Pepco widzi kontynuację wysokiej sprzedaży LFL, rozmawia o zbyciu Dealz (wywiad)
Pepco Group widzi kontynuację rozpoczętego w maju trendu wysokich wzrostów sprzedaży w ujęciu LFL, choć prognozę wzrostów przychodów nadal pozostawia bez zmian - poinformował PAP Biznes prezes Stephan Borchert. Pepco prowadzi rozmowy z zainteresowanymi przejęciem sieci Dealz i podtrzymuje plan zamknięcia procesu w tym roku obrotowym.
"Nastroje konsumentów są nieco pod presją, co jest wszędzie bardzo widoczne. Ale dla nas dobrą wiadomością jest to, że nastroje te skłaniają konsumentów do poszukiwania większej wartości. I właśnie w tym Pepco się specjalizuje i to przyciąga klientów do naszych sklepów" - powiedział PAP Biznes prezes Pepco Group.
"Wszyscy mieliśmy problem z tą niezwykle zimną pogodą w kwietniu, było to widoczne również u nas. Ale majowy trend z bardzo wysokim wzrostem sprzedaży LFL utrzymuje się nadal i dotyczy wszystkich krajów i wszystkich kategorii" - dodał.
Spółka podała wcześniej w czwartek, że w dwóch tygodniach do 16 maja 2026 r., Pepco odnotowało znaczące przyspieszenie dynamiki handlowej, przy wzroście przychodów LFL o +11,6 proc. z wyłączeniem FMCG (+10,2 proc. uwzględniając FMCG).
Pepco podtrzymało też prognozy na cały rok finansowy po tym, jak podwyższyło je (dla bazowych wyników netto i EBITDA) w kwietniu.
"Podnieśliśmy nasze prognozy na cały rok 2026. Utrzymaliśmy jednak nasze cele dotyczące przychodów na poziomie 6-8 proc. wzrostu, jednocześnie zwiększając prognozę zysków. Robimy to, ponieważ utrzymanie obecnego poziomu oczekiwanych przychodów jest po prostu rozsądne, biorąc pod uwagę obecną niepewność" - powiedział Borchert PAP Biznes.
Pepco Group podtrzymało prognozę wzrostu bazowej EBITDA na koniec roku obrotowego 2026 o niskie kilkanaście proc. w ujęciu rdr. Zapowiedziało, że wzrost bazowej EBITDA w drugiej połowie roku obrotowego będzie umiarkowany, z uwagi na uwzględnienie wzrostu kosztów transformacji o 25–35 mln euro w ujęciu zannualizowanym.
Pepco Group miało w I poł. 2025/26 r. 516 mln euro bazowej EBITDA, wobec 439 mln euro rok wcześniej. Przychody grupy w ujęciu porównywalnym (LFL) z wyłączeniem towarów szybkozbywalnych (FMCG) wzrosły o 3,6 proc.
Przychody grupy w I półroczu wyniosły 2,5 mld euro przy wzroście o 5 proc. rdr oraz pomimo negatywnego wpływu wyjścia ze sprzedaży FMCG. Jak podano, wpływ ten będzie malał w II półroczu.
Spółka podtrzymała także plan wydzielenia Dealz do końca roku obrotowego 2026.
"Jesteśmy w trakcie procesu sprzedaży Dealz. To dla nas strategicznie słuszne posunięcie. Obecnie rozmawiamy z zainteresowanymi stronami i potwierdzamy nasz zamiar i zobowiązanie do sprzedaży Dealz przed końcem naszego roku obrotowego" - dodał prezes.
ROZWÓJ W EUROPIE ZACHODNIEJ, UKRAINA JEDYNYM NOWYM RYNKIEM
"Jeśli chodzi o nasz rozwój w Europie Zachodniej, jesteśmy głęboko przekonani, że stworzyliśmy tu nowy silnik wzrostu. W związku z tym, zaktualizowaliśmy nasz program otwierania sklepów w Europie Zachodniej do co najmniej 600 placówek do 2030. Na razie skupiamy się na Półwyspie Iberyjskim i Włoszech. Są jednak również inne kraje, które radzą sobie bardzo dobrze, czy to Grecja, czy Niemcy, czy Portugalia, która oczywiście jest częścią Półwyspu Iberyjskiego" - powiedział Borchert.
Spółka podała w komunikacie, że zachęcające wyniki sklepów w Europie Zachodniej doprowadziły do rozszerzenia planów ekspansji. Pepco planuje w latach obrotowych 2027-2030 otworzyć co najmniej 600 nowych sklepów w krajach Europy Zachodniej, gdzie już prowadzi działalność. Stanowiłoby to podwojenie obecnej liczby sklepów w tych państwach.
Poinformowała też, że planuje próbne uruchomienie niewielkiej liczby sklepów w Ukrainie, w uważnie wyselekcjonowanych regionach kraju, z uwzględnieniem bezpieczeństwa pracowników, biorąc pod uwagę trwający konflikt zbrojny.
"Nasze plany dotyczące Ukrainy będą miały minimalny wpływ na CAPEX, ponieważ dokładnie wiemy, ile wydajemy na otwarcie jednego sklepu. Dysponujemy dobrze rozwiniętą infrastrukturą wokół tego kraju, niezależnie od tego, czy chodzi o Węgry, Polskę, czy Rumunię. Posiadamy infrastrukturę łańcucha dostaw, która nam pomaga i będzie miała tu swój wkład" - powiedział prezes.
"Podchodzimy do tego poważnie, ale ostrożnie. Poważnie, ponieważ to ogromna szansa: w Polsce było ponad cztery lub pięć milionów Ukraińców. Znają naszą markę, dlatego rozpoznawalność marki jest wysoka. Przeprowadziliśmy analizę rynku i wiemy, że nasza propozycja będzie bardzo silnie rezonować z ukraińskimi klientami. A zatem szansa jest ogromna. Ale oczywiście, biorąc pod uwagę niepewność na rynku, będziemy ostrożni" - dodał.
Zapowiedział, że podobnie jak w Europie Zachodniej, najpierw przeprowadzony zostanie "proof of concept", potem nastąpi ocena osiągniętych efektów i następnie zdefiniowanie dalszych działań.
"Możemy bardzo szybko zwiększyć skalę, ale robimy to krok po kroku" - powiedział.
Poza Ukrainą - która będzie 20. rynkiem, na którym Pepco jest obecne - spółka nie ma na razie planów wejścia do kolejnych krajów.
"Przez kolejne dwa, trzy lata będziemy bardzo zajęci wdrażaniem rozwoju sieci w tych krajach, w których jesteśmy obecnie i budowaniem silnej koncentracji na tych rynkach. Dlatego nie mamy w planach żadnych nowych krajów" - powiedział Borchert.
SKUP AKCJI W 2026 R., WZROST WSKAŹNIKA DYWIDENDY W KOLEJNYCH LATACH
Prezes poinformował, że zapowiedziany jednorazowy zwrot kapitału akcjonariuszom w wysokości do 400 mln euro w formie proporcjonalnego skupu akcji, realizowanego w drodze wezwania do sprzedaży akcji, zostanie przeprowadzony w drugim półroczu, choć za wcześnie na razie na podanie bardziej szczegółowych terminów. Obecnie trwają techniczne przygotowania do tego procesu.
"Od przyszłego roku obrotowego rozdysponujemy całą nadwyżkową gotówkę z lewarowanych wolnych przepływów pieniężnych z poprzedniego roku wraz z regularnymi dywidendami. I zadeklarowaliśmy, że podwyższamy wypłaty do 40 proc. z zysku bazowego po opodatkowaniu. To kwestia czasu, choć w tym roku w porównaniu do zeszłego roku zanotowaliśmy wzrost o 5 proc. w tym zakresie. Nie podaliśmy jeszcze szczegółów technicznych, ale z pewnością podejmiemy działania już w przyszłym roku, choć na razie nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów" - powiedział Borchert.
Jak podała spółka, zarząd oczekuje stopniowego zwiększania wskaźnika wypłaty dywidendy w kierunku poziomu 40 proc. w ciągu najbliższych kilku lat.
Grupa wypłaciła pierwszą dywidendę w roku obrotowym 2024, w oparciu o wskaźnik wypłaty na poziomie 20 proc. całorocznego bazowego zysku netto. W roku obrotowym 2025 wskaźnik wypłaty dywidendy został podwyższony do 25 proc. całorocznego bazowego zysku netto.
Tomasz Oljasz
(PAP Biznes)
tom/ osz/
