Chiński rząd postraszył spółkę gamingową Tencent, równolegle nadeszła korekta kursu CD Projekt | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
13 lip 2017, 12:15

Chiński rząd postraszył spółkę gamingową Tencent, równolegle nadeszła korekta kursu CD Projekt

Czy chiński rząd uzna, że gry to towar szkodzący zdrowiu obywateli Państwa Środka, szczególnie tych najmłodszych, i wprowadzi dalsze ograniczenia w zakresie ich sprzedaży i korzystania z nich? Jak bardzo mogłoby to uderzyć w biznes polskich producentów gier notowanych na GPW?

Kilka dni temu rządowa gazeta chińska skrytykowała produkty firmy Tencent jako uzależniające. Serwis Bloomberg uważa, że to sygnał, iż władze Państwa Środka mogą wprowadzić nowe ograniczenia w zakresie korzystania z gier. Doszło do wyprzedaży na akcjach Tencent, kurs CD Projekt, który przecież czeka na uzyskanie zgody na wejście na rynek chiński, solidarnie poszedł w dół...

Wykres 1. Notowania CD Projekt (CDR) na tle Tencent (700.HK)

1

Źródło: Opracowanie autora

Na te wydarzenia zwrócił uwagę nawet DM BOŚ w kontekście planów CD Projekt. Spółka Marcina Iwińskiego, Michała Kicińskiego i Piotra Nielubowicza chce podbić Chiny grą „Gwint”.

Jeśli rząd chiński uzna gry za produkt uzależniający, może to mieć umiarkowanie negatywne skutki dla CD Projekt. Należy jednak podkreślić, że CD Projekt ostrzegał już przed tego rodzaju ryzykiem politycznym. Co więcej, pewne ograniczenia w korzystaniu z gier video zostały już wprowadzone na rynku chińskim

napisali analitycy DM BOŚ.

Chiny to niezwykle ważny rynek gamingowy. Niedawno stał się po prostu największym rynkiem na świecie, wyprzedzając USA! Szacunki firmy analitycznej Newzoo mówią, że jest on wart około 27,5 mld USD i stanowi jedną czwartą rynku globalnego.

2

Warto podkreślić, że chiński rynek gier jest już regulowany. W dodatku na fali doniesień prasowych Tencent niedawno ograniczył maksymalny czas grania w „Honour of Kings” do 1 godz. dziennie dla użytkowników poniżej 12 lat i do 2 godzin dziennie dla użytkowników poniżej 18 lat.

CD Projekt i 11bit studios nie widzą wielkich zagrożeń...

Udało nam się uzyskać komentarz CD Projekt do tej sytuacji:

Elektroniczna rozrywka, jak każdy inny sektor gospodarki, podlega regulacjom prawnym. CD Projekt posiada lokalne przedstawicielstwo w Szanghaju i renomowanego chińskiego partnera, firmę GAEA, m.in. po to, aby wiedzieć jakie regulacje prawne obowiązują na danym rynku i jak powinniśmy się do nich dostosować. Dzięki temu „Gwint: Wiedźmińska Gra Karciana” jest tworzony w taki sposób, aby spełniać wszystkie chińskie wymagania, łącznie z systemami przeciwdziałającymi zbyt długiemu czasowi rozgrywki u nieletnich

zapewniła Karolina Gnaś, starszy menedżer ds. relacji inwestorskich w CD Projekt.

A co z innymi polskimi producentami gier? Chiński rynek jest niezwykle ważny m.in. dla 11bit studios...

Nie czujemy się uprawnieni do komentowania działań władz chińskich w stosunku do branży growej i graczy, w tym ograniczeń w zakresie korzystania z gier. Racjonalni inwestorzy przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych muszą brać pod uwagę różne ryzyka, w tym ryzyka polityczne, które mogą mieć przełożenie na wyniki finansowe a w konsekwencji i wycenę rynkową spółek. Chiny dla 11 bit studios stanowiły w 2016 roku jeden z trzech najważniejszych, jeśli chodzi o wielkość przychodów, rynków. Spółka ma bardzo dobre relacje z chińskimi partnerami biznesowymi, w tym ze spółką Tencent. Dlatego nasza kolejna gra, nad którą pracujemy, a której premiera planowana jest w II półroczu br., czyli „Frostpunk”, zostanie wydana również w wersji chińskojęzycznej. Podobnie, w wersji chińskojęzycznej ukazywały się będą gry zewnętrznych deweloperów, które wydajemy w ramach działalności wydawniczej 11 bit publishing

zapewnia Dariusz Wolak, IR manager w 11bit studios.

...podobnie jak analitycy i zarządzający

Zapytaliśmy ekspertów z rynku finansowego, żywo zainteresowanych nowymi technologiami i branżą gier video, o to, czy chiński rząd może zaostrzyć przepisy dotyczące dystrybuuowania i korzystania z gier oraz czy to może mocno uderzyć w biznes polskich producentów gier.

Te doniesienia z ostatnich tygodni nie będą raczej miały wpływu na wyniki finansowe producentów gier. Zakomunikowała to m.in. spółka Tencent. Jeśli chodzi o CD Projekt, to widać, że spółka dba o dostosowywanie się do lokalnych regulacji. W dodatku najmłodsi gracze, którzy są chronieni, nie są istotną częścią audytorium CD Projekt. Trudno więc spodziewać się negatywnego wpływu tego, co dzieje się w Chinach, na kurs CD Projekt

stwierdził Rafał Dobrowolski, zarządzający funduszu Tar Heel Capital Globalnej Innowacji.

Według Karola Brodzińskiego, analityka Erste Securities Polska, istnieje ryzyko tego, że chiński rząd rzeczywiście wprowadzi ograniczenia dostępności gier wideo, takie jak ograniczenie czasu grania w daną grę osobom w określonym wieku podobne do tych, które wprowadził sam Tencent. Jednak jeśli pojawi się jakaś legislacja w tym względzie, będzie ona skierowana w gry, które przedstawiają specyficzne cechy przyczyniające się do uzależnienia, wskazuje Brodziński.

Regulacje mogą dotknąć głównie gry z gatunku MMORPG, czyli massively multiplayer online role-playing games. Chodzi o gry RPG online, gdzie mamy rozbudowany system rozwijania postaci oraz ciągłość rozgrywki, takiej jak „Tibia” i „World of Warcraft”. Ograniczenia będą zapewne dotyczyć głównie osób w wieku poniżej 18-tego roku życia. Oceniam więc, że ryzyka dla CD Projektu jak i Tencent są raczej ograniczone, gdyż myślę że jest mało prawdopodobne, by pojawila się legislacja całkowicie zakazująca gier.

Jeśli „Gwint” nie ma w sobie wielu elementów mechaniki rozgrywki, które sprawiłyby, że gra może być potraktowana jako potencjalnie uzależniająca, to – zdaniem Brodzińskiego – po uzyskaniu certyfikacji może się dobrze przyjąć na rynku chińskim.

Analityk Erste Securities zwraca także uwagę, że polscy producenci gier na razie nie specjalizują się w grach typu MMORPG – bo wymagane są tu spore nakłady, aby stworzyć otwarty świat, oprawę graficzną, a także infrastrukturę techniczną by wielu graczy mogło uczestniczyć w grze. Czyli potencjalne regulacje w nich nie uderzą.

Czy w przyszłości gry zostaną uznane za towar szkodliwy w wielu krajach?

Zapytaliśmy analityków także o to, czy masowe uzależnienie od gier video jest problemem społecznym, którym być może w przyszłości zechcą zająć się państwa, uderzając w biznes producentów gier.

Z całą pewnością kwestia uzależnienia od gier komputerowych jest pewnego rodzaju problemem społecznym, który może doprowadzić do pewnych prób tworzenia regulacji w niektórych krajach. Ale rynek gier jest już na tyle duży, że przy tej skali problemu uzależnień, jaką mamy obecnie, władze licząc na wpływy podatkowe, mogą powstrzymać się na razie od działań, które w najlepszym wypadku ograniczyłyby wzrost tego rynku

uważa Karol Brodziński.

Zupełnie inną opinię ma Rafał Dobrowolski:

Nie wydaje mi się, żeby była taka potrzeba. Średni wiek gracza na świecie przekracza 30 lat. Dorośli ludzie sami powinni świadomie decydować w jakie gry chcą grać i jak intensywnie. Uzależnienie od gier, podobnie jak uzależnienie od internetu, rzeczywiście występuje w społeczeństwie. Jednak wydaje mi się, że właściwa droga to kontakt z wykwalifikowanym specjalistą a nie odgórne ograniczenia

stwierdził zarządzający funduszu Tar Heel Capital Globalnej Innowacji.

Wszystko wskazuje więc na to, że polskie spółki gamingowe – dzięki profesjonalnym działaniom i odpowiedniemu profilowi produktów – nie zostaną uderzone nowymi regulacjami chińskiego ustawodawcy. O ile rzeczywiście takie regulacje dotyczące rynku gier w najbliższym czasie się pojawią. Ta historia jest jednak świetnym sygnałem ostrzegawczym dla inwestorów lokujących kapitał w akcjach spółek gamingowych – przypomina im, że na rynku gier istnieje również ryzyko polityczne... Ryzyko, które być może kiedyś, w bardziej odległej przyszłości, się zmaterializuje, bijąc mocno w dostawców elektronicznej rozrywki.

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.