Przejdź do treści

udostępnij:

DZIEŃ NA RYNKACH: Na Wall Street kolejny dzień spadków; gwałtownie rosną ceny ropy

Indeksy giełdowe w USA spadły w piątek, pogłębiając tygodniowe zniżki, w związku z gwałtownym wzrostem cen ropy naftowej i reakcją inwestorów na nieoczekiwany spadek liczby nowych miejsc pracy w USA. Ropa WTI odnotowała największy tygodniowy wzrost w historii handlu kontraktami terminowymi.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,95 proc. i wyniósł 47.501,55 pkt.

REKLAMA 

 

S&P 500 na koniec dnia spadł o 1,33 proc. i wyniósł 6.740,02 pkt.

Nasdaq Composite zniżkował o 1,59 proc. do 22.387,68 pkt.

Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 spada o 2,4 proc. i wynosi 2.524 pkt.

Indeks VIX rośnie o 25,4 proc. do 29,79 pkt.

Nastroje zdominowały napięcia geopolityczne, które spowodowały gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i wznieciły nowe obawy o inflację w regionie wobec zagrożenia dla dostaw energii z Bliskiego Wschodu.

Cena ropy West Texas Intermediate przekroczyła w piątek 90 dolarów za baryłkę i zakończyła tydzień wzrostem o 35 proc. — największym od czasu rozpoczęcia handlu kontraktami terminowymi na ropę w 1983 roku.

Ceny ropy gwałtownie wzrosły w piątek po tym, jak prezydent Donald Trump napisał w poście na Truth Social, że nie zaakceptuje żadnego układu z Iranem poza „bezwarunkową kapitulacją”. Oznajmił też, że nowy przywódca Iranu musi być akceptowalny dla Stanów Zjednoczonych.

Później rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt tłumaczyła, że „bezwarunkowa kapitulacja” Iranu oznacza moment, w którym prezydent Trump uzna, że zrealizował swoje cele, a Iran nie stanowi już zagrożenia.

Portal Axios, powołując się na źródła, podał, że sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział swoim odpowiednikom z krajów arabskich, że wojna z Iranem będzie trwała jeszcze kilka tygodni.

Minister energii Kataru Saad al-Kaabi powiedział w wywiadzie dla dziennika „The Financial Times”, że nawet gdyby wojna zakończyła się natychmiast, Katar potrzebowałby tygodni, czy nawet miesięcy, aby powrócić do wcześniejszego cyklu dostaw.

Ostrzegł, że wojna na Bliskim Wschodzie może „zniszczyć gospodarki całego świata”, przewidując, że wszyscy eksporterzy energii z Zatoki Perskiej wstrzymają produkcję w ciągu kilku tygodni. Ocenił, że ceny ropy naftowej mogą wzrosnąć do 150 dolarów za baryłkę w ciągu dwóch do trzech tygodni, jeśli tankowce i inne statki handlowe nie będą mogły przepływać przez cieśninę Ormuz.

„Ostrzeżenie ministra energii Kataru, że przedłużający się konflikt może doprowadzić do załamania gospodarek na całym świecie, ponownie wstrząsnęło rynkami finansowymi” – powiedziała Susannah Streeter, główna strateg inwestycyjna w Wealth Club.

Centrum Informacji Morskiej (JMIC) poinformowało, że ruch statków w cieśninie Ormuz, kluczowym szlaku wodnym transportu ropy naftowej, został niemal całkowicie wstrzymany.

Z informacji „Wall Street Journal” wynika, że Kuwejt rozpoczął ograniczanie wydobycia ropy naftowej na części swoich pól naftowych po wyczerpaniu pojemności magazynowej. Według analityków, jeśli spowodowany wojną kryzys się przedłuży, podobne decyzje mogą podjąć też inne kraje OPEC.

"Myślę, że im dłużej to będzie trwało, tym bardziej wpłynie to na zachowanie rynku akcji" - powiedział Jed Ellerbroek, zarządzający w Argent Capital Management.

„Rynki nadal unikają ryzyka, ponieważ narastają obawy o czas trwania konfliktu i potencjalne zakłócenia w dostawach energii” – powiedział Angelo Kourkafas, starszy strateg ds. inwestycji globalnych w Edward Jones. Dodał, że wzrost cen ropy naftowej w USA potęguje obawy o inflację, co może wywrzeć presję na wydatki konsumentów.

Inwestorzy oceniali też w piątek dane z rynku pracy USA za luty. Liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w USA spadła w lutym o 92 tys. Oczekiwano zwyżki o 55 tys. Dwumiesięczna korekta payrolls wyniosła: -69 tys.

Stopa bezrobocia w USA wyniosła 4,4 proc., oczekiwano 4,3 proc. wobec 4,3 proc. przed miesiącem.

„Główne dane były bardzo rozczarowujące i będą podsycać obawy, że rynek pracy – pomimo dobrych wyników styczniowego raportu o zatrudnieniu – słabnie" – powiedział Tim Holland, dyrektor inwestycyjny w Orion.

„Biorąc pod uwagę ostatni wzrost cen energii, nie zdziwiłoby nas, gdyby na Wall Street pojawiły się głosy o stagflacji – toksycznej mieszance spowolnienia wzrostu gospodarczego i rosnącej inflacji, jak w latach 70" - dodał.

Akcje Boeinga wzrosły podczas piątkowej sesji ponad 4 proc. w reakcji na doniesienia agencji Bloomberg, że spółka prowadzi rozmowy z chińskim rządem w sprawie zamówienia samolotów.

Akcje Marvell Technology wzrosły ponad 18 proc. po tym, jak firma produkująca chipy zaprognozowała przychody w roku fiskalnym 2028 powyżej szacunków.

Notowania Gap poszły w dół ponad 14 proc. po ostrzeżeniu o presji i niepewności wynikającej z amerykańskich ceł importowych oraz prognozowaniu skorygowanego zysku rocznego znacznie poniżej szacunków.

Na rynku ropy kontrakty na WTI na kwiecień zwyżkują o 11,92 proc. do 90,67 USD za baryłkę, a majowe futures na Brent rosną o 8,09 proc. do 92,32 USD/b.

(PAP Biznes)

pel/

udostępnij: