Wyrok TSUE w sprawie kredytów we frankach korzystny dla kredytobiorców. Polskie sądy może zalać fala pozwów przeciwko bankom

 Publiczna oferta obligacji PCC Rokita

Obrazek użytkownika Natalia Kieszek
03 paź 2019, 12:10

Zapadł wyrok TSUE w sprawie kredytów we frankach. Czy polskie banki są gotowe na skutki orzeczenia?

Sędziowie Trybunału Sprawiedliwości UE stwierdzili, że zapisy o indeksowaniu kredytu kursem obcej waluty powinny zostać usunięte z umów kredytowych. Wyrok potwierdził słowa rzecznika generalnego TSUE sprzed kilku miesięcy. To oznacza, że kredytobiorcy mają większą szansę w sprawach sądowych przeciwko bankom. Istnieją dwie możliwości rozwiązania sporów: unieważnienie kredytu lub przewalutowanie go na złotówki z oprocentowaniem LIBOR.

Na indeksie WIG-Banki widać dziś dużą zmienność, ale nie ma wielkich spadków. Spokojnie zachowują się także kursy mBanku czy Banku Millennium – dwóch banków z największą ekspozycją na kredyty frankowe. (Stan na godz. 12:15.)

Według opinii Komisji Nadzoru Finansowego, polski sektor bankowy był przygotowany na korzystne orzeczenie dla kredytobiorców.

- Polityka realizowana od długiego czasu przez Komisję i inne instytucje sieci bezpieczeństwa finansowego spowodowała, że banki z dużym udziałem kredytów walutowych zostały zobowiązane do posiadania odpowiednich kapitałów, co jest czynnikiem ograniczającym ryzyko związane z tymi kredytami - napisano w komunikacie prasowym KNF.

Przypominamy, że wyrok TSUE jest odpowiedzią na pytania prejudycjalne zadane przez warszawski sąd okręgowy. Odniósł się on do konkretnej sprawy państwa Dziubaków, którzy wzięli kredyt na 40 lat wyrażony w polskiej walucie, ale indeksowany do franka szwajcarskiego. Wydane orzeczenie nie odnosi się tylko do tego konkretnego przypadku, ale sędziowie w analogicznych sytuacjach powinni orzekać podobnie.

- TSUE uznał, że sądy krajowe nie mogą uzupełniać umowy kursem średnim NBP oraz że w toku procesu to konsument decyduje czy nieważność umowy jest dla niego korzystna. Sądy krajowe mogą więc albo stwierdzać nieważność umowy albo orzekać o przewalutowaniu. TSUE uznał także, że sąd krajowy nie może się sprzeciwić nieważności, jeśli klient się tego domaga. Wyrok TSUE jest jednoznacznie korzystny dla kredytobiorców: zarówno kredytów indeksowanych, jak i denominowanych - napisano w komunikacie kancelarii prawnej Garlacz.

Zobacz także: Wyrok TSUE, a banki - sprawdzamy poziom kredytów CHF w bankach notowanych na GPW

Wysyp spraw może zablokować dywidendy

Opinia rzecznika generalnego z maja nie była wiążąca dla polskich sądów. Natomiast wyrok TSUE jest prawomocny od dnia jego ogłoszenia. To oznacza, że polscy sędziowie powinni zacząć odnosić się do niego w sprawach sądowych dotyczących kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego.

W Polsce obecnie toczy się kilka tysięcy rozpraw w tej kwestii, a po dzisiejszym orzeczeniu może ich dojść o wiele więcej. Unieważnienie umowy kredytu bądź przewalutowanie pożyczki na złotówki z oprocentowaniem LIBOR, może nastąpić dopiero, gdy kredytobiorcy zdecydują się na pozwanie banku. Orzeczenie TSUE nie usuwa automatycznie nieuczciwych zapisów.

Jeszcze w lipcu, mec. Barbara Garlacz podkreślała, że samych pozwów przeciwko Millennium ma blisko 80, a ta liczba sukcesywnie się zwiększa. Obecnie, obok banku Millennium, z największym odsetkiem kredytów w szwajcarskiej walucie jest jeszcze mBank oraz Getin Noble.

Notowania Banku Millennium nie były tak nisko już od 2017 roku, natomiast w przypadku mBanku ostatni drastyczny spadek miał miejsce w 2016 roku.

Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku, bank Millennium nie deklarował zawiązania rezerw na poczet przyszłych sporów sądowych. Jak już pisaliśmy wcześniej, Związek Banków Polskich oszacował, że w najgorszym scenariuszu polski sektor bankowy poniesie koszty w wysokości nawet 60 mld zł. Jednak taki scenariusz może mieć miejsce w przypadku, gdy wszyscy kredytobiorcy zdecydują się na pozwanie banku.

Wciąż wysoki odsetek kredytów w CHF blokuje drogę niektórym bankom do wypłaty dywidendy. Tak jest w przypadku Millennium oraz mBanku. Wyrok TSUE może oznaczać, że banki w dłuższej perspektywie nie podzielą się jeszcze zyskami z akcjonariuszami.

Zobacz także: Posiadacze kredytów we franku szwajcarskim mają 6 lat na skuteczną walkę w sądzie – rozmowa z mec. Barbarą Garlacz

Wyrok TSUE a polski złoty

Frank szwajcarski od sierpnia utrzymywał się na poziomie 4 zł. Jednak już wczoraj cena spadła do 3,98 zł, a dzisiaj nawet do 3,96 zł. Złoty znajdował się pod presją nadchodzącego wyroku TSUE, co podkreśla Arkadiusz Balcerowski z XTB.

- Słabość złotego na przestrzeni ostatnich kilku tygodni wynikała zarówno z czynników krajowych jak i zagranicznych. Do tego pierwszego grona należy wskazać przede wszystkim na kwestię kredytów hipotecznych udzielanych w oparciu o kurs CHF. W mojej ocenie, ostatnia deprecjacja złotego to przynajmniej w połowie efekt właśnie tego ryzyka ciążącego nad rynkiem – wskazał Arkadiusz Balcerowski, makler papierów wartościowych XTB.

Źródło grafiki: Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Zobacz także: Kurs franka przebił kolejny ważny poziom. Szwajcarska waluta kosztuje już 4 zł

Artykuł będzie aktualizowany na bieżąco - także o komentarze od ważnych uczestników rynku.

--------------------------------------------------------------------------------------------

Komentarz Biura Prasowego spółki Votum:

„Trybunał wskazał, że w przypadku uznania przez sądy krajowe klauzul przeliczeniowych do franka szwajcarskiego za niedozwolone, umowa kredytu powinna dalej obowiązywać, ale już bez przeliczenia do waluty CHF, za to z oprocentowaniem opartym o stawkę LIBOR i marżę banku. W takim przypadku kredytobiorcy przysługuje roszczenie o zwrot nadpłaconych rat za okres 10 lat, a także o ustalenie obowiązywania umowy bez klauzul przeliczeniowych do franka szwajcarskiego. Powyższy wyrok jest zbieżny z treścią opinii Rzecznika Generalnego z TSUE z maja 2019 r., w której Rzecznik opowiedział się po stronie kredytobiorców, wskazując, że „gdy klauzula różnicy kursowej stanowi nieuczciwy warunek umowny, a zatem nie może być stosowana, skutkuje to przekształceniem umowy z umowy indeksowanej do franka szwajcarskiego ze stopą procentową właściwej dla tej waluty w umowę indeksowaną do złotych polskich, lecz nadal podlegającą niższej stopie procentowej odpowiedniej dla franka szwajcarskiego.

Także najnowsze orzecznictwo Sądu Najwyższego, m.in. wyrok z dnia 04.04.2019r. w sprawie o sygn. akt: III CSK 159/17 oraz z dnia 09.05.2019r. w sprawie o sygn. akt: I CSK 242/18 potwierdzają, że nieuczciwe zapisy umowne dotyczące klauzuli indeksacyjnej, powinny zostać usunięte z umowy, która jednak nadal w pozostałym zakresie powinna obowiązywać.

Podsumowując, należy oczekiwać, że dzisiejszy wyrok TSUE będzie podstawą do ujednolicenia orzecznictwa i przyspieszenia rozpoznania przez polskie sądy, do niedawna jeszcze bardzo często zawieszanych, spraw związanych ze stosowaniem nieuczciwych postanowień umownych w kredytach indeksowanych do waluty obcej, a co za tym idzie stanie się on bodźcem do podjęcia działań przez tych kredytobiorców, którzy dotychczas zastanawiali się, czy skierować sprawę na drogę postępowania sądowego. Zarówno dzisiejszy wyrok TSUE jak i ostatnie orzecznictwo Sądu Najwyższego wyraźnie pokazują, że działanie Banku w postaci umieszczania klauzul indeksacyjnych w umowach z kredytobiorcami było niewłaściwe, co skutkuje abuzywnością poszczególnych zapisów umownych. Instytucje te, potwierdzając niewłaściwe postępowanie banku, dały kredytobiorcom instrument do skutecznej walki z bankiem, będący jednocześnie realną szansą na uwolnienie się od nieuczciwych postanowień umownych. Tym samym aktualnie to kredytobiorca, w celu dochodzenia swoich praw, powinien podjąć działania w sprawie.

Co istotne, często kredytobiorcy posiadający tego typu kredyt nie zdają sobie sprawy z wysokości dotychczas nadpłaconych rat kredytowych oraz przyszłych konsekwencji wynikających z uznania przez Sąd abuzywności postanowień umownych. A przecież jest o co walczyć - przeciętne roszczenie będące skutkiem stosowania przez bank nieuczciwych warunków umowy opiewa na kwotę 70.000 zł, przy czym jest to roszczenie wyłącznie za okres przeszły, do którego należy doliczyć korzyść osiągniętą przez kredytobiorcę na skutek zmniejszenia salda zadłużenia.”

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.