Brzoska ma haka na inwestorów, którzy nie chcą oddać akcji w wezwaniu na Integer.pl | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Paweł Biedrzycki
20 kwi 2017, 07:39

Brzoska ma haka na inwestorów, którzy nie chcą oddać akcji w wezwaniu na Integer.pl

Tylko do 21 kwietnia trwa wezwanie na akcje Integer.pl ogłoszone przez Advent i Rafała Brzoskę. Wszystko wskazuje na to, że podwyższenie ceny akcji w wezwaniu do 49 zł przekonało instytucje finansowe do pozbycia się swoich pakietów. Porozumienie wzywających chce jednak zdjąć spółkę z giełdy, więc na drodze, stoją jeszcze inwestorzy indywidualni. Wygląda na to, że i na to Prezes Brzoska znalazł sposób, chodzi o emisję warrantów subskrypcyjnych upoważniających do emisji nowych akcji.

Advent i Brzoska potrzebują mniej niż 90% akcji aby zdjąć spółkę z giełdy

Według nowych przepisów, aby zdjąć z giełdy spółkę akcjonariusze ją kontrolujący muszą mieć 90% jej akcji. To oznacza, że akcjonariusze mniejszościowi Integer.pl muszą mieć powyżej 10% wszystkich obecnych akcji spółki, aby zablokować jej zdjęcie z giełdy. Jak się okazuje w przypadku Integer.pl to może nie wystarczyć. Wszystko przez wyemitowane warranty (opcje na nowe akcje), które spółka uchwaliła jeszcze przed całym wezwaniem upoważniające do wyemitowania nowych akcji.

Ile akcji wyemitować może jeszcze Integer.pl?

Najnowsze warranty uprawniające do wyemitowania 776,42 tys. akcji zostały uchwalone w lutym 2017, jeszcze przed wezwaniem na akcje Integer.pl. Wtedy Prezes spółki Rafał Brzoska zapewniał nas, że warranty mają za zadanie uatrakcyjnić emisję obligacji i pozwalać na objęcie akcji nowej emisji po cenie 50 zł za akcję.

Wiadomo, że chodzi o podwyższeniu liczby wszystkich akcji o 10%, a to oznacza, że gdyby do tego doszło to akcjonariusze mniejszościowi myszą już mieć 11% wszystkich akcji, aby zatrzymać spółkę na giełdzie. Próbowaliśmy się dowiedzieć kto posiada te warranty. Ani Integer.pl, ani Pan Rafał Brzoska nie odpowiedzieli jednak na nasze pytania. Informację na ten temat udzielił nam natomiast Advent i zadeklarował, że w tej chwili nie posiada żadnych obligacji, ani warrantów Integer.pl uprawniających do nowej emisji.

Zobacz także: Akcjonariusze Integer.pl między wezwaniem, a złamaniem

Warrantów Integer.pl jest na pewno więcej

Uchwalone w lutym 2017 roku warranty uprawniające do objęcia emisji nowych akcji w wysokości 10% obecnych to na pewno nie wszystkie warranty jakie zostały uchwalone przez spółkę. W prospekcie emisyjnym Integer.pl z lutego 2016 spółka zadeklarowała warranty na akcje serii F w wysokości 150 tys. oraz kolejne warranty 890,7 tys. na akcje serii G. W sumie daje to możliwość zwiększenia liczby akcji o kolejne 13%. Jak wynika z danych na stronie Integer.pl te akcje wciąż nie zostały wyemitowane.

To oznacza, że aby na pewno utrzymać spółkę na giełdzie akcjonariusze mniejszościowi muszą zebrać w sumie co najmniej 13% wszystkich na rynku akcji, a nie 10%. Nie udało nam się ustalić kto posiada te wszystkie warranty, ale wiele wskazuje na to, że wzywający, a zwłaszcza Pan Rafał Brzoska, mogą korzystać z warrantów i zwiększać swój udział w spółce bo te wcześniejsze to element programu motywacyjnego.

Nie wiadomo też czy pomiędzy lutym 2016, a lutym 2017 Integer.pl nie emitowała jeszcze innych warrantów na akcje, bo to jeszcze bardziej osłabiałoby pozycję broniących się przed zdjęciem Integer.pl z rynku giełdowego. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że jeżeli będzie trzeba to prezes spółki Rafał Brzoska nie cofnie się przed niczym i rozwodni kapitał Integer.pl aby zdjąć ją z giełdy. Przekonamy się pod koniec tygodnia jak dowiemy się ile wzywającym udało się ostatecznie zebrać z rynku akcji.

Zobacz także: Akcjonariusze mniejszościowi spółki Integer łączą siły przeciwko Brzosce i funduszowi Advent

Sprostowanie ze strony Integer.pl

Dopiero po publikacji artykułu przedstawiciel Integer.pl skontaktował się z naszą redakcję i poinformował o tym, że nie ma mowy o żadnych hakach. Cała transakcja w oparciu o wyemitowane w lutym 2017 roku warranty jest transparentna. Pozyskany kapitał z wyemitowanych obligacji konwertowanych na akcje został przeznaczony na kapitał obrotowy i ściągnięcie maszyn z Rosji i Ukrainy. Obligacje trafiły do inwestorów finansowych nie powiązanych ze spółka ani zarządem. Cała transakcja jest transparentna i nie ma mowy o szukaniu żadnych haków mówią przedstawiciele spółki.

Dodatkowo przedstawiciel Integer.pl dodał, że przed wezwaniem uplasowano tylko połowę z całej planowanej emisji obligacji, a do samej emisji zaproszeni byli wszyscy inwestorzy.

#ITG

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.