Obecny poziom stóp procentowych jest odpowiedni i wystarczająco wysoki, aby stabilizować inflację – powiedział Adam Glapiński podczas konferencji
W czerwcu Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Adam Glapiński, jak co miesiąc skomentował decyzję oraz ocenił bieżącą sytuację gospodarczą kraju.
Posiedzenie RPP odbyło się bez niespodzianek, członkowie zdecydowali o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Oznacza to, że od marca br. stopa referencyjna wynosi 3,75 proc. Komunikat po posiedzeniu również nie zmienił swoje wydzwięku względem tego, co opublikowano w maju, Rada pozostaje w trybie „wait and see” i podkreśla, że będzie reagować na wydarzenia na bieżąco.
Niespodzianką był z pewnością majowy, wstępny odczyt inflacji, który pokazał 3,1 proc. Przypomnijmy, że w kwietniu było 3,2 proc. – po marcu i lutym, w którym CPI pokazało kolejno 3,0 proc. i 2,1 proc.
W tych warunkach oraz wobec niepewności dotyczącej dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i jej wpływu na gospodarkę Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej w Polsce. Na perspektywy te wpływają obecnie w szczególności zmiany sytuacji makroekonomicznej w otoczeniu polskiej gospodarki, w tym zmiany cen surowców i inflacji na świecie w kontekście sytuacji geopolitycznej. Czynnikami ryzyka dla perspektyw inflacji pozostają także: kształt polityki fiskalnej i regulacje dotyczące cen paliw, a także zmiany dynamiki aktywności w polskiej gospodarce, oraz dalsze kształtowanie się dynamiki płac.
– napisano w informacji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w dniach 1-2 czerwca 2026 r.
Najlepsze lokaty i konta oszczędnościowe w czerwcu 2026 roku
Poziom stóp procentowych w Polsce jest odpowiedni
Adam Glapiński rozpoczął konferencje od pochwalenia się nagrodą Central Banking Awards, którą odebrał za „wybitny wkład w dziedzinie bankowości centralnej, stabilność finansową oraz współpracę międzynarodową w obszarze polityki pieniężnej”.
Ponadto, prezes NBP wspomniał, że Polska znalazła się w gronie dziesięciu państw na świecie o największych oficjalnych zasobach złota.
To historyczny moment. Oczywiście mogą istnieć nieujawnione zasoby w niektórych krajach, jednak oficjalna lista pokazuje, że jesteśmy w imponującym gronie.
Na ten moment mamy 613 ton złota i NBP dąży do poziomu 700 ton. Wartość kruszcu to 324,2 mld zł, z kolei niezrealizowany zysk z wyceny sięga 153 mln zł.
Następnie prezes Glapiński przeszedł do wyjaśnienia czynników, które wpłynęły na wczorajszą decyzję Rady.
Na wczorajszym posiedzeniu RPP zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Według wstępnych danych GUS inflacja w maju wyniosła 3,1%. Oznacza to, że nieznacznie się obniżyła i nadal mieści się w przedziale odchyleń od celu inflacyjnego NBP, co jest najważniejsze. Inflacja w okolicach 3% to efekt droższych niż w poprzednich kwartałach paliw, co wynika z konfliktu na Bliskim Wschodzie. W ostatnim czasie na rynkach pojawiły się oczekiwania na zawarcie porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
– powiedział prezes NBP.
Dodał, że rynek jest teraz bardzo wrażliwy na informacje, spekulacje i reaguje bardzo gwałtownie.
Szczególności wyczekuje pozytywnych sygnałów. W efekcie ceny ropy na giełdach światowych nieco spadły. Mimo to surowiec ten nadal jest wyraźnie droższy niż na początku roku, co stanowi dla gospodarki dość silny, negatywny szok podażowy. Siła i trwałość tego wstrząsu zależą całkowicie od czynników zewnętrznych. Nie mają nic wspólnego z naszą wewnętrzną sytuacją, a w szczególności z krajową polityką pieniężną.
– podkreślił.
Adam Glapiński tłumaczył, że ceny ropy uderzają w polską gospodarkę z dwóch stron. Po pierwsze podbijając inflację, przez wyższe ceny na stacjach. Po drugie rosną koszty funkcjonowania przedsiębiorstw, co tworzy presję cenową.
Z drugiej strony wstrząs ten zmniejsza ogólną dynamikę dochodów, zwiększa niepewność i w efekcie pogarsza perspektywy aktywności gospodarczej oraz krajową koniunkturę. Na razie wiemy, że w pierwszym kwartale 2026 roku roczna dynamika PKB wyniosła 3,5%. To wciąż bardzo dobry wynik.
– powiedział Glapiński.
Prezes kolejny raz, wyraźnie podkreślił, że tak dynamiczny wzrost naszej gospodarki to zasługa posiadania własnej waluty.
Nasza gospodarka rośnie czterokrotnie szybciej niż strefa euro. Jest to jednak dynamika niższa niż w poprzednim kwartale, kiedy rozwijaliśmy się w tempie 4,1%.
W tym miejscu Adam Glapiński dodał, że obecny szok energetyczny może doprowadzić to tego, że wzrost w całym roku okaże się niższy, niż wskazywały na to prognozy.
Nadal będzie to wzrost szybki, ale nieco słabszy. Tymczasem wysoka dynamika PKB jest dla Polski, przy naszej obecnej sytuacji fiskalnej, warunkiem sine qua non i podstawowym elementem stabilności.
Dobrą wiadomością dla inflacji jest również nieco obniżona dynamika wynagrodzeń w gospodarce.
Najnowsze dane z sektora przedsiębiorstw pokazują, że w kwietniu dynamika płac w firmach spadła do najniższego poziomu od pięciu lat.
– powiedział Adam Glapiński.
Pod koniec, odpowiadając na pytanie jednego z dziennikarzy – prezes Glapiński zapewnił, że na ten moment stopy procentowe w Polsce są wystarczająco wysokie, by stabilizować inflację.
Fakt, że inflacja się lekko obniżyła, a GUS podał odczyt niższy, niż wszyscy się spodziewali, trudno interpretować inaczej niż jako czynnik zmniejszający prawdopodobieństwo podwyżki stóp. Rada Polityki Pieniężnej upoważniła mnie do tego, aby to wyraźnie zadeklarować. Obecny poziom stóp procentowych jest odpowiedni i wystarczająco wysoki, aby stabilizować inflację w obecnych warunkach makroekonomicznych. Na ten moment nie ma żadnego powodu, aby go zmieniać ani nawet otwierać dyskusję na temat takiej modyfikacji.
– odpowiedział prezes banku centralnego.
Dodał, że jeśli ceny odnotują stały wzrost, to RPP wróci do dyskusji o podwyżkach.
