Po kryzysie w każdej branży zazwyczaj przychodzi konsolidacja. Chcemy być aktywni na rynku M&A - mówi CEO spółki Selvita Bogusław Sieczkowski
Selvita jeszcze nie odnotowuje napływu zleceń z USA w wynikach za IV kwartał 2025 r. ani w backlogu na 2026 r. CEO spółki przyznaje, że portfel zleceń mógłby być większy, ale nie chcemy, by odbywało się to kosztem marżowości. O ożywieniu inwestycyjnym w amerykańskiej biotechnologii, nastrojach w branży oraz szacunkowych wynikach za IV kwartał rozmawiamy z prezesem zarządu Selvita S.A., Bogusławem Sieczkowskim.
Z tej rozmowy dowiesz się:
- Jak wygląda obecnie atmosfera w amerykańskiej biotechnologii?
- Czy i kiedy możemy spodziewać się zleceń od amerykańskich spółek biotechnologicznych do Selvity?
- Jak oceniać wyniki za IV kwartał 2025 r. i backlog na 2026 r. spółki?
- Perspektywy dla segmentu drug discovery?
- Plany inwestycyjne odnośnie nowego budynku i M&A.
Paweł Biedrzycki: Jakie nastroje panują w sektorze biotechnologicznym patrząc po rozmowach w trakcie konferencji JP Morgan? Czy obawy związane z regulacjami Donalda Trumpa już opadły?
Bogusław Sieczkowski, CEO Selvita: Atmosfera jest dobra, nieporównywalnie lepsza niż jeszcze kilka miesięcy temu. Pozostajemy jednak ostrożni – pamiętamy zeszłoroczną lekcję, kiedy optymizm z początku roku szybko uległ działaniom nowej administracji w USA. W drugim kwartale zeszłego roku rynek dosłownie zamarł. Od tamtej pory wiele jednak zmieniło się na plus.
REKLAMA
Ile z tego optymizmu jaki widać na kursach akcji spółek biotechnologicznych w USA jest już odczuwalnego bezpośrednio w Europie?
Kursy amerykańskich spółek faktycznie wyraźnie wzrosły – indeksy biotechnologiczne notują rekordowe poziomy. W minionych miesiącach przybyło również finansowania, ale pieniądze płyną obecnie głównie do dojrzałych aktywów w fazie klinicznej, w przypadku których Selvita posiada ograniczoną ofertę. Zakładamy, że upłynie jeszcze kilka miesięcy aż widoczna będzie poprawa finansowania wczesnych etapów badań (early discovery) – firmy w końcu zaczną uzupełniać swoje portfele projektów również od dołu, a nie tylko poprzez M&A, które były na rekordowych poziomach w 2025 roku.
Trzeba przy tym pamiętać, że Europa przetrwała ostatni kryzys w sektorze łagodniej niż Stany Zjednoczone – i to przede wszystkim kontynentalna Europa odpowiada za nasz wzrost w minionym roku. Dlatego obecnie kluczowa jest dla nas poprawa sentymentu w Wielkiej Brytanii i USA – na dużych rynkach, które w ostatnim czasie performowały nam gorzej. Nie widać tego jeszcze w naszym backlogu, ale obserwujemy pewne ożywienie w rozmowach z klientami oraz sygnały dotyczące nowych debiutów giełdowych (IPO) w branży biotechnologicznej, tak w Stanach Zjednoczonych, jak i Wielkiej Brytanii.
Jak interpretować w takim razie szacunkowe wyniki Selvity za czwarty kwartał i cały 2025 rok?
Gdyby nam ktoś w połowie ubiegłego roku powiedział, że w grudniu skończymy na takich poziomach, to bym nie uwierzył. Biorąc pod uwagę otoczenie, oceniamy wyniki za cały rok jako dobre. Czwarty kwartał też był wyjątkowo dobry w porównaniu do poprzedzających go miesięcy, choć porównując go z wysoką bazą z 2024 tak tego nie widać.
Sytuacja rynkowa nie wygląda źle i wydaje się poprawiać, oczywiście otwartym pozostaje pytanie o wpływ Chin na nasz rynek. Choć jesteśmy optymistami, doświadczenia z ostatnich lat nakazują nam zachować ostrożność.
Porównując sytuację w styczniu z latami 2024-2025, widać duży potencjał. Backlog na 2026 rok mógłby być wyższy, gdybyśmy zdecydowali się maksymalizować zakontraktowanie kosztem marżowości. Nie godzimy się na wszystkie warunki, jakie próbują przeforsować klienci. Wierzymy, że tak czy inaczej większość tego typu rozmów przerodzi się w zlecenia – podpisanie umów zajmie więcej czasu, ale w Selvicie zostanie więcej marży.
Kluczowe będzie tempo kontraktowania w kolejnych miesiącach.
Z czego wynika dodatni backlog w segmencie Drug Development przy jednoczesnych spadkach w Drug Discovery?
Spadki w obszarze Drug Discovery dotyczą głównie standardowych usług chemicznych (chemia organiczna i syntetyczna), w przypadku których coraz trudniej nam konkurować z dostawcami z Chin. Z tego powodu m.in. zamknęliśmy laboratorium chemiczne w Poznaniu. Dużo uwagi poświęcamy dalszym optymalizacjom w tym obszarze oraz dostosowaniu oferty. Koncentrujemy się na bardziej wyspecjalizowanych usługach, których nie można łatwo kupić u masowych dostawców.
Inne obszary w segmencie Drug Discovery, takie jak ADME, In Vivo czy Protein Science, radzą sobie dobrze w ostatnich kwartałach, utrzymują rentowność. Segment Drug Development dynamicznie rośnie i jest nastawiony na dalszą budowę skali. Ten segment nie jest obciążony ograniczonym finansowaniem jak to miało miejsce w przypadku Segmentu Odkrywania Leków.
Czy struktura klientów się zmienia i czy widzicie powrót zleceń od mniejszych firm biotechnologicznych?
Na początku roku w backlogu dominuje Big Pharma, przede wszystkim ze względu na dłuższy czas trwania kontraktów. W przypadku spółek biotechnologicznych, ożywienie inwestycyjne zazwyczaj dociera do fazy przedklinicznej z kilkumiesięcznym opóźnieniem względem projektów klinicznych. Powinno się ono wobec tego zbliżać. Kluczowym momentem dla oceny trendów i wpływu odbicia w USA na Selvitę powinna być połowa 2026 roku.
Biotechnologia w USA znowu przyciąga inwestorów i kapitał. To szansa dla polskich spółek
Jak silny złoty i słaby dolar wpływają na pozycję Selvity?
Słaby dolar jest niekorzystny dla wartości backlogu, jednak udział przychodów w dolarach jest niższy niż w euro. Dodatkowo mamy częściowo naturalny hedging, sporo kosztów ponosimy w dolarach. Koszty ponoszone w dolarze znoszą około 20 -30 procent negatywnego wpływu wahań kursowych USDPLN na wynik.
Jak rozwijają się oddziały we Wrocławiu i Poznaniu (PozLab)?
Jeśli chodzi o Wrocław i duże cząsteczki, to wciąż jest to kilkunastoosobowy zespół, z którym budujemy bazę klientów w obszarze odkrywania przeciwciał. W minionym roku zaczęliśmy w tym obszarze generować przychody, a w roku 2026 będziemy dążyli do osiągnięcia progu rentowności (break-even). Priorytetem jednak pozostaje na tym etapie rozwój kompetencji, rozbudowywanie oferty oraz zdobywanie klientów.
Jeśli chodzi o PozLab, to zespół jest u progu rentowności operacyjnej. Sukcesem okazała się inwestycja w certyfikowane laboratoria mikrobiologiczne, które są kluczowe dla segmentu Drug Development. Rozwijamy tam również analitykę małych cząsteczek, co odciąża zasoby w Krakowie.
Obydwie inwestycje już się wkomponowały w struktury Selvity i mają duży potencjał wzrostu.
Kurs akcji spółki Selvita od początku 2025 roku
Co z dalszymi inwestycjami, poinformowaliście, że planujecie budowę kolejnego budynku?
Heksagon II – bo tak nazywamy inwestycję związaną z drugim własnym budynkiem Selvity – ma nam pozwolić dalej rozwijać zaawansowane specjalizacje. Będzie to wysoce nowoczesna, zaawansowana infrastruktura, wraz z projektami badawczymi w istotnej części finansowana ze środków grantowych. Obecnie skupiamy się na kwestiach formalnych, a samą budowę przewidujemy w latach 2028-2029, przy założeniu tego, że rynek się nie pogorszy.
Gross wydatków związanych z nową inwestycją przypadnie na powyższy okres. Do tej pory Selvita będzie w zupełnie innym miejscu niż była w momencie oddawania Heksagonu I. Nowa infrastruktura będzie więc istotnie mniejszym obciążeniem dla bilansu.
Skoro zalewarowanie spółki spada to macie plany w zakresie powrotu do M&A?
Nieustannie poszukujemy nowych celów akwizycyjnych, a nasze zdolności do dokonywania przejęć rosną wraz ze spadającym zadłużeniem i odbudowującym się zyskiem EBITDA. Z reguły po kryzysie w danej branży, w kolejnym kroku następuje jej konsolidacja. Chcielibyśmy być aktywnym graczem w nadchodzącej fali konsolidacji rynku i dokładać kolejne „klocki” do struktury grupy, nie polegając wyłącznie na wzroście organicznym.
