Przejdź do treści

udostępnij:

Litewski minister finansów sceptyczny wobec możliwości dodatkowego opodatkowania Orlen Lietuva

Litewski minister finansów Taurimas Valys sceptycznie ocenił w czwartek możliwość dodatkowego opodatkowania spółki Orlen Lietuva przez wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych w związku z rosnącymi cenami paliw. Wskazał m.in. na ryzyko pogorszenia stosunków z Polską.

"Szczegółowo przeanalizowaliśmy tę kwestię. Otrzymaliśmy również nieformalną opinię z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, z której wynika, że resort ten nie byłby skłonny poprzeć takiego rozwiązania ze względu na pewne zagrożenia dla stosunków dwustronnych. Ryzyko jest wysokie, a potencjalny efekt niewielki – od zera do 46 milionów euro" – powiedział minister finansów.

Premier Mindaugas Sinkeviczius poinformował podczas posiedzenia w Sejmie, że „dyskusje na temat ewentualnego podatku od nadzwyczajnych zysków znajdują się wciąż na wczesnym etapie i nie osiągnięto jeszcze konsensusu politycznego” w tej sprawie.

"Na razie nie podejmujemy żadnych działań politycznych, ale analiza trwa" – powiedział Sinkeviczius.

Wskazał, że Orlen Lietuva, spółka należąca do polskiego koncernu Orlen i obsługująca jedyną rafinerię ropy naftowej w krajach bałtyckich w Możejkach, jest ważnym pracodawcą, a ewentualna decyzja w sprawie podatku od nadzwyczajnych zysków wymaga uwzględnienia zarówno jej znaczenia gospodarczego, jak i stosunków międzynarodowych.

W związku z rosnącą ceną paliwa kwestię możliwość dodatkowego opodatkowania spółki Orlen Lietuva w czwartek w litewskim parlamencie poruszył liberalny poseł Simonas Gentvilas. Zwrócił m.in. uwagę, że w Polsce uchwalono ustawę nakładającą podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. 

W ubiegłym tygodniu również doradca prezydenta Litwy Ramunas Dilba wskazał opodatkowanie nadzwyczajnych zysków Orlenu Lietuva jako jedno z możliwych narzędzi łagodzenia skutków drożejących paliw.

O takim podatku w litewskiej przestrzeni publicznej mówi się od kilku miesięcy. Eksperci przypominają, że od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie wzrosła marża zysku hurtowników produktów naftowych, w tym Orlenu Lietuva.

Były minister energetyki Żygimantas Vaicziunas podkreślał, że ewentualne wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków Orlenu Lietuva powinno być koordynowane z Polską, aby uniknąć zakłóceń na rynku i ryzyka niedoborów paliw.

Orlen Lietuva to strategiczna spółka na Litwie, obsługująca rafinerię ropy naftowej w Możejkach i terminal naftowy w Butyndze. Zatrudnia ponad 1,5 tys. osób. Rafineria jest też jednym z największych płatników podatków w kraju. W ubiegłym roku wpłaciła do budżetu Litwy m.in. 415,6 mln euro podatków.  

z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)  

aki/ kar/ ktl/ ana/


udostępnij: