Koronawirus może opóźnić BREXIT czyli wyjście Wielkiej Brytanii z UE
Obrazek użytkownika Natalia Kieszek
07 kwi 2020, 06:40

Koronawirus stanął na drodze BREXIT. Epidemia COVID-19 może opóźnić wyjście Wielkiej Brytanii z UE

Finalizacja brexitu, czyli negocjacje handlowe Wielkiej Brytanii z Unią Europejską rozpoczęły się na początku marca, jednak musiały zostać przerwane z powodu epidemii koronawirusa.

Przerwanie pierwszych rozmów mających na celu oficjalne wyjście Wielkiej Brytanii z UE może przedłużyć ten proces. Przypomnijmy, że obecnie trwa okres przejściowy do końca 2020 roku, podczas którego brytyjscy politycy powinni podpisać porozumienie handlowe z europejską instytucją.

Ponadto, premier Boris Johnson kilka dni temu poinformował o tym, że jego test na koronawirusa wyszedł pozytywny.

Jeszcze wczoraj wieczorem poinformowano, że stan premiera wymagał hospitalizacji na oddziale intensywnej terapii. Jego obowiązki tymczasowo ma przejąć Dominic Raab, minister spraw zagranicznych.
 

Zobacz także: Unia Europejska oficjalnie rozpoczęła negocjacje handlowe z Wielką Brytanią po procedurze Brexit i już widać, że są napięte

Co dalej z brexitem?

Pierwsza faza negocjacji handlowych pomiędzy Wielką Brytanią a UE rozpoczęła się na początku marca i miała być kontynuowana w połowie miesiąca. Jednak ze względu na wybuch epidemii, zostały one wstrzymane. Ponadto, Michel Barnier, główny negocjator z ramienia UE poinformował 19 marca, że jest zarażony koronawirusem.
 


Obecnie trwa okres przejściowy, w którym Wielka Brytania musi podjąć porozumienie handlowe z UE do końca 2020 roku. Jednak do końca czerwca brytyjski rząd musi zdecydować, czy będzie chciał go przedłużyć kolejny rok, do końca 2021 roku. Byłby to niekorzystny scenariusz dla państwa. Dlaczego?

Jeśli Wielka Brytania będzie zmuszona przedłużyć okres przejściowy do końca 2021 roku, to będzie musiała dalej przestrzegać przepisów UE. Mimo to, nie będzie mogła brać udziału w podejmowaniu unijnych decyzji. Boris Johnson jeszcze jakiś czas temu kategorycznie sprzeciwiał się przedłużaniu okresu przejściowego.

Rząd brytyjski chciałby, aby harmonogram wyjścia z UE pozostał bez zmian. Ponadto, w obliczu pandemii COVID-19 zapewnia, że cały czas jest wzmacniania zdolność kraju do radzenia sobie z kryzysem poprzez zwiększenie infrastruktury testowej i zachęcanie brytyjskich fabryk do produkcji wentylatorów i dezynfekcji rąk zamiast m.in. samochodów.

Koronawirus w UK

Jeszcze kilka tygodni temu, Wielka Brytania przyjmowała bierną postawę w zwalczaniu koronawirusa. Jednak gdy liczba zarażonych zaczęła zbyt szybko rosnąć, wprowadzono lock down państwa. Obecnie jest ponad 48,5 tys. chorych, w tym blisko 5 tys. zgonów.

Co ciekawe, niektórzy uważają, że bierna postawa Brytyjczyków w walce z koronawirusem wynikała właśnie ze względu na wystąpienie z UE. Wielka Brytania chciała pokazać swoją niezależność od innych krajów europejskich.

„Brexit prawie na pewno wpłynął na tę determinację, by nie wyglądać, jakbyśmy pracowali z krajami europejskimi. Odpowiedź na pytania dotyczące niemieckiego systemu testowania była wyjątkowo wroga” - mówi Anand Menon, profesor polityki europejskiej i międzynarodowej w King's College London.

Matthew Hancock z ministerstwa zdrowia Wielkiej Brytanii zapowiedział, że do końca miesiąca kraj będzie dążył do przeprowadzenia 100 tys. testów dziennie.

Zobacz także: Boris Johnson ogłasza lock down. Wielka Brytania stanie, aby walczyć z koronawirusem

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.