się wyrzutnie, natomiast amerykańskie firmy zbrojeniowe w szybkim tempie produkują niezbędne dla USA uzbrojenie. Trump powiedział, że wojna może trwać od czterech do pięciu tygodni - albo może się skończyć za kilka dni.
Przekazał, że byłby otwarty na nawiązanie kontaktu z nowym, przekształconym rządem irańskim, jeśli taki wyłoni się z trwającego konfliktu. Przypomniał, że w atakach zginęło 49 najwyższych przedstawicieli władz Iranu.
Prezydent USA oświadczył też we wtorek, że nie jest zadowolony z Hiszpanii i zapowiedział zerwanie handlu z tym krajem, po tym jak odmówiono USA wykorzystywania ich baz wojskowych.
We wtorek wszystkie sektory indeksu S&P 500, z wyjątkiem sektora finansowego, odnotowały spadki. Mocno traciły spółki przemysłowe w obawie, że wyższe ceny ropy mogą negatywnie wpłynąć na gospodarkę Stanów Zjednoczonych.
Wzrost cen energii spowodował wzrost rentowności obligacji skarbowych w obawie, że może to spowodować ponowny wzrost inflacji, w momencie, gdy inwestorzy amerykańscy liczą na dalsze obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w celu ożywienia gospodarki.
Inwestorzy obawiają się, że wyższe ceny ropy mogą pobudzić inflację w całej gospodarce i dodatkowo skomplikować decyzje Fedu ws. polityki monetarnej, który i tak już borykał się z podwyżkami cen spowodowanymi cłami.
Akcje spółek technologicznych, takich jak Nvidia i Tesla, spadły we wtorek odpowiednio o 1,3 proc. i 2,7 proc. Spadkom oparł się Microsoft, notowania spółki poszły w górę ponad 1,3 proc.
Target zyskał 6,7 proc. dzięki lepszym od oczekiwań wynikom za czwarty kwartał.
Dolar umacnia się o 0,77 proc. wobec koszyka walut do 99,27 pkt.
Rentowność 10-letnich UST rośnie o 1 pb. do 4,06 proc.
Na rynku ropy kontrakty na WTI na kwiecień zwyżkują o 3,8 proc. do 73,92 za baryłkę, a majowe futures na Brent rosną o 4,1 proc. do 80,94 USD/b.
(PAP Biznes)
pel/
