Inwestowanie na wesoło – czego inwestorzy mogą się nauczyć z tegorocznego listu Buffetta do akcjonariuszy | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Piotr Kwestarz
29 lut 2016, 15:57

Inwestowanie na wesoło – czego inwestorzy mogą się nauczyć z tegorocznego listu Buffetta do akcjonariuszy

Jak co roku, inwestorzy na całym świecie z niecierpliwością oczekiwali listu Warrena Buffetta do akcjonariuszy. Jak zwykle, w napisanym w niepowtarzalny sposób, z dużą dawką humoru liście, znajdziemy opisane sukcesy i porażki Berkshire Hathaway. Lecz nie tylko akcjonariusze tej firmy mogą znaleźć w nim istotne informacje. Przejrzeliśmy go pod kątem uniwersalnych porad, przydatnych każdemu inwestorowi indywidualnemu.

Czego możemy się nauczyć z listu Buffetta?

W przeciwieństwie do krótkich listów polskich prezesów spółek giełdowych, ten zawiera aż 30 stron. Większość listu, co jest zrozumiałe, poświęcona jest omówieniu decyzji inwestycyjnych poczynionych w spółce, ale można wyłuskać z niego także ponadczasowe lekcje inwestycyjne. Oto najciekawsze z nich.

1. Zwróć uwagę kto zarządza i jak zarządza

Według Buffetta, jednym z najważniejszych punktów w analizie spółki, w którą zamierzmy zainwestować, jest ocena zarządzających nią osób:

„Te cztery biznesy [mowa tu o American Express, Coca-Cola, IBM i Wells Fargo - przyp. red.] są doskonale zarządzane i prowadzone przez managerów, którzy są i utalentowani, i jednocześnie skupiają się na korzyściach dla akcjonariuszy. Ich zwroty z kapitału są doskonałe albo wręcz oszałamiające.”

Buffett zwraca szczególną uwagę właśnie na nastawienie zarządu. Jeśli nie jest ono skierowane w stronę akcjonariuszy, to pomija takie spółki. Sam też wielokrotnie podkreśla, że to właśnie inwestorzy są najważniejsi:

„Naszym celem jest dostarczenie tobie informacji, które sami chcielibyśmy mieć, gdybyśmy się zamienili miejscami. Ty byłbyś raportującym menedżerem, a my inwestorami indywidualnymi. (Ale nie podniecaj się, na razie nie rozważamy takiej zamiany.)”

Znany inwestor podkreśla, by zarządzający faktycznie spełniali nasze oczekiwania. Byli efektywni i zwracali uwagę na koszty. Jeśli tak nie jest, to należy zrezygnować z inwestycji. Mimo, że sam, w przeciwieństwie do wielu inwestorów, mógłby taki zarząd starać się zmienić, to tego nie robi:

„Zawsze pamiętam o słowa Mungera: <Jeśli chcesz zagwarantować sobie życie w nieszczęściu, to upewnij się, że poślubisz kogoś, kogo zachowanie masz zamiar zmienić.>”

2. Zwiększaj zaangażowanie w akcje, które się sprawdziły

W tym roku Berkshire zwiększył zaangażowanie w najlepsze swoje inwestycje: American Express, Coca-Cola, IBM i Wells Fargo. Płacą one dywidendy lub skupują akcje własne. Jeśli więc mamy w portfelu spółkę z odpowiadającym nam zarządem i jesteśmy zadowoleni z jej rozwoju, to dokupujmy jej akcje, nawet jeśli wciąż jesteśmy tylko akcjonariuszami mniejszościowymi:

„W Berkshire wolimy mieć nawet mały pakiet akcji wspaniałej spółki niż posiadać 100% takiego sobie biznesu. Lepiej mieć częściowe udziały z nadzieją na diament, niż być właścicielem wszystkich kryształów górskich.”

3. Uważaj jak ktoś używa EBITDA zamiast zysku operacyjnego, mówiąc o wartości firmy

Między wierszami, Buffett zwraca uwagę na sposoby wyceny spółek giełdowych. Nie podoba mu się, że zarządzający pomijają często odpisy amortyzacyjne i pokazują zyski operacyjne bez uwzględnienia amortyzacji:

„Odpisy amortyzacyjne są skomplikowanym tematem, ale prawie zawsze są to prawdziwe koszty. (…) Gdy prezesi lub bankierzy inwestycyjni używają danych sprzed amortyzacji, takich jak EBITDA, do wskaźników wyceny, to obserwujcie, czy ich nosy się przypadkiem nie wydłużają podczas wypowiedzi.”

4. Dobra firma, to firma zwiększająca swoją wydajność

Według Buffetta dobra firma, to firma potrafiąca zwiększać swoją wydajność. Niestety nie dla każdego zarządu jest to priorytetem. Dlatego warto przyjrzeć się bliżej temu aspektowi:

„Wcześniej, mówiłem jak nasi partnerzy w Kraft Heinz starali się wykorzenić nieefektywności, zwiększając tym samym wydajność na godzinę pracy. Taki rodzaj poprawy jest tajnym składnikiem, który znacząco wpłynął na poprawę życia w Ameryce.(...) Niestety słowo „tajny” jest tutaj właściwie użyte: wciąż zbyt mało amerykanów w pełni rozumie związek między poprawą dobrobytu a wzrostem wydajności.”

5. Porażki zdarzają się nawet najlepszym - bądź na nie gotowy

Na koniec warto zwrócić uwagę na to, że Buffett podchodzi do siebie i swoich decyzji inwestycyjnych z dużym dystansem. Mimo wielu lat doświadczenia, wciąż popełnia błędy. Potrafi stanąć z boku i przyznać się do nich.

„Zrobiłem kilka głupich zakupów i kwota jaką zapłaciłem musiała być potem odpisana i pomniejszyła wartość księgową spółki.”

Nie zraża go to jednak, bo wie, że porażki są częścią drogi do sukcesu:

„Popełniłem kilka poważnych błędów w alokowaniu kapitału – te inwestycje miały bardzo kiepską stopę zwrotu. W większości przypadków myliłem się w ocenie dynamiki segmentu gospodarki, w którym te spółki działają (…) W innym przypadku źle oceniłem ludzi zasiadających w zarządzie spółki (…) W przyszłości popełnię więcej błędów. Możecie na to liczyć!”

Na koniec ważne ogłoszenie

Nawet jeśli nie masz akcji Berkshire, to i tak warto się zapoznać z tym listem - porównać go do listów firm, w które inwestujesz i zobaczyć czy prezesi mają podobne podejście do biznesu. Przeczytaj list Warrena Buffetta do akcjonariuszy Berhshire Hathaway.

Ale na koniec warto przytoczyć jeszcze jedną ważną informację. Otóż w tym roku walne zgromadzenie akcjonariuszy Berkshire Hathaway zwane „Woodstockiem kapitalizmu” będzie transmitowane na żywo:

„Charlie i ja w końcu zdecydowaliśmy się wejść w XXI wiek. Nasze coroczne spotkanie z akcjonariuszami będziemy transmitować przez internet (…) Będziemy też odpowiadać na pytania”

To dobra wiadomość dla wszystkich, niezależnie od tego czy posiadają akcje spółki Buffetta, czy nie.

„Zdecydowaliśmy się na ten krok z dwóch powodów: Po pierwsze w zeszłym roku pojawiło się aż 40 tys. inwestorów na spotkaniu. (…) Po drugie i najważniejsze: Charlie ma 92 a ja 85 lat i pewnie chcielibyście wiedzieć czy przypadkiem nam jeszcze nie odbiło. Akcjonariusze nie muszą więc przyjeżdżać do Omaha, by sprawdzić jak wyglądamy i jak się wypowiadamy (bądźcie wyrozumiali: już nie wyglądamy tak imponująco, jak kiedyś).”

„Widzowie także będą mogli zaobserwować jak stosujemy naszą dietę przedłużającą życie: podczas spotkania, Charlie i ja zjemy wystarczająco dużo słodyczy See's i wypijemy coli, by zaspokoić tygodniowe zapotrzebowanie na kalorie liniowego z NFL.”

Jak twierdzi Buffett, warto jednak przybyć osobiście, gdyż:

„Będą hot-dogi z Oscar Mayers z ketchupem Heinza i Coca-Colą – zasmakujecie więc mojego ulubionego dania (przyprowadźcie dzieciaki).”

Ponadto będą też zawody:

„W sobotę przewidujemy zawody w rzucie gazetą (…) kiedyś byłem w tym dobry jak pracowałem jako gazeciarz (…) Zmierz się ze mną! Upokórz mnie! Zwal mnie z nóg! Gazeta będzie miała ze 42 strony i musisz sam ją zwinąć – gumki niedozwolone.”

Będzie też przyjaciółka Buffetta Ariel Hsing - zawodniczka olimpijska w ping-pongu.

„Jeśli nie masz nic przeciwko ośmieszeniu się, to możesz przetestować swoje umiejętności w grze z nią. Bill Gates i ja zaczniemy i ją trochę zmiękczymy.”

Transmisja walnego zgromadzenia akcjonariuszy Berkshire Hathaway będzie dostępna pod tym adresem od godz. 9 rano (UTC-5), 30 kwietnia 2016 r.

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.