Przejdź do treści

udostępnij:

Arctic Paper przewiduje CAPEX w '26 na maks. 150 mln zł wobec prawie 300 mln zł w '25

Arctic Paper wdraża programy ostrożnościowe i ogranicza wydatki oraz przewiduje, że tegoroczny CAPEX wyniesie maksymalnie 150 mln zł wobec prawie 300 mln zł w 2025 r. - poinformowała CFO Katarzyna Wojtkowiak. Arctic Paper zdecydował też o kilkuprocentowych podwyżkach cen papieru od kwietnia i czerwca.

"Kładziemy największy nacisk na poprawę naszej efektywności kosztowej, zarówno w segmencie papieru, jak i celulozy, mamy programy oszczędnościowe wdrożone w życie, a także pilnujemy bardzo mocno naszej sytuacji gotówkowej, ograniczamy wydatki" - powiedziała Wojtkowiak podczas telekonferencji.

"Ograniczamy mocno wydatki inwestycyjne. O ile w roku 2025 te wydatki osiągnęły poziom prawie 300 mln zł w całej grupie Arctic Paper, o tyle na rok 2026 przewidujemy, że CAPEX nie przekroczy 150 mln zł" - dodała.

Prezes Michał Jarczyński poinformował, że grupa "bardzo mocno ogranicza swoje apetyty inwestycyjne" w segmencie celulozy, papieru, jak również w segmentach energii i opakowań. W tym roku stara się dokończyć właściwie tylko już rozpoczęte projekty.

"Biorąc pod uwagę te niezadowalające wyniki finansowe, jakie uzyskaliśmy w pierwszym kwartale, podjęliśmy decyzję, żeby zwiększyć przychody poprzez podwyżkę cen papieru i została ona wdrożona od 1 kwietnia. Natomiast widząc to, że koszty rosną, że koszty transportu, koszty ropy naftowej i chemikaliów również rosną, podjęliśmy kilkanaście dni temu decyzję o ogłoszeniu kolejnej podwyżki cen papieru ze skutkiem od 1 czerwca 2026 roku" - powiedział prezes.

"Ceny kwietniowe do cen marcowych wzrosły mniej więcej o 4,2 proc. Kolejna podwyżka o podobny poziom, około 4-5 proc., ogłoszona będzie od 1 czerwca" - zapowiedział dodał.

Wyjaśnił, że decyzja o podwyżce ceny nie wynikała ze wzrostu popytu, ale z rosnących kosztów i miała na celu starania o utrzymanie marży.

Jarczyński poinformował, że zarówno cała branża, jak i Arctic Paper odczuwają skutki kryzysu na Bliskim Wschodzie w postaci istotnego wzrostu kosztów transportu oraz cen chemikaliów. Wynika to z tego, że zdecydowana większość chemikaliów używanych przez branżę to pochodne ropy naftowej.

"Niektórzy producenci europejscy chemikaliów, tak na przykład firma BASF, sygnalizują, że są pewne braki podstawowych komponentów, a to może spowodować brak chemikaliów niezbędnych do różnych procesów produkcyjnych" - powiedział prezes.

Według niego, braki niektórych chemikaliów mogą pojawić się za 5-6 tygodni, dlatego Arctic Paper zwiększa nieco zapasy w tym zakresie.

Jarczyński spodziewa się kontynuacji spadku cen drewna co najmniej do końca czerwca tego roku i ocenia, że ceny celulozy, które rosną od początku roku, osiągnęły swoje optymalne poziomy na początku drugiego kwartału. Spółka oczekuje stabilizacji cen celulozy w trzecim i czwartym kwartale.

Jeśli chodzi o segment papieru, spółka nie widzi przesłanek świadczących o poprawie sytuacji popytowej w najbliższym czasie.

Arctic Paper miał w pierwszym kwartale 2026 roku 2,6 mln zł zysku EBITDA. Wynik był lepszy od oczekiwań analityków, którzy liczyli na 1,5 mln zł zysku EBITDA. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży w I kwartale wyniosły 814 mln zł, podczas gdy konsensus PAP Biznes zakładał przychody na poziomie 839,7 mln zł.

(PAP Biznes)

tom/ asa/

udostępnij: